Przez miesiąc myłem zęby szczoteczką z kamerą. Dyson CameraJet - recenzja

Dyson CameraJet to jedyna w swoim rodzaju szczoteczka do zębów, skierowana raczej do wymagających klientów. Tylko że w codziennym użytkowaniu sama w sobie też jest dość wymagająca.

Dyson CameraJetDyson CameraJet
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Miron Nurski
Miron Nurski

Po co kamera w szczoteczce do zębów? Dyson CameraJet ma wbudowany irygator, a wspomniana kamera - w połączeniu z algorytmami AI - automatyzuje jego działanie.

Idea jest taka, by urządzenie podczas szczotkowania automatycznie wykrywało przestrzenie międzyzębowe i kierowało w ich stronę strumień płynu do płukania jamy ustnej, usuwając tym samym resztki jedzenia oraz płytkę nazębną. I to faktycznie działa. Ale.


WIDEO

Dyson CameraJet wymaga zmiany przyzwyczajeń (i pasty do zębów)

Aby system działał prawidłowo, należy wykonywać bardzo powolne ruchy i prowadzić szczoteczkę równolegle do linii zębów. Jeśli szczoteczka trzymana jest krzywo, płyn może zostać kierowany w dziąsła lub nad zęby, co oczywiście mija się z celem. Dodatkowo trzeba zapewnić kamerze jak najlepszą widoczność, czyli starać się odsunąć wargi i język od zębów oraz na bieżąco wypluwać nadmiar piany.

Przez ponad 30 lat szczotkowania nie musiałem się specjalnie przejmować kątem trzymania szczoteczki, ilością piany w ustach czy językiem zasłaniającym obiektyw, więc wyrobienie sobie nowych nawyków chwilę mi zajęło. A podczas praktykowania płyn zachlapywał mi lustro i ściany, co było lekko irytujące.

Dyson CameraJet
Dyson CameraJet © Licencjodawca | Miron Nurski

Po kilku dniach nabrałem jednak wprawy i aktualnie jestem w stanie umyć zęby Dysonem CameraJet bez gapienia się w lustro w taki sposób, by irygacja przebiegała prawidłowo, a lustro i ściany pozostały suche.

Oprócz przyzwyczajeń, konieczna może okazać się także zmiana pasty do zębów oraz płynu do płukania jamy ustnej, gdyż producent zaleca używanie produktów niskopieniących, by piana nie zaburzała widoczności kamery.

Pasta do zębów i płyn do płukania jamy ustnej Dysona
Pasta do zębów i płyn do płukania jamy ustnej Dysona
Pasta do zębów i płyn do płukania jamy ustnej Dysona

Dyson wprowadził na rynek własną linię preparatów, które nie należą do najtańszych czy najłatwiej dostępnych, ale nie trzeba korzystać konkretnie z nich. Firma rekomenduje po prostu żelowe pasty bez SLS oraz przezroczyste płyny do płukania.

Po nabraniu wprawy automatyczny irygator w Dyson CameraJet działa imponująco dobrze

Gdy wykonuje się prawidłowe ruchy, płyn faktycznie kierowany jest precyzyjnie między zęby, a ciśnienie jest wystarczająco wysokie, by usunąć większość resztek jedzenia, z czym zwykłe szczoteczki soniczne w moim przypadku nie zawsze sobie radzą.

Podczas szczotkowania zdarza się, że Dyson CameraJet nie chce wystrzelić płynu w konkretnym obszarze. Początkowo miałem odruch przesadnie długiego "jeżdżenia" szczoteczką w miejscu, aż automat zadziała, ale nauczyłem się wspomagać ręczną aktywacją irygatora za pomocą przycisku na obudowie.

Bez zastrzeżeń spisuje się także wbudowany zbiornik antygrawitacyjny, który faktycznie skutecznie zasysa płyn niezależnie od aktualnego ułożenia szczoteczki. Więc od strony technicznej czuć, że to przemyślany i dopracowany produkt.

Kamera w szczoteczce do zębów jest ciekawszym dodatkiem niż może się wydawać

Wbudowana kamera służy przede wszystkim do wykrywania przestrzeni międzyzębowych, ale aplikacja MyDyson pozwala sparować szczoteczkę z telefonem i uzyskać podgląd na żywo.

Dyson CameraJet
Dyson CameraJet © Licencjodawca | Miron Nurski

Oglądanie procesu mycia zębów na ekranie smartfonu znudziło mi się po dwóch razach, ale kamera przydaje się do monitorowania stanu uzębienia. Choć matryca ma mikroskopijny rozmiar i rozdzielczość zaledwie 0,1 Mpix, obiektyw makro w połączeniu z diodą doświetlającą zapewnia na tyle czytelny obraz, że da się dostrzec resztki jedzenia, przebarwienia i inne skazy niewidoczne gołym okiem. Zwłaszcza że kamera pozwala przy okazji dokładnie obejrzeć tylne ściany zębów.

Rozwiązanie przewidziane jako dodatkowe zastosowanie kamery, w mojej ocenie jest tym najciekawszym. Zwykła nić dentystyczna może zastąpić irygator, ale nie zastąpi kamery stomatologicznej.

Chcesz kupić szczoteczkę Dyson CameraJet? Obyś miał dużą łazienkę

Mam w moim mieszkaniu małą łazienkę, więc gdy szukałem szczoteczki sonicznej, specjalnie zdecydowałem się na model z magnetycznym mocowaniem do ściany, by zaoszczędzić kilka centymetrów kwadratowych przy umywalce. Dyson CameraJet stoi w totalnej opozycji do mojej szczoteczki, bo sama w sobie jest wielka, a do tego ma największą stację dokującą, z jaką kiedykolwiek się spotkałem.

Dyson CameraJet - stacja dokująca
Dyson CameraJet - stacja dokująca © Licencjodawca

Wymiary stacji dokującej Dyson CameraJet to 31,5 x 10,5 x 5 cm. W moim przypadku jest ona minimalnie za wysoka, by zmieściła się na łazienkowej półce, więc musiałem ją postawić przy umywalce w miejscu, w którym wcześniej trzymałem pojemnik z mydłem.

Dyson CameraJet i Oclean X Pro
Dyson CameraJet i Oclean X Pro © Licencjodawca

Rozmiar szczoteczki i stacji ma techniczne uzasadnienie. Wbudowany irygator wymaga sporego pojemnika na płyn do płukania, a stacja odpowiada za jego automatyczne uzupełnianie. To jest skądinąd bardzo wygodne oraz, hmm, gadżeciarsko satysfakcjonujące, bo po miesiącu używania wciąż lubię patrzeć, jak po wciśnięciu przycisku płyn sam się uzupełnia.

Teoretycznie da się wlać płyn do zbiornika w szczoteczce ręcznie oraz ładować ją przy użyciu dołączonego do zestawu przewodu zasilającego, ale to już w mojej ocenie w ogóle nie ma sensu. To jest dosłownie produkt skierowany głównie do ludzi, którym nie chce się nitkować zębów, więc nie wierzę, że będzie im się chciało uzupełniać płyn w szczoteczce i żonglować kablami.

Dyson CameraJet sam w sobie jest sporo większy i cięższy niż standardowa szczoteczka soniczna. Czy to przeszkadza? To zależy. Podczas codziennego użytkowania nie bardzo, bo 230 gramów to nie na tyle dużo, by w trakcie 3-minutowego szczotkowania nabawić się kontuzji nadgarstka. Duży rozmiar ogranicza jednak mobilność szczoteczki, więc raczej jest to urządzenie domowe, a nie podróżne.

Dyson CameraJet i Oclean X Pro
Dyson CameraJet i Oclean X Pro © Licencjodawca | Miron Nurski

Dyson CameraJet wymaga większego cackania niż zwykła szczoteczka

Wspomniałem już, że Dyson CameraJet wymaga specjalnej pasty, specjalnego płynu czy zmiany chwytu, ale to dopiero początek drobnych niedogodności.

Włosie szczoteczki jest relatywnie małe, bo w główce trzeba było jeszcze zmieścić kamerę i wylot irygatora, więc trzeba wykonać więcej ruchów, by wyczyścić wszystkie zęby.

Dyson CameraJet i Oclean X Pro
Dyson CameraJet i Oclean X Pro © Licencjodawca

Ze względów konstrukcyjnych, szczoteczka oraz stacja dokująca mają ponadto sporo otworów i zakamarków, więc nieco trudniej jest je utrzymać w czystości niż konkurencyjne modele o idealnie gładkiej budowie. Dodatkowo producent zaznacza w instrukcji obsługi, że oba zbiorniki na ciecz wymagają regularnego mycia.

Z jednej strony przetarcie wszystkich zakamarków po użyciu szczoteczki zajmuje raptem kilka sekund, ale sekundy się kumulują, a mycie zębów jest raczej czynnością, na którą chciałoby się poświęcać jak najmniej czasu. Jeśli ktoś żyje w ciągłym biegu i codziennie wychodzi do szkoły lub pracy spóźniony, to Dyson CameraJet raczej nie jest szczoteczką dla niego.

Dyson CameraJet
Dyson CameraJet © Licencjodawca | Miron Nurski

Do tego dochodzą potencjalnie wysokie koszty eksploatacji. Wspomniałem już o konieczności kupowania specjalnej pasty i specjalnego płynu, a oprócz tego końcówki szczoteczki - z uwagi na technologiczne zaawansowanie i markę - są relatywnie drogie, bo Dyson wycenia dwupak na 109 zł.

Czy Dyson CameraJet został wycofany ze sprzedaży?

We wrześniu media na całym świecie obiegła informacja o wykryciu wady konstrukcyjnej, przez którą w niektórych krajach szczoteczka została wycofana ze sprzedaży. Producent zdążył już potwierdzić, że problem ten dotyczy części pierwszych partii produkcyjnych.

Od polskiego oddziału Dysona otrzymaliśmy informację, że sytuacja nie wpłynęła na dystrybucję szczoteczki w naszym kraju, a chwilowe braki magazynowe mają wynikać wyłącznie z dużego zainteresowania.

Testowany przeze mnie egzemplarz działa bez większych problemów. Jedynie raz zdarzyło się, że szczoteczka stojąc w stacji dokującej nieprawidłowo wykryła odłączenie od zasilania i przeszła w tryb gotowości do działania, ale wystarczyło przetrzeć port ładowania, by problem zniknął.

Czy warto kupić szczoteczkę Dyson CameraJet?

Jestem gadżeciarzem, a Dyson CameraJet to prawdopodobnie najbardziej gadżeciarska szczoteczka na rynku i naprawdę lubię myć nią zęby. A przy tym czuję, że faktycznie usuwa resztki jedzenia skuteczniej niż zwykła szczoteczka.

Tylko że - patrząc racjonalnie - czyszczenie przestrzeni międzyzębowych przy użyciu szczoteczki za 2000 zł z wbudowanym irygatorem, kamerą i AI to strzelanie z armaty do muchy. Znalazłem badania naukowe, według których nitkowanie usuwa płytkę nazębną nawet skuteczniej niż irygacja, więc jeśli nić dentystyczna komuś niestraszna, to raczej nie potrzebuje szczoteczki z irygatorem.

Dyson CameraJet
Dyson CameraJet © Licencjodawca | Miron Nurski

Z drugiej jednak strony Dyson powołuje się na raporty, według których 90 proc. nie nitkuje zębów wystarczająco często. Szczoteczka z irygatorem to potencjalnie lepsze rozwiązanie niż zwykła szczoteczka i brak nitkowania, więc nie jest to urządzenie kompletnie pozbawione sensu. Zwłaszcza że sprawdza się przy okazji jako kamera stomatologiczna.

Trzeba mieć tylko świadomość, że Dyson CameraJet to jeden z tych produktów, które rozwiązują dwa problemy, ale powodują kilka dodatkowych.

Warto kupić, jeśli:

  • nie lubisz lub nie możesz nitkować zębów;
  • wolisz urządzenie typu 3 w 1 niż osobną szczoteczkę, irygator i kamerę stomatologiczną;
  • jesteś gadżeciarzem.

Nie warto, jeśli:

  • masz mało miejsca w łazience;
  • nie chcesz poświęcać dodatkowego czasu na szukanie specjalnej pasty czy utrzymywanie szczoteczki w czystości;
  • szukasz szczoteczki, która ma dobry stosunek jakości do ceny i jest tania w eksploatacji.

Produkt do przeprowadzenia testu został udostępniony przez firmę Dyson. Firma użyczająca nie miała wpływu na treść ani wglądu w nią przed publikacją. Jest to niezależna recenzja dziennikarska.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY