Elgato Stream Deck XL – klawiatura do zadań specjalnych

Streamujesz? Elgato Stream Deck XL jest w tym niezrównanym pomocnikiem. Montujesz filmy? Dzięki Elgato Stream Deck XL znacznie przyspieszysz swoją pracę. I można byłoby tak wymieniać dalej, bo możliwości tej niewielkiej klawiatury z 32 klawiszami LCD są niemal nieograniczone.

Image

Elgato Stream Deck XL - 32 klawisze i niemal nieograniczone możliwości

Elgato od lat kojarzy się z urządzeniami do przechwytywania wideo. Dodajmy zresztą całkiem niezłymi, bo to za ich sprawą firma ta wyrobiła sobie markę wśród streamerów i youtuberów. I to właśnie na ten segment postawił Corsair przejmując Elgato Gaming w czerwcu zeszłego roku. 

Czy słusznie? Patrząc na to jak rozrasta się społeczność twórców i wszystkie dedykowane im usługi - jak najbardziej. Świadome olbrzymiego, kryjącego się tam wciąż potencjału Elgato postawiło sobie za cel stworzyć pełne wyposażenie idealnego stanowiska streamera/youtubera. 

Widać już zresztą pierwsze efekty. Obok wszechstronnych kart do przechwytywania pokroju Elgato 4K60 Pro w ofercie producenta znalazło się więc sporo nowych gadżetów – od lampy doświetlającej stanowisko pracy i stojak z rozkładanym „green screenem”, poprzez specjalny Cam Link do aparatów cyfrowych (dla wszystkich tych, którym nie starcza kamera do streamowania), aż po programowane klawiatury specjalnego przeznaczenia, czyli Elgato Stream Deck. I to właśnie tym ostatnim postanowiliśmy przyjrzeć się bliżej biorąc na warsztat największą wersję - Elgato Stream Deck XL. 

Elgato Stream Deck XL – pożądana ewolucja

Klawiatura z klawiszami LCD to pomysł dość stary. Pamiętacie może Optimus Maximus – OLED-owe cacko za 4500 zł? Od pierwszych informacji o tamtej klawiaturze minęła już ponad dekada. Co jakiś czas ta niezwykła klawiatura powraca jednak na czołówki serwisów technologicznych przypominając jak wiele można zrobić mając do dyspozycji 113 klawiszy OLED np. odpalić Doom’a na jednym z nich.

Elgato Stream Deck XL ma ich co prawda „tylko” 32, i to LCD, a nie OLED, ale możliwości ich wykorzystania jest tu równie wiele. Co więcej, w porównaniu do pozostałych modeli tego urządzenia (poza zwykłą, 15-klawiszową, mamy też wersję Mini, z 6-klawiszami oraz mobilną, na telefon) w tym wyeliminowano chyba wszystkie zgłaszane przez dotychczasowych użytkowników bolączki. 

Klawiatura w edycji XL zyskała więc solidną podstawę z dużym, gumowanym spodem, która lepiej przylega do stołu i którą znacznie ciężej przypadkowo przesunąć mocnym naciśnięciem któregoś z górnych klawiszy. 

Elgato Stream Deck XL - z podstawką
Elgato Stream Deck XL - odłączanie podstawki

Podstawę da się też bez problemu odłączyć od modułu klawiatury, bo trzymają ją tylko zmyślnie umieszczone magnesy. Jeśli komuś nie pasuje więc kąt nachylenia Elgato Stream Deck XL wystarczy odpiąć część klawiszową i położyć obok. Ułatwia to zresztą odłączany kabel USB-C (o co bardzo prosili fani Stream Decka), dla którego przygotowano odpowiednie wycięcia nie tylko w podstawie, ale i w samej obudowie klawiatury.

Wszystkie najważniejsze opcje do tworzenia materiałów na wyciągnięcie ręki, bez zbędnego klikania i jeżdżenia myszką po ekranie – oto główna idea powstania Elgato Stream Deck. Wersja XL dorzuca do tego jeszcze znacznie większą dowolność działań dzięki aż 32 programowalnym klawiszom.

No dobrze, ale zapytacie pewnie - po co to wszystko? To proste - by ułatwić i znacząco przyspieszyć pracę. I to nie tylko tę związaną ze transmisjami na żywo z rozgrywki, poradników czy czegokolwiek innego. Elgato Stream Deck XL potrafi uprościć właściwie każdą pracę na komputerze.

Elgato Stream Deck XL - tylna część modułu klawiatury
Elgato Stream Deck XL - moduł klawiatury

Elgato Stream Deck XL – coś więcej niż tylko gadżet dla streamera

Wszystkie najważniejsze opcje do tworzenia materiałów na wyciągnięcie ręki, bez zbędnego klikania i jeżdżenia myszką po ekranie – oto główna idea powstania Elgato Stream Deck. Wersja XL dorzuca do tego jeszcze znacznie większą dowolność działań dzięki aż 32 programowalnym klawiszom.

Mało tego, pod każdym przyciskiem można tu ukryć nie tylko pojedynczy skrót klawiszowy czy funkcję jakiegoś programu, ale także cały zestaw różnorodnych akcji. Może to być klawisz multifunkcyjny, który spełnia jednocześnie kilka roli. Może też być folderem tematycznym. W takiej sytuacji wystarczy jedno kliknięcie i mamy dostęp do nowej palety opcji. A jest tu jeszcze przecież możliwość konfigurowania różnych profili.

[kontrolka typ=imageCompare big="1" foto1="/uploads/backend_img/c/recenzje/2019-11/9995_Elgato_Stream_Deck_XL_test/elgato-stream-deck-xl_06m.jpg" foto2="/uploads/backend_img/c/recenzje/2019-11/9995_Elgato_Stream_Deck_XL_test/elgato-stream-deck-xl_07m.jpg"]

Oczywiście, nie byłoby to wszystko możliwe bez odpowiedniego oprogramowania. Dedykowana urządzeniom Elgato aplikacja Stream Deck to przykład dobrze przemyślanego interfejsu. Dostępne tu pola odpowiadają poszczególnym klawiszom na klawiaturze, a boczna lista dostarcza szeregu opcji z wielu popularnych programów – od Twitcha i Youtube’a, poprzez Twittera, aż po Mixer i OBS Studio. 

Ba, są tu nawet sekcje poświęcone innym urządzeniom Elgato – do łatwiejszego zarządzania przechwytywaniem wideo (Game Capture) oraz natężeniem i barwą światła lampy Elgato Key Light (o ile takową dysponujemy). Wystarczy więc wybrać jedną z interesujących nas opcji i przenieść w odpowiadające nam pole. Na koniec trzeba jeszcze dokonać mapowania przycisku tak aby było jasne co z czym się łączy i gotowe.

Dzięki temu błyskawicznie możemy skonfigurować wszystkie 32 klawisze pod jednym ustawiając start transmisji, pod innym podziękowania dla subskrybentów, a jeszcze pod innym – reklamę, zmianę barwy światła czy też podgląd ilości oglądających. Bez problemu da się też podpiąć tu ulubione strony internetowe, gry bądź wszystko to co sobie tylko zamarzymy.

Aplikacja Stream Deck daje bowiem ogromną dowolność w konfiguracji tego co znajdzie się pod poszczególnymi klawiszami. Obejmuje to także ikonki, którymi mogą być nasze zdjęcia, animowane gify albo to co uda nam się stworzyć za sprawą całkiem rozbudowanego kreatora. Trochę szkoda tylko, że nie jest wbudowany w oprogramowanie Elgato Stream Deck XL, każdorazowo przenosząc nas na stronę producenta. 

Wybrane dla Ciebie