Wszystko na to wskazuje, że w październiku zadebiutują procesory Intel Coffee Lake, które w komputerach zastąpią modele z generacji Kaby Lake. Niektórzy jednak już teraz mają dostęp do nowych układów i postanowili pochwalić się pierwszymi wynikami wydajności. Czego zatem możemy się spodziewać po topowym przedstawicielu serii?
Model Core i7-8700K to następca modelu Core i7-7700K, a jakiś czas temu mieliśmy okazję poznać jego nieoficjalną specyfikację. Procesor został wyposażony w 6 rdzeni/12 wątków, które pracują z taktowaniem 3,7 GHz (w trybie Turbo Boost może ono wzrosnąć nawet do 4,7 GHz). Ponadto udostępniono tutaj 12 MB pamięci podręcznej L3, 2-kanałowy kontroler pamięci DDR4-2666 oraz układ graficzny UHD 630. Współczynnik TDP wynosi 95 W.
Pierwsze, nieoficjalne wyniki wydajności wyglądają naprawdę optymistycznie, bo układ bez problemu konkuruje z 8-rdzeniowym/16-wątkowym modelem AMD Ryzen 7 1700.
W teście Cinebench R11.5 procesor uzyskuje 2,13 punkta przy wykorzystaniu jednego wątku i 15,49 przy wykorzystaniu wszystkich wątków. Ryzen 7 1700 oferuje zbliżoną wydajność w trybie wielowątkowym, ale jest już znacznie słabszy przy wykorzystaniu pojedynczego wątku.
Podobnie wygląda sytuacja w nowszym benchmarku Cinebench R15. Core i7-8700K może się pochwalić wynikiem 191 punków w trybie jednowątkowym i 1410 punktów w trybie wielowątkowym. Dla porównania Ryzen 7 1700 uzyskuje tutaj odpowiednio 145 i 1420 punktów.
W teście Fritz Chess Benchmark różnica jest jeszcze wyższa – nowy Intel osiąga tutaj 3504 kno/s przy wykorzystaniu jednego wątku i 24818 kno/s przy wykorzystaniu wszystkich wątków. Konkurencyjny model z oferty AMD osiąga tutaj odpowiednio 2483 i 20076 kno/s (w teście wielowątkowym różnica wynosi aż 24%).
Na koniec test w benchmarku wPrime (próbka 32M), który jednak nie należy do ulubionych konkurencji procesorów AMD. Model Core i7-8700K poradził sobie z zadaniem w 31,156 sekundy (jeden wątek) i 3,917 sekundy (wszystkie wątki). AMD Ryzen 7 1700 wymagał tutaj odpowiednio 39,52 i 5,704 sekundy.
Wychodzi więc na to, iż nowa seria procesorów Intela zaoferuje znaczny wzrost wydajności przy zastosowaniach wielowątkowych i bez problemu będzie mogła konkurować z nowymi modelami AMD Ryzen (do tej pory w większości przypadków wypadały one lepiej w takich scenariuszach). Szkoda tylko, że nowe układy do działania będą wymagały też nowej płyty głównej z serii 300.
Oczywiście są to nieoficjalne przecieki, więc należy do nich podchodzić z ograniczonym zaufaniem. Jak będzie w rzeczywistości? Tego zapewne dowiemy się dopiero po oficjalnej premierze, która najprawdopodobniej nastąpi już w październiku. Pozostaje więc czekać.
Źródło: WCCFTech
Paweł MaziarzRedaktor prowadzący serwis benchmark.pl
Redaktor prowadzący serwis Benchmark.pl, dziennikarz technologiczny z ponad 15-letnim doświadczeniem. Specjalizuje się w tematach związanych ze sprzętem komputerowym, rozwojem technologii AI oraz trendami w branży IT. W swojej pracy stawia na rzetelność, praktyczne podejście i pasję do nowinek technologicznych, koncentrując się na ocenie produktów pod kątem ich wartości i opłacalności dla użytkowników. W wolnym czasie angażuje się w wolontariat, aktywnie spędza czas oraz rozwija swoje zainteresowania i pasje.