Wprawdzie da się usłyszeć nieliczne głosy niezadowolenia płynące pod adresem Overwatch, ale grze od samego początku wróżono ogromny sukces i nic nie wskazuje na to, aby było inaczej. Już teraz można być pewnym, że Blizzard zarobi ogromne pieniądze.
eSport cały czas rośnie w siłę. Wedle analizy Morgan Stanley, Blizzard zarobi na Overwatch League przynajmniej 100 milionów dolarów rocznie. Składać będą się na to między innymi reklamy, wpłaty od sponsorów, wpływy z biletów czy sprzedanych gadżetów. Do wygenerowania wymienionej kwoty wystarczyć ma około 72 tysiące widzów w sezonie regularnym oraz około 7,7 miliona widzów w fazie pucharowej.
Nie powinno być z tym problemów, a rosnąca liczba zawodowych drużyn i oglądających to oczywiście wyższe zarobki producenta. Najbardziej optymistyczny wariant analizy Morgan Stanley zakłada powiększanie się konta bankowego Blizzard o nawet 720 milionów dolarów rocznie. Potrzeba by jednak do tego 32 ekip (a nie zakładanych 16), a także oglądalności na poziomie 75 tysięcy i aż 12 milionów, odpowiednio w sezonie regularnym i fazie pucharowej.
Możliwe, że ostateczne zakończy się na kwocie mieszczącej się gdzieś po środku. Klapy Overwatch League nie zakłada żaden scenariusz.
Źródło: dotesports
Mateusz Tomczak
Od prawie 15 lat obserwujący szeroko pojętą branżę technologiczną, ale z największą uwagą przyglądający się poczynaniom producentów urządzeń mobilnych i gier. Nigdy nie odmawia testu nowego smartfona, co nie znaczy, że każdy model zachwala. Daleki od uzależnienia – niezmiennie twierdzi, że najprzyjemniejszy czas to ten poza zasięgiem sieci.