Gry

Dławiąc się wrzaskiem

przeczytasz w 4 min.

To przyszło z wewnątrz

Wszechświat jest fascynujący. Choć nie mniej, niż zło czające się na naszej małej błękitnej planecie. W Halloween powracamy więc na nią, żeby przyjrzeć się bliżej tytułowi The Evil Within, pod którym podpisał się sam Shinji Mikami znany przede wszystkim z legendarnej serii Resident Evil.

Horrory na Halloween - Evil Within

Tym razem mamy do czynienia z opowieścią detektywistyczną. A w każdym razie tak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Szpital psychiatryczny Krimson City okazuje się miejscem krwawego mordu, a główny bohater, niejaki Sebastian Castellanos, zostaje przydzielony do rozwikłania tej sprawy.

Wokół wątku kryminalnego prędko nakręca się spirala grozy, kiedy do akcji włączają się odrażające poczwary o niejasnym rodowodzie. Wtedy doprowadzenie śledztwa do pomyślnego końca staje się kwestią drugorzędną, a na pierwszy plan wysuwa się przetrwanie w owładniętej złem mieścinie.

Horrory na Halloween - tajemnica w The Evil Within

Warto wspomnieć, że The Evil Within to tytuł doskonały na Halloween dla osób, które w horrorach szukają nie tylko klimatu mocnego jak fetor zombiaka, ale też rozgrywki wymagającej taktycznego myślenia. 

Jedynie od gracza zależy, czy będzie przemykał za plecami przeciwników, czy zdecyduje się na otwartą konfrontację i nerwowe liczenie każdego wystrzelonego pocisku.

Horrory na Halloween - przeciwnicy w The Evil Within

Na koniec wspomnijmy jeszcze o fabule. Twórcy The Evil Within potrafią z minuty na minutę wywrócić ją na lewą stronę i zwalić nas z nóg surrealistycznymi zwrotami akcji. To opowieść nietuzinkowa, która zgłębiając fenomen szaleństwa może jednocześnie wpędzić w nie zatrwożonego gracza.

W objęciach trupa

A skoro już padło nazwisko Mikamiego, grzechem byłoby pominąć jego dziecko pierworodne, czyli Resident Evil. Mimo, że jest to najstarszy tytuł spośród naszych hitów na Halloween (jego premiera datuje się na 1996 rok), nie znaczy to, że musimy się godzić na grafikę rażącą kanciastymi modelami i pikselowatymi teksturami.

Horrory na Halloween - odświeżony Resident Evil

Pierwsza część słynnej serii o żywych trupach w zeszłym roku doczekała się gruntownego odświeżenia. I chociaż Resident Evil HD Remaster wzbudziło sporo kontrowersji swoją zachowawczością dotyczącą między innymi mechaniki rozgrywki, jest ono świetną okazją do przypomnienia sobie protoplasty survival horrorów.

Horrory na Halloween - zombiaki w Resident Evil

W tym tytule po raz pierwszy poznaliśmy Chrisa Redfielda i Jill Valentine, którzy od tamtej pory zrobili karierę nie tylko w świecie wirtualnej rozrywki, ale też na złotym ekranie. Jednak ich pierwszy występ miał miejsce w posępnej posiadłości, gdzie schronili się przed sforą zamienionych w bestie psów.

Horrory na Halloween - psy-zombie w Resident Evil

Chyba wszyscy znają tę historię, toteż nic dziwnego, że wokół niej narosły już legendy. Ponoć Capcom w 1996 roku tak bardzo pragnął wywołać u nas palpitacje serca, że odważył się zeskanować oko prawdziwego trupa. Tak uzyskany obraz miał zostać wykorzystany w przerażającym ujęciu twarzy pierwszego napotkanego przez nas zombiaka. 

Ile w tym prawdy? Nikt nie zgadnie! Dość na tym, że z pomocą takich pikantnych plotek rozchodzących się szybciej, niż wirus T, Capcom osiągnął swoje – Resident Evil nie schodził z ust graczy. I mediów.

Resident Evil doczekało się wielu kontynuacji, a najnowsza część serii (siódma, jeśli trzymać się mocno zwodniczej numeracji) wciska w fotel goglami VR. Jednak trzeba pamiętać, że to właśnie jej pradziad z zamierzchłych lat dziewięćdziesiątych na trwałe wpisał się w historię gier i zrewolucjonizował sposób projektowania cyfrowych horrorów.

Z kamerą wśród zwłok

Czas jednak wrócić do teraźniejszości, bo przecież nie warto zrzędzić, że „takich gier już się nie robi”. Zwłaszcza, że – i owszem – robi się! Dobrym przykładem na to jest kolejny z naszych hitów na Halloween, czyli Outlast. Choć zalicza się on do tego samego gatunku, co wiekowe Resident Evil, czyli survival horroru, to cechuje się zupełnie innym podejściem do rozgrywki.

Horrory na Halloween - Outlast

Przede wszystkim tym razem zostajemy rozbrojeni, a co za tym idzie, możemy liczyć tylko na własną zwinność i spryt. Eksplorując przejęty przez grupę szaleńców ośrodek badawczy przemykamy w ciemnościach, żeby uchronić się przed ich żądnymi krwi łapskami.

Od czasu do czasu musimy też pogłówkować, torując sobie drogę przez najeżony niebezpieczeństwami kompleks budynków. Jednakże przygodówkowe sekwencje Outlast wcale nie stanowią o mocy tego tytułu.

Trzeba podkreślić wyraźnie, że tutaj chodzi przede wszystkim o nastrój. Chaotyczne ucieczki przed nieznanym zagrożeniem nabierają dodatkowego smaku, kiedy oglądamy je okiem kamery głównego bohatera. Nie bez powodu przychodzi na myśl paradokument „Blair Witch Project”. Na Halloween to konwencja idealna!

Krzyk, którego nikt nie usłyszy

Na koniec naszej listy hitów na Halloween raz jeszcze przenieśmy się w przestrzeń kosmiczną. Tym razem w tytule inspirowanym kinowym hitem Ridleya Scotta „Obcy”. Większość cyfrowych adaptacji z Ksenomorfem w roli głównej bazowała na rozstrzelanej „dwójce” filmowej serii, toteż tym ciekawsze, że Obcy: Izolacja wzoruje się na pierwszej części tego cyklu.

Wprawdzie twórcy gry nie poważyli się na wskrzeszenie porucznik Ellen Ripley, ale i tak zachowali sporo z pierwowzoru. Zwłaszcza, jeśli chodzi o nastrój, dekoracje i wszechogarniające poczucie osaczenia. 

Horrory na Halloween - korytarze w Alien Isolation

W Obcym: Izolacji wcielamy się w postać Amandy Ripley, córki granej przez Sigourney Weaver bohaterki, która podążając śladem zaginionej matki trafia na stację kosmiczną Sewastopol. Co następuje potem? Łatwo zgadnąć! 

Oczywiście, załoga dryfującej w próżni bazy została zdziesiątkowana i odpowiada za to nasz dobry znajomy z kwasem zamiast krwi. Mimo że nie jest on jedynym przeciwnikiem młodej Ripley, a jej samej zdarza się sięgać po spluwę, to i tak daleko tej grze do strzelanek w stylu Aliens vs Predator.

Horrory na Halloween - Obcy z Alien Isolation

Po raz kolejny mamy więc tu do czynienia z rasowym survival horrorem, a podstawowym sposobem na przetrwanie konfrontacji z tytułowym monstrum jest chowanie się przed nim w szafkach, tunelach wentylacyjnych i śluzach stacji Sewastopol.

Obcy nie raz już gościł na naszych ekranach, ale chyba jeszcze nigdy jego zbliżające się kroki nie powodowały tak obezwładniających napadów paniki, a pikanie detektora ruchu nie budziło tyle lęku. Aż żal, że czasami utrudnia to spokojne podziwianie lokacji, które wzorowano na wizji przyszłości wyśnionej w 1979 roku. 

Trick or…?

Wyróżniona przez nas siódemka hitów na Halloween to tak naprawdę tylko skrawek pasjonującego świata cyfrowych horrorów. Zadziwiające, jak różne oblicza przybiera ten gatunek. Znaczy to też, że każdy z nas, niezależnie od gustu, może w nim znaleźć coś dla siebie.

Co więcej, twórcy gier wciąż wymyślają nowe sposoby, żeby napędzić nam stracha. W tych poszukiwaniach uciekają się nie tylko do coraz śmielszych koncepcji, ale też do technologicznych nowinek, takich jak wspomniane przelotem gogle VR. 

Jeśli miałbym to wszystko podsumować jednym zdaniem to rzekłbym chyba „Drodzy fani wirtualnego Halloween, możecie spać spokojnie, bo nie ma takiego smakołyka, który powstrzymałby przemysł gier przed obmyślaniem kolejnych przerażających psikusów”.   

Horrory na Halloween - plakat Dead Space

Komentarze

6
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    entropic
    2
    dead space i resident to bardziej strzelanki w atmosferze horroru niz prawdziwe gry grozy, outlast i alien byly w miare spoko ale za duzo polegaly na jump scare'ach niz na wywolywaniu w graczu przerazenia, brakuje natomiast mi na tej liscie zdecydowanie pierwszej amnezji
    • avatar
      Roller Mobster
      1
      "Here they lie" nieźle mnie ostatnio postraszył.
      • avatar
        Konto usunięte
        1
        F.E.A.R :)
        • avatar
          xkvcp
          0
          Until Dawn... najlepszy horror w jaki mogłem zagrać do tej pory... grę przeszedłem dwa razy i z chęcią zagrałbym jeszcze raz :>.
          • avatar
            Torrez1
            0
            Blair Witch Project Rustin Parr, Silent Hill 1-2, amnesia moje ulubione :)