NASA zbada otwór w Marius Hills. Czy pod Księżycem jest tunel lawowy?

NASA przygotowuje misję na Księżyc, której celem jest szczegółowe sprawdzenie zagadkowego otworu w rejonie Marius Hills. Naukowcy chcą ustalić, czy jest to wejście do tunelu lawowego, który w przyszłości mógłby stać się naturalną osłoną dla astronautów przed promieniowaniem i skrajnymi warunkami.
Otwór w obszarze Marius Hills na KsiężycuOtwór w obszarze Marius Hills na Księżycu
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Radosław Kosarzycki

Obszary "mórz" po stronie Księżyca zwróconej ku Ziemi od lat są ważnym polem obserwacji. Wśród tamtejszych formacji znajduje się nietypowa struktura – otwór uznawany za szczególnie interesujący z punktu widzenia kolejnych działań NASA. Planowana ekspedycja ma wykorzystać łazik z zestawem narzędzi, w tym radar, by zajrzeć "pod powierzchnię" i określić, skąd wzięła się ta formacja oraz czy może mieć zastosowanie dla przyszłej obecności człowieka.

Specjaliści zwracają uwagę, że okolice Marius Hills były kiedyś miejscem intensywnych procesów wulkanicznych. Choć dziś na powierzchni Srebrnego Globu przeważają wolniejsze zjawiska związane z pękaniem skorupy, nadal widać pozostałości po znacznie bardziej dynamicznej przeszłości geologicznej. Długie, wijące się kanały interpretowano kiedyś jako efekt działalności wody, jednak obecnie za najbardziej prawdopodobne uznaje się ich powstanie w wyniku przepływów lawy.

Sam otwór leży w środku jednej z takich rynien. NASA zakłada, że z dużym prawdopodobieństwem jest to zapadlisko powstałe po zawaleniu stropu podziemnego tunelu lawowego; niewykluczone, że do odsłonięcia tej przestrzeni przyczyniło się uderzenie meteorytu. Jeśli hipoteza się potwierdzi, tego typu struktury mogą stać się istotnym elementem przyszłej eksploracji Księżyca.


WIDEO
Szwajcarski luksus na Rok Kozy. Niesamowite ukryte detale nowego IWC

Wybrana przez NASA misja, prowadzona pod zarządem Planetary Science Institute (PSI), ma bazować na kilku kluczowych urządzeniach badawczych: radarze geologicznym, sejsmometrach oraz grawimetrze. Łazik ma dokładnie zinwentaryzować samą strukturę i ściany otworu, dostarczając danych ważnych zarówno dla nauki, jak i dla inżynierii przyszłych misji. Za stronę technologiczną przedsięwzięcia odpowiada Honeybee Robotics z grupy Blue Origin, która ma dostarczyć wyposażenie przystosowane do lądownika w ramach programu Commercial Lunar Payload Services (CLPS).

Tunele powstające podczas przepływu lawy pod powierzchnią są znane także z naszej planety i stanowią obiekt badań m.in. dla speleologów. Na Księżycu analiza takich struktur może pomóc odtworzyć historię tamtejszej aktywności wulkanicznej. Gareth Morgan z PSI, zastępca kierownika misji GIMLI, podkreślał, że "potwierdzenie istnienia dużego tunelu lawowego umożliwiłoby zrozumienie procesów wulkanicznych zachodzących na Księżycu".

Poza wartością naukową ważny jest też potencjalny wymiar praktyczny. Podpowierzchniowe jaskinie mogłyby zapewnić załogom lepszą ochronę przed promieniowaniem oraz dużymi wahaniami temperatur, co czyniłoby je atrakcyjnym miejscem na schrony. NASA wskazuje, że odnalezienie takich przestrzeni mogłoby uprościć przygotowania do misji załogowych i planowanie baz księżycowych, bo część "infrastruktury" w postaci osłon geologicznych istniałaby już naturalnie.

Naukowcy zakładają, że nawet w scenariuszu, w którym w tym konkretnym miejscu nie uda się potwierdzić obecności rozległego tunelu, wyniki pomiarów i tak znacząco poszerzą wiedzę o mechanizmach powstawania podobnych formacji na Księżycu. Start misji planowany jest na nadchodzące lata, a jej cele łączą dwa wymiary: poznawczy oraz związany z przygotowaniem technologii i koncepcji pod przyszłą eksplorację.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY