Dron Strato od Meteomatics przekroczył 10 km. Ma zastąpić balony w pomiarach

Szwajcarska firma Meteomatics ogłosiła, że jej dron Strato wzbił się na wysokość 10 438 m, docierając do stratosfery. Urządzenie ma dostarczać dane o atmosferze z pułapu, na którym dotąd dominowały balony meteorologiczne z aparaturą pomiarową.
Dron StratoDron Strato
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Radosław Kosarzycki

Podczas lotu Strato rejestrował parametry takie jak temperatura, wilgotność, ciśnienie i prędkość wiatru, tworząc profil atmosfery w trakcie wznoszenia przez kolejne warstwy powietrza. Meteomatics podkreśla, że to pierwszy wielowirnikowiec zaprojektowany specjalnie do wykonywania takich pomiarów od poziomu gruntu aż po stratosferę.

Konstrukcję przygotowano do pracy w trudnych warunkach panujących na dużej wysokości. Producent deklaruje, że dron ma radzić sobie ze stałym wiatrem dochodzącym do 129 km/h. Kluczowym elementem jest aktywny system odladzania: gdy czujniki wykryją warunki sprzyjające oblodzeniu, uruchamiane jest podgrzewanie zabezpieczające śmigła.

W odróżnieniu od tradycyjnych balonów meteorologicznych Strato ma być maszyną sterowalną – może polecieć nad wskazany obszar, przeprowadzić pomiary, a następnie wrócić do miejsca startu. Pomóc w tym mają aerodynamiczny kadłub oraz system kontroli wiatru, zaprojektowane tak, by utrzymywać właściwe ustawienie drona także podczas lotu pod wiatr.


WIDEO
Ta polska firma buduje schrony. Ile trzeba za taki zapłacić?

Meteomatics deklaruje też odporność konstrukcji na działanie wody, dzięki czemu dron ma wykonywać zadania również podczas deszczu i w wilgotnym środowisku. W czasie wznoszenia i opadania operator ma na bieżąco otrzymywać informacje m.in. o wysokości, wietrze, temperaturze oraz poziomie ryzyka oblodzenia.

Firma nie ujawniła pojemności akumulatora, czasu lotu ani masy przenoszonego wyposażenia. Nie podano też szczegółów dotyczących warunków, w jakich Strato osiągnął 10 438 m, ani nie zaprezentowano niezależnego potwierdzenia deklarowanego wyniku. Dyrektor generalny Meteomatics dr Martin Fengler stwierdził jednak: "Dziesięć lat temu dron, który skutecznie wlatywałby do stratosfery, by zbierać dane pogodowe, był mrzonką. Dziś urzeczywistniliśmy ten pomysł".

Choć balony z radiosondami wciąż są standardowym narzędziem badań atmosfery na dużych wysokościach, ich starty odbywają się zazwyczaj według stałego harmonogramu. Meteomatics zakłada, że Strato pozwoli uzupełniać pomiary w konkretnych lokalizacjach i momentach – na potrzeby prognozowania pogody, lotnictwa oraz przygotowań do startów kosmicznych. Zebrane dane mają zasilać modele pogodowe US1k i Euro1k.

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE