Mapy Google się chowają. Chińska apka poprowadziła mnie przez cień
W trybie nawigacji pieszej AMap nie ogranicza się wyłącznie do wyrysowania najkrótszej ścieżki. Aplikacja analizuje otoczenie i wskazuje konkretne odcinki trasy, które znajdują się w cieniu budynków lub biegną pod koronami drzew. Podczas spaceru w upalny dzień taka informacja może być bardziej użyteczna niż różnica kilkudziesięciu metrów między dwiema trasami.
AMap zaznacza również kładki i elementy infrastruktury znajdujące się po drodze. Na zaprezentowanej trasie pojawia się nawet informacja o konieczności zmiany piętra przy użyciu schodów ruchomych. Po wyznaczeniu drogi aplikacja podaje nie tylko dystans i przewidywany czas, ale i szacunkową liczbę spalonych kalorii.
Jeszcze większe wrażenie robi moduł nawigacji samochodowej. AMap synchronizuje się z infrastrukturą drogową i pobiera dane z okolicznych sygnalizatorów świetlnych w czasie rzeczywistym. Na ekranie telefonu wyświetla się wirtualny sygnalizator z licznikiem pokazującym, ile sekund pozostało do zmiany światła na danym pasie.
Za rozwój aplikacji AMap odpowiada firma AutoNavi, należąca do chińskiego giganta Alibaba. Teoretycznie działa ona także w Polsce, ale w praktyce jej funkcjonalność poza Chinami jest bardzo ograniczona.
Od 2024 roku pełni funkcję szefa działu Mobile w serwisie benchmark.pl. W latach 2012–2023 związany był z Komórkomanią, gdzie od 2015 roku sprawował rolę redaktora prowadzącego. Swoją wiedzę i pasję do technologii rozwijał również prowadząc oficjalne blogi dla takich globalnych marek jak Nokia, Microsoft i LG. Studiował na kierunku reklama i promocja na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Poza technologią, jego zainteresowania obejmują kino, gry wideo, fizykę kwantową i astronomię.