Apple nadrabia zaległości. iPhone 18 Pro z dużą zmianą w aparacie
Wieloletni paradoks smartfonów Apple'a z dopiskiem "Pro" polegał na tym, że ich domyślna aplikacja fotograficzna dotychczas nie miała trybu profesjonalnego. W iPhonie 18 Pro producent w końcu postanowił uzupełnić ten brak.
Aplikacja aparatu w iPhonie 18 Pro wreszcie pozwala na manualną kontrolę kluczowych parametrów. Użytkownicy mogą samodzielnie regulować czas naświetlania, precyzyjnie ustawiać punkt ostrości czy dostosowywać balans bieli. Nowością jest także możliwość wyświetlenia histogramu bezpośrednio na ekranie podczas kadrowania.
Rozwiązanie Apple'a nie należy jednak do najbardziej rozbudowanych trybów profesjonalnych, bo Apple zastosował zauważalne ograniczenia. Przykładowo regulacja temperatury barwowej nie ma w pełni swobodnej skali i opiera się jedynie na kilku gotowych profilach, a maksymalny czas otwarcia migawki ograniczono do jednej sekundy.
Tyle dobrego, że w iPhonie 18 Pro korekta podstawowych ustawień przynajmniej nie wymaga już instalowania zewnętrznego oprogramowania z App Store'a i żonglowania kilkoma aplikacjami do tego samego.
Od 2024 roku pełni funkcję szefa działu Mobile w serwisie benchmark.pl. W latach 2012–2023 związany był z Komórkomanią, gdzie od 2015 roku sprawował rolę redaktora prowadzącego. Swoją wiedzę i pasję do technologii rozwijał również prowadząc oficjalne blogi dla takich globalnych marek jak Nokia, Microsoft i LG. Studiował na kierunku reklama i promocja na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Poza technologią, jego zainteresowania obejmują kino, gry wideo, fizykę kwantową i astronomię.