Huawei Watch 6 Pro. To najładniejszy zegarek, jaki widziałem

Norbert Garbarek
Huawei Watch 6 ProHuawei Watch 6 Pro
Źródło zdjęć: © WP | Norbert Garbarek

Są zegarki, które się nosi, i takie, które się pokazuje. Watch 6 Pro jest wyraźnie z tej drugiej ligi, tyle że poza wyglądem – ma też mnóstwo do powiedzenia w kontekście funkcjonalności. Jak spisuje się ten gadżet?

Zacznę od tego, co widać od razu. Wariant, który do mnie dotarł, to 46-milimetrowa koperta z tytanu klasy lotniczej, od spodu wykończona ceramiką. Całość spina tytanowa bransoleta w ciemnym, lekko połyskującym kolorze. To kompozycja, która wygląda dobrze zarówno z garniturem, jak i z bluzą z kapturem. To uniwersalność, której większość smartwatchów może tylko pozazdrościć.

Z bliska widać, że nad detalami tego zegarka ktoś się napracował. Segmenty bransolety są świetnie spasowane, nie ma tutaj żadnych ostrych krawędzi, a metal nie podrażnia skóry. Do tego szafirowe szkło, które dodatkowo odpowiada za to, że po kilku tygodniach noszenia trudno o jakąkolwiek rysę na ekranie.

Huawei Watch 6 Pro
Huawei Watch 6 Pro © WP | Norbert Garbarek

Oczywiście są też minusy tego rozwiązania. Bransoletka jest ciężka – sam zegarek waży 60 g, a z bransoletą to ponad 100 g, więc czuć ją na ręce, zwłaszcza na początku. Dopasowanie długości wymaga wypinania segmentów, ale to robota, która zajmuje dosłownie kilka chwil. Mnie bardzo spodobało się to, że w opakowaniu jest drugi pasek, z fluoroelastomeru. Na trening czy do pracy przy laptopie, gdzie bransoleta stuka o blat, spisuje się doskonale. Zegarek traci z tym paskiem trochę na urodzie, więc traktowałbym go jednak jako wersję "zapasową", na konkretne okoliczności.


WIDEO
Smartfon z Androidem przewidzi kataklizm. Nowa funkcja już w Polsce

Bez względu jednak na te "minusy" – przyznam szczerze, że Huawei Watch 6 Pro to najładniejszy smartwatch, jaki kiedykolwiek miałem. Ten zegarek nie tyle może się podobać – co po prostu musi się podobać. Jest naprawdę świetnie wykończony – bransoleta pasuje do każdego stylu, koperta ze zdobieniami w kolorze miedzi wygląda fenomenalnie. Rzadko się zdarza, żebym podczas testu jakiegokolwiek zegarka dostał pytanie o to, co to za model, "bo wygląda bardzo ładnie" – a z Huawei Watch 6 Pro takich pytań miałem kilka.

Huawei Watch 6 Pro
Huawei Watch 6 Pro © WP | Norbert Garbarek

Ten zegarek to konstrukcja, która może być świetną odpowiedzią dla osób, które nie chcą smartwatcha właśnie ze względu na wygląd – i które często używają argumentu, że "przecież to wygląda jak telefon na nadgarstku". No to Huawei Watch 6 Pro jest smartwatchem, to jasne – ale wygląda naprawdę zjawiskowo i sądzę, że nawet największym przeciwnikom tego typu urządzeń może się spodobać.

Zakrzywiony ekran robi robotę

W nowym Huawei Watch 6 Pro producent zastosował zakrzywiony ekran – i poniekąd może ze względu na ten dodatek zegarek robi bardzo dobre wrażenie. Bałem się trochę, że zakrzywienie będzie sprawiać, że na tarczy zobaczę odbicie wszystkiego, co dzieje się dookoła, a czytelność nie będzie zadowalająca. I nic z tych rzeczy nie miało miejsca – zakrzywiony ekran spisuje się bardzo dobrze, nie odbija otoczenia, a czytelność pod różnymi kątami jest bez zarzutu.

Huawei Watch 6 Pro
Huawei Watch 6 Pro © WP | Norbert Garbarek

Wyświetlacz to 1,5-calowy AMOLED LTPO 2.0 o rozdzielczości 466x466 pikseli i jasności do 3500 nitów. W pełnym słońcu nie miałem cienia wątpliwości, że będę miał problem z dostrzeżeniem czegokolwiek na ekranie. Wyświetlacz jest bardzo jasny, nasycony i czytelny. Do tego dochodzi Always on Display – czyli coś, czego w zegarku z 2026 r. zabraknąć nie mogło.

Sterowanie tym zegarkiem odbywa się oczywiście za pośrednictwem ekranu dotykowego, ale też koronki i drugiego przycisku obok niej.

Huawei Watch 6 Pro
Huawei Watch 6 Pro © WP | Norbert Garbarek

HarmonyOS w dobrej formie

Na pokładzie Huawei Watch 6 Pro pracuje HarmonyOS 7.0 i przyznam, że system działa bardzo płynnie. Przez całe testy nie złapałem go na zacięciu ani opóźnieniu, a powiadomienia z telefonu przychodziły bez zwłoki. Funkcje zegarka są poukładane w czytelne kafelki na kolejnych ekranach, więc nowy użytkownik odnajdzie się w kilka minut.

Zegarek współpracuje z Androidem i iOS przez aplikację Huawei Zdrowie. Parowałem ten sprzęt z iPhone'em – i przez cały czas korzystałem właśnie z tego połączenia – i nie dostrzegłem większych utrudnień. Zegarek komunikował się z telefonem bez problemu, nie odczułem jakichkolwiek trudności w codziennej pracy.

Huawei Watch 6 Pro
Huawei Watch 6 Pro © WP | Norbert Garbarek

Warto zwrócić też uwagę na obecność eSIM. Zegarek może więc działać niezależnie od telefonu – to mogą docenić przede wszystkim użytkownicy, którzy, wybierając się np. na bieg, nie chcą brać ze sobą telefonu. W kontekście samych aplikacji dostępnych na tym zegarku – wciąż nie ma ich bardzo dużo. Są za to płatności zbliżeniowe obsługiwane przez Curve Pay.

W kontekście samej aplikacji Zdrowie Huawei – to to samo oprogramowanie, które znamy od jakiegoś czasu. Moim zdaniem jest ona bardzo intuicyjna, ładnie zaprojektowana i przemyślana. Nie brakuje oczywiście banerów zachęcających do zakupu subskrypcji VIP i płatnych tarcz zegarka. Trochę to irytuje, ale nie jest bardzo natrętne i na dłuższą metę – zwyczajnie da się z tym żyć.

Huawei Watch 6 Pro
Huawei Watch 6 Pro © WP | Norbert Garbarek

Pomiary aktywności i sport

Najważniejsza nowość w tym zegarku to udoskonalony czujnik X-TAP. Ma teraz 12-kanałowy czujnik zamiast wcześniejszych czterech i szybszy, dokładniejszy sensor nacisku. W praktyce oznacza to, że przykładasz palec do przycisku i nie musisz już się starać o precyzyjne ułożenie. W ok. minutę dostajesz szereg wskaźników, od tętna i HRV, przez saturację i temperaturę skóry, po EKG, poziom stresu czy sztywność tętnic.

Najciekawsze jest to, że wskaźniki zdają egzamin. Porównują pomiary ze sprzętem medycznym – wychodzi na to, że Huawei podaje bardzo precyzyjne wyniki związane z pulsem. Podoba mi się też, że Huawei stawia na interpretację danych, a nie tylko gołe liczby. Raporty mówią więc, co się dzieje z organizmem – opisują to, co wyszło z pomiarów. To bardzo fajna funkcja, no bo nie każdy musi wiedzieć, co oznacza saturacja na poziomie 95 proc. Huawei Watch 6 Pro jest jednak asystentem, który opowie o każdym parametrze zdrowotnym w bardzo czytelny sposób. Nie brakuje też funkcji Gotowość fizyczna, która zestawia sen, tętno i aktywność fizyczną. Ten dodatek odpowiada na pytanie, czy dziś warto iść na trening, czy może jednak lepiej odpocząć.

Huawei Watch 6 Pro
Huawei Watch 6 Pro © WP | Norbert Garbarek

Dobrze radzi sobie też GPS, który stabilizuje się błyskawicznie po włączeniu aktywności. Nie gubi zasięgu nawet w lesie. Zegarkowi nie brakuje oczywiście takich dodatków jak automatyczne wykrywanie treningu. Na pokładzie są też gesty, które działają po prostu poprawnie, ale osobiście nie widzę zastosowania dla tej technologii – albo po prostu nie znalazłem w swoim życiu sytuacji, w których potrzebowałbym jej.

Bateria to mocna strona tego zegarka

Przy typowym użytkowaniu zegarek wytrzymuje bez ładowania jakieś pięć dni. Z Always-on-Display ten czas może się skrócić do trzech-czterech dni. Oszczędzając baterię, można wycisnąć nawet tydzień pracy bez konieczności ładowania. Niemniej – na pytanie o to, ile wytrzymuje bateria Huawei Watch 6 Pro, najlepszą odpowiedzią jest niestety ta najgorsza: to zależy.

Wynik zależy od tego, jak używasz zegarka, więc w zależności od tygodnia może się różnić. Jeśli dużo ćwiczysz, należy się spodziewać, że bateria będzie "zjeżdżać" szybciej. Jeśli z kolei masz niewiele treningów i dostajesz niewiele powiadomień na zegarek – wynik oczywiście będzie lepszy. Uważam jednak, że śmiało można założyć, że Watch 6 Pro trzeba ładować raz na cztery dni – i to będzie wynik najbardziej uśredniony. W każdym razie – to naprawdę dobry wynik, biorąc pod uwagę, że na rynku wciąż są zegarki, które trzeba ładować każdego dnia.

Huawei Watch 6 Pro
Huawei Watch 6 Pro © WP | Norbert Garbarek

Dla kogo jest ten sprzęt?

Huawei Watch 6 Pro kosztuje na tę chwilę 2499 zł w testowanym przeze mnie wariancie. Sporo, nie ma co ukrywać. Ale ta cena jest w pełni uzasadniona. To zegarek premium, zatem biorąc pod uwagę klasyfikację sprzętu – można odnieść wrażenie, że wcale nie jest tak źle. Warto też pamiętać o dwóch wariantach, które Huawei nazwał dość mylnie: recenzowana przeze mnie wersja jest określana jako Space Edition. Obok niej jest jeszcze biały model – nazywany Ceramicznym (koperta 43 mm zamiast 46 mm).

Huawei Watch 6 Pro
Huawei Watch 6 Pro © WP | Norbert Garbarek

Kto więc powinien to kupić? Ktoś, kto chce mieć na nadgarstku sprzęt, który wygląda jak biżuteria, a do tego działa jak tracker zdrowia. Przyznam, że mnie Huawei Watch 6 Pro kupił urodą, a przy okazji niczym mnie nie zawiódł. Wybaczam mu ograniczenia, bo wszystko, co ma robić, robi dobrze. Wybierając sprzęt z tej półki cenowej, oczekuję nie tylko dobrego smartwatcha. Chcę też mieć zegarek, który po prostu ładnie wygląda – a Huawei Watch 6 Pro moim zdaniem nie ma w tym kontekście konkurencji. To najładniejszy smartwatch, jaki miałem na nadgarstku. A do tego sprzęt, który sprawdza się świetnie przy pomiarach aktywności i pozwala mi mieć na oku zdrowie – za przyciśnięciem jednego przycisku.

Plusy
  • świetny wygląd i jakość wykonania (tytan, ceramika, szafir)
  • jasny, czytelny ekran AMOLED
  • szybki, intuicyjny i wygodny system HarmonyOS
  • precyzyjne pomiary - świetne działanie X-TAP
  • szybki i stabilny GPS
  • eSIM
  • zestaw z dwoma paskami
Minusy
  • cena nie jest najniższa
  • aplikacja Huawei Zdrowie lubi przypomnieć o płatnej subskrypcji
  • czas pracy na baterii jest dobry, ale mógłby być lepszy
Super Produkt
Super Design

Produkt do przeprowadzenia testu został użyczony przez firmę Huawei. Firma użyczająca nie miała wpływu na treść ani wglądu w nią przed publikacją. Jest to niezależna recenzja dziennikarska.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY