Nokia 3310, "strzałki" i SMS-y za grosze. Polacy pamiętają te czasy

Nie było Messengera, WhatsAppa ani płatności telefonem. Była Nokia, gra Snake i nerwowe sprawdzanie, czy wystarczy środków na kolejnego SMS-a. Z okazji 30-lecia sieci Plus sprawdzono, co Polakom najbardziej utkwiło w pamięci z początków telefonii komórkowej. Jest też coś, czego współczesne smartfony wciąż nie potrafią przebić.

30 lat telefonów komórkowych w Polsce30 lat telefonów komórkowych w Polsce
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Paweł Maziarz

Jeszcze nie tak dawno telefon służył głównie do dzwonienia i wysyłania SMS-ów, a bateria potrafiła wytrzymać kilka dni. Nokia 3310, gra Snake i "puszczanie strzałek" dziś budzą nostalgię. Trudno uwierzyć, jak wiele zmieniło się w ciągu zaledwie 30 lat.

Z okazji jubileuszu sieci Plus zapytano Polaków o wspomnienia z początków telefonii komórkowej. Wyniki pokazują, które marki zapisały się w naszej pamięci, za czym tęsknimy najbardziej i dlaczego mimo ogromnego postępu technologicznego stare telefony wciąż mają jedną przewagę nad smartfonami.


WIDEO
Byłem w chińskim Apple Storze. Porównałem ceny iPhone'ów z polskimi

Pierwszy telefon? Najczęściej Nokia

Jeśli zapytać Polaków o pierwszy telefon komórkowy, jest spora szansa, że usłyszymy nazwę Nokia. Marka ta zdominowała wspomnienia starszych pokoleń i Millennialsów. Wskazało ją 44 proc. przedstawicieli pokolenia Baby Boomers, 34 proc. osób z pokolenia X i 27 proc. Millennialsów.

Marki pierwszych telefonów według pokolenia
Marki pierwszych telefonów według pokolenia © Plus

Szczególne miejsce w historii telefonów zajmuje Nokia 3310. Urządzenie zasłynęło z wytrzymałości, długiego czasu pracy na baterii i prostoty obsługi. Nie potrzebowało sztucznej inteligencji, kilku aparatów ani ekranu o jasności liczonej w tysiącach nitów. Wystarczyło, że można było zadzwonić, wysłać SMS-a i pobić rekord w Snake’u.

Co pamiętamy ze starych telefonów?
Co pamiętamy ze starych telefonów? © Plus

Dziś pierwszy telefon dostaje się często jeszcze w dzieciństwie. Dawniej wyglądało to inaczej. Najstarsi respondenci najczęściej kupowali swoje urządzenie samodzielnie, już po 25. roku życia. Millenialsi i przedstawiciele pokolenia Z znacznie częściej otrzymywali je w prezencie, niekiedy już między 7. a 20. rokiem życia.

Bateria dłużej wytrzymywała

Współczesny smartfon potrafi zastąpić portfel, aparat, nawigację, telewizor, a nawet cały komputer. Jest tylko jeden problem: czasem trzeba go ładować częściej, niż byśmy chcieli.

Za czym tęsknimy w starych telefonach?
Za czym tęsknimy w starych telefonach? © Plus

Właśnie wytrzymała bateria okazała się największą zaletą dawnych telefonów, którą Polacy chcieliby odzyskać. Wskazało ją 39 proc. millenialsów oraz po 32 proc. przedstawicieli pokolenia X i Z.

To dość wymowny wynik. Producenci prześcigają się w coraz szybszym ładowaniu, a użytkownicy wciąż marzą o tym, by po prostu nie musieć o nim pamiętać. Dawniej kilka dni bez ładowarki nie było niczym nadzwyczajnym. Dziś procenty na ikonie baterii potrafią wyznaczać plan dnia.

Starsze pokolenia tęsknią także za prostotą i niezawodnością. Telefon miał działać, a nie przypominać o aktualizacjach, braku miejsca na zdjęcia czy aplikacjach, które koniecznie chcą wysyłać powiadomienia.

"Puszczanie strzałek" i Gadu-Gadu. Kto to pamięta?

Dzisiejsi nastolatkowie wysyłają wiadomości na Messengerze i WhatsAppie. Millenialsi mają własny zestaw telekomunikacyjnych rytuałów: Gadu-Gadu, SMS-y i "puszczanie strzałek".

To ostatnie było prostym sposobem na zwrócenie czyjejś uwagi bez prowadzenia rozmowy. Telefon dawał krótki sygnał, a druga osoba wiedziała, że ktoś o niej pomyślał albo chce, by oddzwoniła. Wszystko bez rozbudowanych komunikatorów, statusów aktywności i potwierdzeń odczytania.

Liczba wysyłanych SMS-ów dziennie według pokolenia
Liczba wysyłanych SMS-ów dziennie według pokolenia © Plus

Ponad jedna trzecia Millenialsów przyznaje, że w czasach największej popularności SMS-ów wysyłała ponad 20 wiadomości dziennie. Każdy znak miał znaczenie, bo wiadomości miały swoje ograniczenia, a czasem również swoją cenę.

Z kolei przedstawiciele pokolenia Z częściej wspominają Snake’a, pobieranie tapet i personalizowanie telefonów. Dla jednych symbolem dawnych czasów będzie więc charakterystyczny dźwięk Gadu-Gadu, dla innych – próba pobicia własnego rekordu w grze na małym ekranie.

Pamiętasz jeszcze swój pierwszy numer telefonu?

Możemy zapomnieć hasło do konta, PIN do karty czy kod do domofonu. Tymczasem około jedna trzecia Polaków nadal pamięta swój pierwszy numer telefonu komórkowego. Wielu potrafi też przywołać numer stacjonarny do rodzinnego domu.

To pokazuje, jak mocno pierwsze telefony zapisały się w naszej pamięci. Dla starszych osób komórka była często dużym zakupem i oznaką wejścia w nowoczesność. Dla młodszych stała się czymś oczywistym, tak jak dziś dostęp do internetu.

Zmieniło się również samo umawianie na spotkania. Przed erą komunikatorów trzeba było ustalić miejsce i godzinę, a potem dotrzeć na czas. Bez wiadomości "będę 10 minut później", udostępniania lokalizacji i sprawdzania, czy znajomy przeczytał SMS-a.

Nie wytrzymamy tygodnia bez telefonu

Jest jeszcze jeden wynik badania, który dobrze pokazuje, jak bardzo uzależniliśmy codzienne życie od telefonów. Przedstawiciele wszystkich pokoleń najrzadziej wskazywali właśnie telefon. Łatwiej wyobrażają sobie życie bez telewizji, mediów społecznościowych czy serwisów streamingowych.

Z czego Polacy mogliby zrezygnować na tydzień?
Z czego Polacy mogliby zrezygnować na tydzień? © Plus

Trudno się dziwić. Telefon nie jest już tylko narzędziem do kontaktu. Przechowujemy w nim dokumenty, zdjęcia, bilety i karty płatnicze. Korzystamy z niego w pracy, w podróży, podczas zakupów i w wolnym czasie.

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE