Strajk w Boeingu? Zagrożona certyfikacja 777X i tempo produkcji 737 MAX

Boeing mierzy się z ryzykiem przestoju w kluczowych programach, jeśli po wygaśnięciu umów na początku października protest ogłosi ok. 17 tys. inżynierów i pracowników technicznych. Stawką jest m.in. harmonogram certyfikacji 777X oraz stabilność dostaw innych modeli, w tym 737 MAX.
An experimental Boeing 777X aircraft during a flying display at the Dubai Air Show in Dubai, United Arab Emirates, on Tuesday, Nov. 18, 2025. The airshow runs from Nov. 17–21, with expanded space and advanced air mobility pavilions this year. Photographer: Walaa Alshaer/Bloomberg via Getty ImagesBoeing 777X
Źródło zdjęć: © GETTY | Bloomberg
Radosław Kosarzycki

Dodaj Benchmark.pl jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google

Projekt Boeinga 777X od dłuższego czasu notuje znaczące przesunięcia terminów, a za najbardziej realną datę wejścia samolotu do eksploatacji przyjmuje się dziś 2027 r. Najnowsze napięcia w relacjach z kadrą inżynieryjno-techniczną mogą jednak sprawić, że perspektywa ta jeszcze się oddali, co budzi obawy zarówno w firmie, jak i u jej odbiorców na świecie.

Obecne kontrakty mają wygasnąć w pierwszych dniach października. Dotychczas nie udało się dopiąć porozumienia dotyczącego wynagrodzeń, a propozycja Boeinga – obejmująca m.in. 10-procentową podwyżkę od połowy października – nadal czeka na akceptację związku SPEEA reprezentującego pracowników. Wcześniej niemal 90 proc. członków związku opowiedziało się za strajkiem, odrzucając poprzednią ofertę firmy.

Ewentualny strajk może uderzyć zarówno w proces certyfikacji, jak i w bieżące prace produkcyjne przy Boeingu 777X. Prezes firmy sygnalizował w mediach branżowych, że w przypadku protestu certyfikacja 777X zostałaby wstrzymana do momentu powrotu inżynierów. Taki scenariusz mógłby przełożyć się nie tylko na program samolotów szerokokadłubowych, ale też na inne działania produkcyjne Boeinga.


DLA CIEBIE
Cyfrowy Polak - Wykluczenie cyfrowe

Na różne warianty 777X oczekują przewoźnicy z wielu regionów świata, m.in. Emirates, Qatar Airways, Korean Air oraz Cathay Pacific. Największym odbiorcą pozostaje Emirates, które ma zamówienia na 235 egzemplarzy. Według dostępnych analiz portfel obejmuje ok. 560 maszyn w wersji 777-9 oraz pojedynczy samolot w wariancie BBJ, a także 35 sztuk mniejszego 777-8 – zamówionych wyłącznie przez Emirates. Dla linii lotniczych oznacza to ryzyko kolejnych opóźnień w dostawach długo wyczekiwanych samolotów.

Boeing jednocześnie zmaga się z dodatkowymi przeszkodami natury technicznej. Wśród nich wskazywane są kłopoty związane z uszczelnieniem silnika, które utrudniają uzyskanie kluczowych certyfikacji ETOPS. To kolejny element, który wydłuża drogę do wprowadzenia 777X na rynek.

Potencjalny protest nie ograniczałby się do programu 777X. Wśród obszarów narażonych na konsekwencje wymienia się również produkcję popularnego 737 MAX. Po trudnym okresie związanym z dwiema katastrofami i późniejszym uziemieniem samolotów odbudowa tempa produkcji była dla firmy dużym wyzwaniem. Obecnie Boeing zdołał dojść do poziomu 47 maszyn miesięcznie, jednak strajk mógłby zatrzymać ten trend i negatywnie odbić się na terminach dostaw dla klientów.

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE