Space Rider: test zakończony katastrofą. ESA straciła model wahadłowca

Radosław Kosarzycki
Space RiderSpace Rider
Źródło zdjęć: © ESA
Podczas ostatniego, pełnowymiarowego testu zrzutowego Space Ridera – europejskiego miniwahadłowca wielokrotnego użytku – nie doszło do prawidłowego rozłożenia parafoila. W efekcie model testowy nie wyhamował przed lądowaniem, uderzył w ziemię i został zniszczony. Europejska Agencja Kosmiczna prowadzi niezależne postępowanie, by ustalić przyczyny awarii.

Kluczowa próba systemu lądowania Space Ridera zakończyła się poważnym incydentem. Model przeznaczony do testu miał bezpiecznie zejść na ziemię na specjalnym parafoilu, jednak mechanizm nie zadziałał zgodnie z planem. Pojazd nie został odpowiednio wyhamowany, co doprowadziło do twardego uderzenia w podłoże i całkowitego zniszczenia egzemplarza testowego. Zdarzenie rzuca cień na finałową część kampanii badań pojazdu, który ma stać się pierwszym odzyskiwalnym "wahadłowcem" rozwijanym w Europie.

Europejska Agencja Kosmiczna poinformowała, że źródłem problemu była anomalia w trakcie otwierania testowego parafoila. Sprawą zajmuje się niezależne śledztwo, którego celem jest wyjaśnienie, co dokładnie zawiodło i jakie działania będą konieczne, by kontynuować program w kolejnych miesiącach.

Tegoroczna seria prób systemu lądowania Space Ridera już wcześniej napotkała problemy. W maju jeden z testów zakończono przedwcześnie jeszcze na etapie wynoszenia modelu śmigłowcem na odpowiednią wysokość – również z powodu anomalii. W tamtym przypadku egzemplarz udało się odzyskać, natomiast dalsze prace wstrzymano do października, m.in. ze względu na niedostępność właściwego poligonu testowego.


WIDEO
Szwajcarski luksus na Rok Kozy. Niesamowite ukryte detale nowego IWC

W poprzednich latach sprawdzano elementy lądownika w oderwaniu od pełnej konfiguracji pojazdu – wykorzystywano modele imitujące masę i geometrię, a nacisk kładziono na ocenę skuteczności lądowania oraz samego procesu rozkładania parafoila. Tegoroczne testy miały już wierniej odwzorowywać docelowe warunki: do prób użyto pełnowymiarowego modelu odpowiadającego przyszłemu Space Riderowi pod względem kształtu i masy.

ESA nie podała na razie, czy powstanie nowy model testowy i czy dojdzie do powtórzenia pełnowymiarowej próby zrzutowej – nie wskazano też możliwego terminu takiego testu. Mimo utraty egzemplarza testowego agencja nie ogłosiła zmian w oficjalnym kalendarzu programu: pierwszy lot Space Ridera wciąż planowany jest na 2028 r., choć pojawiają się sygnały o potencjalnym przesunięciu z pierwszego na drugi kwartał.

Docelowo Space Rider ma polecieć na orbitę na pokładzie rakiety Vega C, która otrzyma nowy, mocniejszy pierwszy stopień P160C. Start ma odbyć się z Gujańskiego Centrum Kosmicznego. Zapowiadana misja będzie jednocześnie pierwszym użyciem zmodernizowanej konfiguracji Vegi C z ulepszonym silnikiem na paliwo stałe.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY