Pierwszy powód to cena. Oczywiście każdy od początku zdawał sobie sprawę, że trzeba przygotować się na spory wydatek. Producent nie podał jeszcze ceny, zapewne poznamy ją w momencie zapowiedzi ostatecznej wersji urządzenia. Nieoficjalne doniesienia mówią jednak o kwocie aż 1 770 dolarów.
Drugi powód to natomiast ograniczona produkcja. Na początek producent planuje wyprodukować około milina egzemplarzy. Trudno dziwić się takim planom, mówimy przecież o rozwiązaniu, które dopiero wchodzi na rynek i nie wiadomo jak zostanie przyjęte.
Finalna wersja składanego smartfona Samsunga powinna mieć miejsce na początku przyszłego roku. Najprawdopodobniej zadebiutuje on po nazwą Galaxy F.
Źródło: firstpost, pcmag
Mateusz Tomczak
Od prawie 15 lat obserwujący szeroko pojętą branżę technologiczną, ale z największą uwagą przyglądający się poczynaniom producentów urządzeń mobilnych i gier. Nigdy nie odmawia testu nowego smartfona, co nie znaczy, że każdy model zachwala. Daleki od uzależnienia – niezmiennie twierdzi, że najprzyjemniejszy czas to ten poza zasięgiem sieci.