FAA certyfikuje Boeing 737 MAX 10. Zielone światło dla dostaw

Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) dopuściła do eksploatacji największy wariant z rodziny 737 MAX. Boeing 737 MAX 10, po wieloletnim i wyjątkowo wymagającym procesie, uzyskał certyfikat, który pozwala rozpocząć komercyjne dostawy samolotów.
Boeing 737 MAX 10Boeing 737 MAX 10
Radosław Kosarzycki

Boeing 737 MAX 10 jest największą konstrukcją w gamie 737 MAX. Procedura dopuszczenia do lotów przeciągnęła się m.in. z powodu zaostrzonych standardów bezpieczeństwa wprowadzonych po wcześniejszych problemach dotyczących innych wersji MAX. Producent poinformował o otrzymaniu zgody amerykańskiego regulatora 20 października 2026 r. w Everett, w stanie Waszyngton.

W maksymalnej konfiguracji kabiny 737 MAX 10 może przewieźć do 230 pasażerów. W układzie dwuklasowym liczba miejsc mieści się w przedziale od 185 do 210. Zasięg maszyny określono na poziomie do 5,7 tys. km, a Boeing deklaruje, że to właśnie ten wariant ma zapewniać najniższe koszty w przeliczeniu na jednego pasażera wśród oferowanych obecnie na rynku samolotów wąskokadłubowych.

Boeing 737 MAX 10 – najnowszy model z serii, który ma trafić do odbiorców w 2025 r. (fot: Boeing)
Boeing 737 MAX 10 – najnowszy model z serii, który ma trafić do odbiorców w 2025 r. (fot: Boeing)

Koncern akcentuje także efektywność środowiskową nowej maszyny. Według tych danych 737 MAX 10 ma zużywać o 20 proc. mniej paliwa i emitować o 20 proc. mniej dwutlenku węgla niż starsze samoloty tej klasy. Boeing przekazał również, że ponad 30 linii lotniczych z całego świata złożyło zamówienia łącznie na 1 555 egzemplarzy MAX 10, co stanowi istotną część portfela zamówień w ramach programu 737 MAX.


WIDEO
Szwajcarski luksus na Rok Kozy. Niesamowite ukryte detale nowego IWC

Certyfikacja MAX 10 była trudniejsza niż w typowych programach, ponieważ ten model jako pierwszy przechodził pilotażowo pełny zestaw procedur wynikających ze specjalnej ustawy o bezpieczeństwie lotniczym z 2020 r. Regulacje wymagały m.in. rozbudowanej dokumentacji dotyczącej szacowania ryzyka oraz szczegółowych analiz czynników ludzkich już na etapie prób i testów, co miało przełożyć się na wyższy poziom bezpieczeństwa.

W ramach prób certyfikacyjnych wykonano niemal 2 tys. godzin lotów oraz 1 tys. godzin testów naziemnych. Inżynierowie i piloci zrealizowali około 1 tys. lotów testowych, a dokumentacja techniczna wraz z ocenami bezpieczeństwa miała objętość liczącą w dziesiątkach tysięcy stron. Boeing wskazuje, że tak rygorystyczne podejście pozwoliło wprowadzić istotne usprawnienia, w tym system kontroli kąta natarcia – w 737 MAX 10 ma on być elementem standardowego wyposażenia, a rozwiązanie ma zostać zastosowane także w innych samolotach z rodziny MAX.

Prezes Boeing Commercial Airplanes Stephanie Pope oceniła, że po zamknięciu procesu certyfikacji firma może rozpocząć dostarczanie samolotu, który ma łączyć dużą pojemność, większy zasięg i bardzo korzystną ekonomię miejsc w swojej klasie. "Cieszymy się również, że kompletujemy rodzinę MAX" – podkreśliła. Po uzyskaniu zgody FAA producent rozpoczął przygotowania do przekazania pierwszych egzemplarzy liniom lotniczym na świecie.

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!