Unia przetarła szlak. Apple musi otworzyć iPhone'a w kolejnym kraju

W 2024 roku Komisja Europejska zmusiła Apple'a do otwarcia platformy iOS na alternatywne sklepy z aplikacjami i obsługę metod płatności firm trzecich. Teraz podobny krok podjęła Australia.

Australia chce zmian na iPhone'achAustralia chce zmian na iPhone'ach
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Miron Nurski

Australijski sąd wydał ważny wyrok w sporze pomiędzy studiem Epic Games a firmą Apple. Producent iPhone’ów musi wpuścić do swojego ekosystemu alternatywne metody dystrybucji, znieść monopol na własny system płatności oraz przywrócić do oferty grę Fortnite.

Po wieloletniej batalii prawnej Federalny Sąd Australii ogłosił zakres środków zaradczych, które wymuszą gruntowną przebudowę zasad funkcjonowania urządzeń z systemem iOS w tym kraju. Sędzia Jonathan Beach uznał, że Apple nadużył swojej pozycji rynkowej, naruszając tamtejsze prawo o ochronie konkurencji i konsumentów.

Decyzja ta idzie znacznie dalej niż wyroki, które zapadły wcześniej w Stanach Zjednoczonych. W wielu aspektach przypomina europejskie regulacje wprowadzone przez unijny Akt o rynkach cyfrowych.


DLA CIEBIE
HUAWEI Pura - poznaj nowy smartfon

Australia chce końca wyłączności App Store'a i powrotu Fortnite'a na iPhone'y

Głównym punktem wyroku jest nakaz umożliwienia użytkownikom w Australii pobierania i aktualizowania aplikacji spoza oficjalnego App Store'a. Oznacza to, że na urządzeniach Apple z kontem przypisanym do regionu australijskiego będzie można korzystać z instalacji bezpośredniej ze stron internetowych twórców alternatywnych sklepów z oprogramowaniem, w tym Epic Games Store.

Apple został zobowiązany do udostępnienia twórcom niezbędnych interfejsów API, narzędzi programistycznych i uprawnień na warunkach analogicznych do tych, jakie obowiązują w App Storze. Producent zachowa możliwość skanowania instalatorów pod kątem złośliwego oprogramowania oraz ochrony prywatności, jednak sąd zabronił stosowania sztucznych przeszkód i odstraszających komunikatów bezpieczeństwa, które byłyby nieproporcjonalne do realnego ryzyka.

Wyrok bezpośrednio rozwiązuje też kwestię gry Fortnite, która globalnie zniknęła z urządzeń z iOS-em w sierpniu 2020 roku. Apple musi ponownie dopuścić tytuł oraz konto deweloperskie Epic Games do australijskiego App Store, o ile aplikacja spełni standardowe wymogi techniczne zgodne z postanowieniami sądu.

Cios w prowizje. Australia szykuje zmiany w płatnościach wewnątrz aplikacji

Drugi filar orzeczenia dotyczy systemu mikropłatności. Sąd zakazał zmuszania deweloperów do korzystania wyłącznie z mechanizmu płatności Apple'a. Twórcy zyskają swobodę we wdrażaniu własnych bramek płatniczych bezpośrednio wewnątrz aplikacji, umieszczaniu linków i przycisków kierujących użytkownika do zewnętrznych stron internetowych w celu sfinalizowania zakupu oraz różnicowaniu cen np. poprzez oferowanie zniżek w przypadku wybrania alternatywnej metody płatności.

Co istotne, sąd przewidział zabezpieczenia przed obchodzeniem wyroku. W Europie i Korei Południowej Apple w odpowiedzi na nakazy prawne wprowadził nowe opłaty technologiczne czy wieloetapowe ekrany ostrzegawcze. Australijski wyrok jednoznacznie zabrania nakładania na zewnętrzne płatności i niezależne sklepy opłat, które miałyby na celu zniechęcenie deweloperów lub przerzucenie na nich nieuzasadnionych kosztów.

Zasięg lokalny, skutki globalne. Apple niezadowolony z wyroku

Choć orzeczenie formalnie obejmuje wyłącznie australijski sklep App Store oraz posiadaczy australijskich kont Apple Account, jego konsekwencje odczują programiści na całym świecie. Zgodnie z wyrokiem, każdy deweloper - niezależnie od kraju rejestracji - zyska prawo do korzystania z nowych zasad, o ile kieruje swoje usługi do użytkowników w Australii.

Apple ma czas na przygotowanie odpowiednich aktualizacji oprogramowania iOS oraz wdrożenie rozwiązań technicznych w Australii do 1 marca 2027 roku. Sąd dopuścił możliwość jednorazowego przesunięcia tego terminu na wniosek koncernu maksymalnie do 3 maja, jeśli gigant z Cupertino wykaże obiektywne trudności inżynieryjne. Ponadto Apple musi pokryć 85 proc. kosztów procesu w fazie ustalania odpowiedzialności.

Firma zapowiada jednak, że odwoła się od wyroku. "Złożymy wniosek o wstrzymanie wykonania wyroku i odwołamy się od jego treści, aby dążyć do rozwiązania, które szanuje naszą własność intelektualną i chroni bezpieczne środowisko, jakiego konsumenci i deweloperzy oczekują od App Store'a" - czytamy w oświadczeniu dla Reutersa.

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE