Zapowiedzi nowych smartfonów z linii Honor zaczynają budzić coraz większe zainteresowanie. Systematycznie pojawiają się głosy mówiące, iż liczyć można tu na dobrą relację ceny do możliwości. Podobnie powinno być w przypadku modelu Honor 5C, którego cena odstraszać raczej nie będzie, a specyfikacja wygląda bardzo solidnie.
Tym razem producent zdecydował się na 5,2-calowy ekran IPS, na którym prezentowany będzie obraz o rozdzielczości Full HD. Pod względem wydajności powinno być całkiem dobrze, ponieważ czuwać ma nad nią ośmiordzeniowy procesor HiSilicon Kirin 650 współpracujący z 2 GB pamięci RAM. Smartfon działać będzie oczywiście pod kontrolą systemu Android, ważne, że w wersji 6.0 Marshmallow.
DLA CIEBIE
Cyfrowy Polak - Wykluczenie cyfrowe
16 GB pamięci wewnętrznej rozszerzyć można będzie o kartę pamięci. Producent podaje również informacje o obsłudze dwóch kart SIM, ale nie jest jasne czy jeden ze slotów nie będzie współdzielony z kartą pamięci.
Wątpliwości nie budzi za to obecność czytnika linii papilarnych. Ulokowano go na tylnym panelu, pod modułem głównej kamery mogącej pochwalić się matrycą 13 Mpix i przysłoną f/2.0. Wszystko zamknięte zostało w metalowej obudowie.
Specyfikacja techniczna Honor 5C:
system operacyjny Android 6.0 Marshmallow z EMUI 4.1
5,2-calowy ekran IPS Full HD
ośmiordzeniowy procesor HiSilicon Kirin 650 z grafiką Mali-T830
2 GB RAM
16 GB pamięci wewnętrznej + czytnik kart microSD
kamera główna 13 Mix, f/2.0 i przednia 8 Mpix, f/2.0
Bluetooth 4.1, Wi-Fi i LTE (opcjonalnie)
dual SIM
czytnik linii papilarnych
akumulator 3000 mAh
waga 156 g
Jak więc wypada przywoływana już cena? Honor 5C wyceniony został na 899 i 999 juanów, odpowiednio w wersji 3G i LTE. Zobaczymy, ile zapłacić trzeba będzie za smartfona na naszym rynku, ale nie powinno być to więcej niż 1000 złotych i to za bogatszy wariant.
Źródło: phonearena
Mateusz Tomczak
Od prawie 15 lat obserwujący szeroko pojętą branżę technologiczną, ale z największą uwagą przyglądający się poczynaniom producentów urządzeń mobilnych i gier. Nigdy nie odmawia testu nowego smartfona, co nie znaczy, że każdy model zachwala. Daleki od uzależnienia – niezmiennie twierdzi, że najprzyjemniejszy czas to ten poza zasięgiem sieci.