Mogłoby się wydawać, że na imprezie typu MWC 2017 nie może dojść do niczego szczególnie zaskakującego. Samsung przekonał się, że tego typu myślenie to błąd. I chociaż o jakimkolwiek niebezpieczeństwie nie było mowy, koreański producent znów znalazł się w centrum uwagi, raczej w mało pozytywnym kontekście.
Konferencja, na której prezentowane były tablety Galaxy Tab S3 i Galaxy Book została niespodziewanie zakłócona. Na scenie pojawił się mężczyzna trzymający w dłoniach transparent nawiązujący do Galaxy Note i recyklingu. Szybko okazało się, iż jest to przedstawiciel Greenpeace, który zjawił się w Barcelonie ze sporym wsparciem. Podobne transparenty zobaczyć można było przed budynkiem, a nawet na nim.
Akcja Greenpeace to rzecz jasna pokłosie sprawy z Galaxy Note 7, który przez wadliwe baterie został wycofany ze sprzedaży. Greenpeace podkreśla, iż utylizacja urządzeń odbije się negatywnie na środowisku. Podobne głosy pojawiały się już wcześniej, ale dopiero teraz organizacja wywołała większy szum.
Greenpeace chciałoby recyklingu, a najlepiej naprawy Galaxy Note 7 i ponownego wprowadzenia na rynek wycofanych z niego egzemplarzy. Ostatnio pojawiły się nawet plotki an ten temat, ale raczej nic z tego nie wyjdzie.
Źródło: phonearena
Mateusz Tomczak
Od prawie 15 lat obserwujący szeroko pojętą branżę technologiczną, ale z największą uwagą przyglądający się poczynaniom producentów urządzeń mobilnych i gier. Nigdy nie odmawia testu nowego smartfona, co nie znaczy, że każdy model zachwala. Daleki od uzależnienia – niezmiennie twierdzi, że najprzyjemniejszy czas to ten poza zasięgiem sieci.