Epic Games idzie na wojnę z Apple i Google. Fortnite wyleciało z App Store i Google Play
Epic Games idzie na wojnę z Apple i Google. Fortnite wyleciało z App Store i Google Play
Jeśli w najbliższym czasie planowaliście sprawdzić na swoim smartfonie lub tablecie popularne Fortnite, to liczcie się z utrudnieniami. Gra ma obecnie bana w sklepach App Store i Google Play.
Najnowsza aktualizacja Fortnite wprowadziła nie tylko elementy związane z samą rozgrywką, ale również nowe metody płatności. Takie, które bardzo nie spodobały się Apple i Google. Obydwie firmy bardzo szybko podjęły identyczne decyzje o zbanowaniu gry w swoich sklepach.
Przedstawiciele Epic Games nie są zaskoczeni (trudno aby byli, regulaminy są w tej kwestii jasne), od razu odpowiedzieli. I trzeba przyznać, że nie byle jak, ponieważ zdecydowali się wkroczyć na drogę sądową. Pozew przeciwko Apple na ponad 60 stron musiał być gotowy już wcześniej, najprawdopodobniej to samo można powiedzieć o kampanii w mediach społecznościowych niejako angażujących graczy w to starcie.
Póki co nieco łagodniej wygląda sytuacja z Google. Tutaj też użytkownicy są w lepszej sytuacji, bo zainstalowanie czegokolwiek spoza oficjalnego sklepu jest na systemie Android zdecydowanie łatwiejsze. Google nie obrywa tak w mediach, ale również musi liczyć się z pozwem sądowym.
Epic Games vs Apple i Google. O co poszło?
Nawet jeśli nie zaliczacie się do grona wielkich fanów Fortnite, możecie domyślać się, co stało się przyczyną takiego obrotu spraw. Oczywiście poszło o pieniądze. Każdy producent/wydawca chcący oferować swoją aplikację czy grę w App Store i Google Play musi dzielić się zyskami z Apple i Google. Chodzi o 30% ze wszystkich transakcji dotyczących cyfrowych produktów, co w przypadku tak popularnego tytułu jak Fortnite i obowiązujących tam mikropłatności przekłada się zapewne na ogromne sumy.
Epic Games wprowadziło natomiast tzw. bezpośrednie płatności Epic. Z powodzeniem działają one na innych platformach, ale tutaj są wbrew polityce Apple i Google. Nawet w oficjalnych komunikatach obydwie firmy o tym przypominają i określają decyzję Epic Games jako niefortunną, a oferowanie niezweryfikowanych funkcji jako zagrożenie bezpieczeństwa użytkowników. Ci ostatni opowiadają się jednak po stronie Epic Games, ponieważ bezpośrednie płatności Epic pozwalają na zauważalne oszczędności.
Epic Games walczy z monopolem Apple
Z obozu Epic Games płynie przekaz, iż chodzi tutaj o przeciwstawienie się praktykom Apple i Google. Ograniczenia płatności określane są jako monopol, a tym samym stanowią, jak wskazuje Epic Games, naruszenie zarówno Ustawy Shermana, jakiprawa antymonopolowego stanu Kalifornia (California Cartwright Act).
Sytuacja jest bardzo interesująca i z uwagą będą śledzić ją zapewne także inne firmy, najpewniej po cichu ściskające kciuki za Epic Games. Po czyjej stronie opowiedzielibyście się Wy?
Od prawie 15 lat obserwujący szeroko pojętą branżę technologiczną, ale z największą uwagą przyglądający się poczynaniom producentów urządzeń mobilnych i gier. Nigdy nie odmawia testu nowego smartfona, co nie znaczy, że każdy model zachwala. Daleki od uzależnienia – niezmiennie twierdzi, że najprzyjemniejszy czas to ten poza zasięgiem sieci.