Juice, czyli europejska sonda badająca przyszłościowo Jowisza i jego lodowe księżyce, jest w trakcie ponad ośmioletniej podróży. Po niemal 3,5 roku od startu z Kourou w Gujanie Francuskiej statek ponownie skorzysta z grawitacji naszej planety, aby podnieść prędkość i zmienić trajektorię bez dużych wydatków paliwa. Podczas przelotu zaplanowanego na 28 września 2026 r. ma minąć Ziemię w odległości 8640 km od jej powierzchni.
Dotychczasowy lot Juice to seria precyzyjnie zaplanowanych manewrów na orbicie wokół Słońca, w tym niedawne, historyczne przejście w pobliżu Księżyca i Wenus. Taka sekwencja ma ustawić sondę na najbardziej korzystnej energetycznie trasie, by mogła bezpiecznie dotrzeć do systemu Jowisza w lipcu 2031 r., jednocześnie oszczędzając paliwo. Po wrześniowym zbliżeniu przewidziano jeszcze jeden przelot – w styczniu 2029 r. – a finał etapu podróży do Jowisza zaplanowano na 2031 r.
W trakcie najbliższego manewru Juice ma zwiększyć prędkość o około 3,5 km/s oraz zmienić kierunek lotu o ok. 20 stopni. Do minimalnego dystansu dojdzie nad Oceanem Indyjskim w godzinach popołudniowych czasu środkowoeuropejskiego. Kilkanaście minut wcześniej sonda przeleci nad Australią – osoby obserwujące niebo i dysponujące odpowiednim sprzętem mogą próbować ją wypatrzyć. Informacje o trajektorii są publikowane w otwartym dostępie.
WIDEOCzekamy na tysiące nowych egzoplanet. Teleskop Roman poleciał w kosmos
Przygotowania obejmują tzw. kampanię nawigacyjną, którą specjaliści rozpoczęli w połowie sierpnia. Menedżerka ds. operacji sondy Angela Dietz przekazała, że na cztery tygodnie przed przelotem wykonano jedynie drobną korektę, która okazała się bardzo skuteczna. Zespół na bieżąco śledzi tor lotu i utrzymuje gotowość do szybkiej reakcji tuż przed manewrem, jeśli pojawią się nieprzewidziane ryzyka.
Jednym z najbardziej wymagających elementów przelotu będzie przejście sondy przez cień Ziemi w nocy poprzedzającej zbliżenie. Od wieczora 27 września do rana 28 września Juice ma działać wyłącznie na zasilaniu bateryjnym. Oznacza to konieczność ograniczenia poboru energii i skupienia się w tym czasie na najważniejszych pomiarach naukowych.
Przeloty w pobliżu Ziemi i Księżyca to dla naukowców okazja do sprawdzenia oraz kalibracji dziesięciu instrumentów badawczych umieszczonych na pokładzie Juice. Główna badaczka misji Claire Vallat wskazuje, że chodzi o maksymalne wykorzystanie możliwości obserwacyjnych naszej planety i jej satelity, zanim rozpoczną się zasadnicze pomiary w rejonie Jowisza i jego lodowych księżyców. Dodatkowo sonda może zbadać ziemskie pole magnetyczne w tzw. magnetoogonie, co pozwoli zebrać unikalne dane do dalszych analiz.