Avatar użytkownika

data dołączenia:

Moje komentarze (751)

    • Avatar użytkownika Cyberstorm
      Cyberstorm
      Absurd wynikający z manipulacji prawem na zlecenie "wielkich" tego świata polega na tym, że jednocześnie masz rację i jej nie masz. Bo owszem, możesz sobie zrobić sobie kopię, ale nie wolno ci przełamać lub ominąć zabezpieczeń. Obecnie znaczna większość wydawanych "utworów" jest w jakiś tam sposób zabezpieczona i nawet jeśli użyjesz dla celu wykonania kopii programu który pozwoli na jej zrobienie (całkiem legalnego programu :), to średnio rozgarnięty prawnik potrafi udowodnić w sądzie, że złamałeś prawo. A że wspomniane prawo ma też swoją hierarchię to może się okazać, że będziesz kolejną osobą którą trzeba poddać resocjalizacji :).
      • Avatar użytkownika Cyberstorm
        Cyberstorm
        Niestety nie. Cardiff to miasto w Wielkiej Brytanii (stolica Walii) i tam znajduje się uniwerek na którym wykłada wspomniany w artykule profesor. Ale spokojnie, jak wejdzie w życie ACTA to nie takie "cuda" będziemy oglądać (chyba, że ktoś zdąży powiedzieć *STOP* zapędom amerykańskich specjalistów od wyciągania pieniędzy i nadzoru nad wszystkim).
        • Avatar użytkownika Cyberstorm
          Cyberstorm
          Ludzie zdają się nie myśleć o tym "prawie" w ten sposób, że kryminalizacji poddano sam fakt przeniesienia danych na inny nośnik, bez wnikania czy to komuś szkodzi (czy pomaga)!. Nikomu już nie wydaje się to dziwne. Po prostu copia=proces. Odkąd prawnicy przy pomocy polityków, włożyli swoje łapska w świat medialnej rozrywki, to ten świat oszalał. A czy wiele lat temu, gdy artyści nie byli "chronieni" przez sztaby prawniczych korporacji wiodło się źle i przymierali głodem ?. Przecież prawnicza sitwa (i nie tylko) mając narzędzie w postaci "piractwa" wymyśla teraz takie prawne akrobacje, że wierzyć się nie chce (daleko nie szukać, przykład RIAA vs LimeWire - kowal zawinił, cygana powisili).
          • Avatar użytkownika Cyberstorm
            Cyberstorm
            To rzygaj waść i oszczędź nam swoich żałosnych komentarzy. Chcesz kogoś obrazić?, a sam siebie obrażasz swoją ignorancją i brakiem spojrzenia z szerszej perspektywy na fakt niedotrzymania umowy (płatnej bądź co bądź).
            • Avatar użytkownika Cyberstorm
              Cyberstorm
              Co chcesz zasugerować? - że jak zawierasz z kimś umowę, płacisz mu, a on z tej umowy nie potrafi się wywiązać to powinieneś siedzieć cicho bo narazisz się na takie komentarze jak twój ?. Tu chodzi o zasadę, a nie tylko o granie. Takie postępowanie po czasie wchodzi ludziom w krew (producentom już weszło) i niedotrzymanie warunków umowy to norma, popatrz w jakim stanie wypuszcza się na rynek niektóre gry które następnie trzeba przez lata patch'ować (Gothic3?).
              • Avatar użytkownika Cyberstorm
                Cyberstorm
                Nie chodzi tu o żadną zasmarkaną grę czy czas jej uruchomienia, tylko o zasadę. Ktoś się do czegoś zobowiązał, zapewnił i wziął za to pieniądze, a warunków nie dotrzymał.
                • Avatar użytkownika Cyberstorm
                  Cyberstorm
                  Tam gdzie w grę wchodzi duża kasa ludzie tracą rozum, a odpowiednio "zmotywowani" (i to bez wątpienia) sędziowie załatwią resztę. Dlatego trzeba rękami i nogami bronić się przed zakusami amerykańskiego "prawa" bo takie zagrywki będą miały przełożenie na inne dziedziny naszego życia. Jak widać prawo tam jest dla prawnika, a nie dla normalnych ludzie (z resztą u nas też, ale do takich idiotyzmów jeszcze nie dorośli nasi spece od wyciągania forsy z niczego). Kiedyś jeden mądry facet w jednym zdaniu scharakteryzował przeciętnego Amerykanina, a mianowicie "jestem qurwa durny i jestem z tego dumny".
                  • Avatar użytkownika Cyberstorm
                    Cyberstorm
                    Jeden mądry facet kiedyś powiedział "naród który oddaje odrobinę wolności za odrobinę bezpieczeństwa nie zasługuje ani na jedno, ani na drugie, bo straci i jedno i drugie" ;).
                    • Avatar użytkownika Cyberstorm
                      Cyberstorm
                      Może *ciebiejebie*, ale innych nie i wyżera im mózgi (co niektórym). Później taki z wyżartym mózgiem, przyjdzie do ciebie i powie, że ty *musisz mieć* stronę na faceboku (bo on z kolegami wymyślił taki przepis), a jak nie to zamkną cie ze stadem dewiantów na 5 lat w jednej celi.
                      • Avatar użytkownika Cyberstorm
                        Cyberstorm
                        Skąd właściwie "Unia Europejska" bierze kasę ? (chyba nie drukują jej w piwnicy po nocach ?).
                        • Avatar użytkownika Cyberstorm
                          Cyberstorm
                          Niedługo w Chinach będziemy prosić o azyl ;).
                          • Avatar użytkownika Cyberstorm
                            Cyberstorm
                            Też o tym czytałem, tylko się później okazało że "inżyniry i dochtóry z hameryki" co to twierdziły, że się pod przekaźnik końcowy można podszyć i "łoglądać" (informacja o wysokiej przepustowości powoduje skierowanie ruchu na taki przekaźnik, który umożliwia "wyjście") trochę się za dużo torii nażarły, a tak naprawdę hooja zrobiły i goście mieli z nich polewkę (ich info opierało się na obserwacji plain-tekstu i analizie treści informacji pod kątem adresów mailowych, adresów docelowych itp.). Więc jak na razie sieć TOR przy pełnym szyfrowaniu (od wyjścia do celu) jest nie do ruszenia i jak na razie nikt na tym globie nie ma pojęcia jak tą sieć rozkminić (tym bardziej jak zaimplementują do TOR'a komutację rozproszoną, tak aby podzieloną i zaszyfrowaną informację otrzymywać z wielu wyjść i wysyłać do wielu wejść (jak również przerażająco przyśpieszyć ma transmisję wewnątrz tej sieci). I dlatego co niektórzy (jak jeden z naszych "p-osłów"), chcą aby zabronić jej używania pod groźbą kary, czyli najprostsza metoda - zabronić, bo to panie pedały i pedofile się lęgną (tak jakby po likwidacji TOR-a wszyscy dewianci mieli zniknąć z planety :).
                            • Avatar użytkownika Cyberstorm
                              Cyberstorm
                              PS.
                              A z właścicielami firmy Szczecińskiej, zagrano dokładnie tak samo jak kiedyś z Optimusem, czyli "akcja służb", obsmarowanie w mediach, rozpieprzenie wszystkiego, a później okazało się (gdy już firmę szlag trafił), że urzędnik się "pomylił" (czytaj - nie miał racji).
                              • Avatar użytkownika Cyberstorm
                                Cyberstorm
                                Słuchaj człowieku, przypomniałem ci przykład faceta o nazwisku Hotz o którego rozprawie i zarzutach słyszał chyba cały świat. Gość stanął przed sądem federalnym oskarżony między innymi o to o czym prawisz jako "zabronione" (i to z mocy takiej ustawy, przy której nasze wszystkie razem wzięte to śmiech jeśli chodzi o restrykcje). Gość wyszedł wolno (choć łamanie tej ustawy ścigane jest z urzędu, więc tłumaczenie co niektórych "bo Sony poszło z nim na ugodę" jest co najmniej zabawne). To samo stało się z firmą ze Szczecina której właściciele zostali oskarżeni o "łamanie prawa", a do dziś nikt im jakoś nie może przedstawić zarzutów, bo za bardzo nie wiadomo jakie to niby miałby być zarzuty (ludzie się śmieją, że policja i prokurator dowiedzieli się z internetu, że goście łamią prawo). Co według ciebie z tego wynika ? - że sąd się "pomylił"?, a ty masz rację i należy ich jednak ukarać?. Ponad to Jailbrek nie ingeruje w żadne oprogramowanie konsoli (gdybyś się zagłębił w temat to byś wiedział), bo przejmuje już na początku rozruch konsoli (w bardzo wielkim skrócie) i sam w sobie zawiera to co mu potrzeba. A z bzdetami o "ingerencji w program w pamięci komputera" lepiej się głośno nie obnoś, bo chwały ci to raczej nie przyniesie.
                                • Avatar użytkownika Cyberstorm
                                  Cyberstorm
                                  Umowa kupna, jest formą przekazania towaru w zamian za oczekiwaną należność (lub inny towar) jak również praw do niego i wynikają z niej konkretne konsekwencje, a najważniejszą z nich jest przekazanie praw własności i dla mnie jako uczciwego obywatela jest to podstawa, a wszystkie próby zawłaszczenia sobie praw do sprzedanego towaru (po postacią spreparowanych "umów") to oszustwo które powinno być karane. A całość pieprzenia, że tak być nie powinno to bełkot cwaniaków którzy jak wspomniałem, próbują coś sprzedać i jednocześnie twierdzą, że to właściwie dalej ich własność. I tyle mam w tym temacie do powiedzenia.
                                  • Avatar użytkownika Cyberstorm
                                    Cyberstorm
                                    Ciężko komuś nakazywać zamykanie na klucz mieszkania w obawie, że ktoś postronny może wejść, odkręcić kurek z gazem i sobie pójść (przy okazji wypieprzając połowę klatki w powietrze). Generalnie dość "niefortunnym" byłoby ściganie lub oskarżanie (w takim przypadku) poszkodowanego ;). A każda taka próba, zaradzenia "problemowi" polegająca na oskarżaniu kogokolwiek "po drodze" (bo winny musi się znaleźć), byłaby absurdem.
                                    • Avatar użytkownika Cyberstorm
                                      Cyberstorm
                                      Jak widzisz w ostatnim akapicie odpowiedziałeś sobie sam. Obawiam się tylko, że mniej tu będzie twojego/naszego świadomego wyboru, a więcej "ich" - wymuszonego. W najlepszym razie brak wsparcie dla przeróżnych aplikacji czy gier (a propos W7 DX11 vs XP), najczarniejszy scenariusz to taki "postęp" w dziedzinie praw autorskich, że producent wraz z kolejną łatą "przedawni" twój system (bo go stworzył i będzie miał do tego "prawo") popierając to wytrzepanym jak królik z kapelusza przepisem, przepchniętym w bardziej lub mniej przedziwnych okolicznościach (bo twórczość i zapał przeróżnych lobbystów na rzecz nowych i jedynie słusznych praw autorów nie zna granic ;).
                                      • Avatar użytkownika Cyberstorm
                                        Cyberstorm
                                        Nigdy nie mów nigdy. W dobie tak produktywnych przeróżnych korporacyjnych "wymyślaczy" od zarabiania pieniędzy, może się okazać, że do takiej zmiany zostaniesz po prostu zmuszony ...
                                        • Avatar użytkownika Cyberstorm
                                          Cyberstorm
                                          Kopiowanie czegoś (tym bardziej znalezionego w przepaściach internetu) nie jest kradzieżą i nigdy nie będzie (pomijam już aspekt prawa, które mówi, że "przedmiotem kradzieży nie może być rzecz znaleziona" - nie jest to dokładne brzmienie przepisu, ale taki jest jego sens). Niektórzy potrafią to zrozumieć, a niektórzy niestety nie. I żadna pokrętna logika speców od robienia pieniędzy nie przekona mnie (i bardzo wielu innych), że kopiowanie jest kradzieżą - bo nią nie jest. Wiem za to doskonale dlaczego zrobiono z tego kradzież, ale to zupełnie inna historia (zapewne równie zaskakująca jak ta, dlaczego i po co stworzono dawno temu (1662r) coś na wzór praw autorskich (Licensing Act), bo na pewno nie dla ochrony "autorów/twórców").
                                          • Avatar użytkownika Cyberstorm
                                            Cyberstorm
                                            A ja proponuję nie tylko przeglądać, ale we właściwy sposób rozumieć to co się czyta. Bo to, że wraz z nabytym oprogramowaniem nie nabywamy do niego na własność praw autorskich wcale nie znaczy, że ta akurat kopia własnością naszą nie jest (ze wszystkimi tej własności konsekwencjami i prawami). Polecam poczytać prawa licencjobiorcy, aby w mig uświadomić sobie na co pozwalają sobie producenci próbując tak wykrzywić w tzw. licencji prawa licencjobiorcy, aby praktycznie był on ubezwłasnowolniony. I takie próby (zawarte często w licencjach) powinny być surowo karane, bo przeróżne niecne procedery, są dostrzegane (i karane) jakimś dziwnym trafem tylko jednostronnie, a producent jak się wydaje może pozwolić sobie na każdy chwyt ...
                                            • Avatar użytkownika Cyberstorm
                                              Cyberstorm
                                              Kasę, której oczywiście nikt nigdy nie będzie musiał oddać i która hooj wie na co i przez kogo jest wydawana. Ktoś pożyczy, ale oddać będziesz musiał również Ty. Niestety, nie ma nic za darmo. Mało tego, nie wiem jak inni, ale jak na razie to "z Unią" mamy niezły hard-core powoli, bo ceny to oni chcą wszędzie takie same, ale o zarobkach nikt już nie wspomina. "Musicie produkować mniej mięsa, mniej cukru, masła, stali, fajki u was za tanie, alkohol również, dajcie VAT na to, na tamto" ... qurwa połowę przemysłu (jak nie więcej) szlag trafił w tym kraju. Po prostu, przychodzi jakiś koleś w krawacie i mówi "albo zrobicie takie ceny aby wszyscy mieli *mniej-więcej* równe, albo będzie źle i hooj nas obchodzi, że u was zarabiają kilka czy kilkanaście razy mniej - ma być równo!". Czy to czasem nie przypomina zasad socjalizmu ?. Powiem wam jedno, ten wyjebany z kosmosu twór, jakim jest tzw. Unia Europejska padnie z wielkim hukiem i to całkiem niedługo.