Avatar użytkownika Sebastian

GarbatyJohn

data dołączenia:

Moje komentarze (15)

    • Avatar użytkownika GarbatyJohn
      GarbatyJohn
      jest jeszcze szybszy sposób, dokładnie o jeden znak :P alt + 255
      • Avatar użytkownika GarbatyJohn
        GarbatyJohn
        Prosimy newsmenów o pozostawianie swoich idiotycznych komentarzy dla siebie.
        • Avatar użytkownika GarbatyJohn
          GarbatyJohn
          PS. jeszcze poza tym górnolotnym równoważeniem złodziejów rynkowych możemy wspomnieć chociażby o dzieciakach które szpanują photoszopem nie znając dobrze painta. Czy to źle? Nie do końca, zaczną od miernego siga na forum, ale wielu z nich skończy jako artyści amatorzy na deviancie, a inni jako zawodowi graficy. Bez piractwa nie istnieli by.
          • Avatar użytkownika GarbatyJohn
            GarbatyJohn
            Ktoś powie że to wymaga ogromnych nakładów finansowych, długoterminowej inwestycji obarczonej ryzykiem, itd... To jakim cudem sam klucz w pełni oryginalny może kosztować 50 złm kiedy pudełkowo płacimy 150 zł? W pierwszym przypadku również mamy ten sam produkt więc o co biega? Może o to, że te 50zł trafia bezpośrednio do producenta omijając kilka par chciwych rączek narzucających kilka warstw marż.... Choć i na tych 50 zł będzie co najmniej jedna już narzucona. Gdyby wyeliminować prawdziwych złodziei, którzy stoją pomiędzy producentem a konsumentem - WTEDY mielibyśmy zdrową sytuację, wtedy produkt na półce kosztowałby mniej niż 1/3, wtedy ludzie chętniej by to kupowali, WTEDY ZANIKŁA BY PRZECIWWAGA W POSTACI PIRACTWA, lub przynajmniej by się zmniejszyła. Jak żywy, jestem o tym przekonany.

            Pozdrawiam wszystkich którzy jeszcze umieją myśleć... :)
            • Avatar użytkownika GarbatyJohn
              GarbatyJohn
              ...które narzuca zdanie, które pozwala mediom dowolnie manipulować opinią publiczną, bo nie można się od tego opędzić. Odnalezienie obiektywnego źródła informacji jest już prawie niemożliwe. Oczywiście jest też masa pozytywnych aspektów, widocznych na co dzień, bo przecież wchodzę na portal i mam wszystkie wyniki meczów, prognozę pogody, itd... Ale to tylko wabik, żeby przyciągnąć uwagę, uniezależnić, a w kwestiach fundamentalnych, ważnych (czyt. wymagających zmanipulowania) ostatecznie obraz faktu zdeformować. OK bardzo daleko zaszliśmy ale tak jest w realnym świecie że wszystko ze sobą się łączy.

              Piractwo z kolei ma ciągi przyczynowo skutkowe odwrócone do góry nogami. Powierzchownie patrząc to samo zło: złodziejstwo, dzieciaki ślęczą przy grach i filmach całymi dniami, itd... Ale to są tylko efekty uboczne czegoś większego, istotniejszego. Mianowicie wyzwolenia możliwości techniki obecnego wieku duszonych przez prawa autorskie, pokazanie organizacjom uprzykrzającym życie konsumentom środkowego palca. Bo jak nazwać drm ubisoftu, bo nazwać TAK ZWANE PRAWO mówiące że mimo kupna produkt nie jest twój, bo jak nazwać to, że dennego poziomu gra na 3 godziny kosztuje 150-300 zł, a za to nawet już instrukcji papierowej nie dostajesz? I ona dalej nie jest twoja!!! Nie możesz jej da kumplowi, nie możesz jej SPRZEDAĆ bo jest przypisywana do jedynego konta, oczywiście wymagającego połączenia z internetem?
              • Avatar użytkownika GarbatyJohn
                GarbatyJohn
                Lepiej bym tego nie ujął
                • Avatar użytkownika GarbatyJohn
                  GarbatyJohn
                  Tekst, który może być wzorem dla innych. Max treści, w bardzo adekwatnej formie. Pomiędzy "krótko i zwięźle", a "na odpie**ol sie" jest cienka granica - na szczęście autor nie dał się złapać. Gdyby więcej artykułów było publikowanych w taki sposób, zapewne wszyscy bylibyśmy mądrzejsi.

                  miłego dnia, pozdrawiam :)
                  • Avatar użytkownika GarbatyJohn
                    GarbatyJohn
                    Jako że ograniczenie znaków nie pozwalało to jeszcze słówko - szkoda też że autor nie ma pojęcia jak wyglądała beta gdzie NIE DAŁO się grać na procesorach 2 rdzeniowych niezależnie od ich taktowania, podczas gdy jakikolwiek quad dawał +20 fpsu. Ewentualne zmiany w finalnej wersji aż proszą się o komentarz.
                    • Avatar użytkownika GarbatyJohn
                      GarbatyJohn
                      Recenzja która moim zdaniem nie miała prawa ujrzeć światła dziennego.

                      - mało sprzętu w testach
                      - sprzęt który już się pojawia został źle dobrany, nie dając obrazu sytuacji w każdym z segmentów
                      - wyniki z kosmosu, pominięte niemal milczeniem, jest bo jest i wsio rybka
                      - test tylko na jednym sterowniku dla kart każdej firmy; znając obecną sytuacje kiedy na starszych sterownikach można fps podwoić, warto by wziąć pod uwagę drugą opcje; jednak umówmy się że to nie jest rzecz konieczna w takiej recenzji
                      - stwarza wrażenie że autor nie jest zbyt zorientowany w tym co testuje, przykładowo recenzent nie ma najwyraźniej pojęcia że gts 250, 9800gt i 8800gt to de facto te same karty
                      - brak słowa o eyefinity / 3dvision
                      - kilka drobnych błędów merytorycznych


                      Co do doboru sprzętu od ATi mamy upakowaną czołówkę która jeszcze nie cieszy się rzeszami użytkowników z racji stażu rynkowego i cen. Aż 3 karty z nowej rodziny - 5850/5870/5970. Zaraz po tym - przepaść. Śmiech na sali żeby nie uwzględnić żadnego 4890 i 4870. Brak także popularnego 4770.

                      Po stronie nvidii nieco lepiej choć bezsensem jest testowanie 2x tej samej karty (gts250=9800gt). Zabrakło za to 9600gt.

                      W procesorach ponownie porażka - extremalnie podkręcony i7 - i w porządku ale gdzie jego stockowa wersja. Prosty zabieg a dawałby wyobrażenie o znaczeniu megaherców. Brak jakiegokolwiek i5 / c2d e8xxx też nie do przyjęcia.

                      Niemniej jednak głowa do góry, miejmy nadzieje że nast razem będzie lepiej.
                      • Avatar użytkownika GarbatyJohn
                        GarbatyJohn
                        Sorry za podwójnego posta, zdalne wylogowanie mnie zmyliło.

                        Niemniej korzystając z okazji pragnę jeszcze dopowiedzieć, że komentarz ten nie miał nic wspólnego z osobistymi preferencjami co do producenta, bo sam mam c2d, a sytuacja wydaje się być na niekorzyść AMD.

                        Na zakończenie - skoro tak wielu osobom coś się nie podoba w pańskich artykułach to może warto się w porę zreflektować nad swoją metodologią rozumowania i pojmowania "opłacalności" czy też "konkurencyjności".

                        Mimo iż pewnie całość zabrzmi przykro, to nie mogę zaprzeczyć, iż cała reszta recki jest jak najbardziej na plus. Brakuje może wykresu z uśrednionymi wynikami dla każdego procesora, i jakiegoś ludzkiego zestawienia cena/jakość.

                        Pozdrawiam
                        • Avatar użytkownika GarbatyJohn
                          GarbatyJohn
                          Wybaczycie panowie, że się wtrącę. Niezmiernie rzadko udzielam się w komentarzach, itd... Jednak zdarza się, iż napotkam inspiracje do zalogowania się i skrobnięcia czegoś słodkiego lub gorzkiego.

                          W tym przypadku wena przybyła, kiedy zacząłem czytać podsumowanie recenzji, a rzut okiem na powyższe komentarze mnie ostatecznie sprowokował.

                          Otóż osobiście uważam, że ostatnia strona tego artykułu to śmiech na sali. Ostatnie zestawienie wywołuje uśmiech politowania. Widzę, że nie tylko u mnie. Co jednak dziwne, drogi autor uparcie broni swoich racji. W takich niedorzecznych przypadkach można zastosować prostą metodę perswazji - znalezienie prostszej ale analogicznej sytuacji z życia wziętej. Zatem spróbujmy - drogi autorze, wyobraź sobie, że recenzujemy dwie obudowy komputerowe. Jedna kosztuje 200 zł, druga 1200zł. W podsumowaniu opłacalność zakupu przeliczamy kalkulując koszty całego zestawu, no bo przecież w M&M czy Vobisie nikt nie kupuje obudowy bez wnętrzności. Tym sposobem na początku powiedzielibyśmy, że różnica w cenie jest kolosalna, natomiast po próbie zrobienia komuś wody z mózgu, można także powiedzieć, że dopłata jest nieznaczna.

                          Co do szczekania o dystrybutorach, itd. to bardzo mizerna zagrywka. Aby być rzetelnym, wiarygodnym, warto wspierać się danymi ogólnodostępnymi. A w tym przypadku wszystkie fora o tematyce mniej lub bardziej komputerowej grają na niekorzyść autora. Chyba że tylko ja tak łatwo znajduje posty pt. "Jaki procesor wybrać?"
                          • Avatar użytkownika GarbatyJohn
                            GarbatyJohn
                            Wybaczycie panowie, że się wtrącę. Niezmiernie rzadko udzielam się w komentarzach, itd... Jednak zdarza się, iż napotkam inspiracje do zalogowania się i skrobnięcia czegoś słodkiego lub gorzkiego.

                            W tym przypadku wena przybyła, kiedy zacząłem czytać podsumowanie recenzji, a rzut okiem na powyższe komentarze mnie ostatecznie sprowokował.

                            Otóż osobiście uważam, że ostatnia strona tego artykułu to śmiech na sali. Ostatnie zestawienie wywołuje uśmiech politowania. Widzę, że nie tylko u mnie. Co jednak dziwne, drogi autor uparcie broni swoich racji. W takich niedorzecznych przypadkach można zastosować prostą metodę perswazji - znalezienie prostszej ale analogicznej sytuacji z życia wziętej. Zatem spróbujmy - drogi autorze, wyobraź sobie, że recenzujemy dwie obudowy komputerowe. Jedna kosztuje 200 zł, druga 1200zł. W podsumowaniu opłacalność zakupu przeliczamy kalkulując koszty całego zestawu, no bo przecież w M&M czy Vobisie nikt nie kupuje obudowy bez wnętrzności. Tym sposobem na początku powiedzielibyśmy, że różnica w cenie jest kolosalna, natomiast po próbie zrobienia komuś wody z mózgu, można także powiedzieć, że dopłata jest nieznaczna.

                            Co do szczekania o dystrybutorach, itd. to bardzo mizerna zagrywka. Aby być rzetelnym, wiarygodnym, warto wspierać się danymi ogólnodostępnymi. A w tym przypadku wszystkie fora o tematyce mniej lub bardziej komputerowej grają na niekorzyść autora. Chyba że tylko ja tak łatwo znajduje posty pt. "Jaki procesor wybrać?"
                            • Avatar użytkownika GarbatyJohn
                              GarbatyJohn
                              Do czytelników prezentujących stanowisko zbliżone do Colets'a - pamiętajcie że każdy kij ma dwa końce. Najważniejszy w tym biznesie powinien być odbiorca produktu, a nie producent. W związku z tym paradoksalnie pozwolę sobie stwierdzić że ta recenzja jest nawet zbyt obiektywna. Zbyt obiektywna?! Cóż za herezje. Tak, tak ;) W przypadku tworów tak udanych jak bohater artykułu, moim zdaniem recenzenci mogliby sobie pozwolić nawet na nieco więcej optymizmu. Ryzyko byłoby nadal uzasadnione, a rynek mógłby być o jeden krok naprzód w leczeniu obecnej, chorej sytuacji (polecam przestudiować udziały firm). Może dzięki temu ati odbiłoby jeszcze te 0,5% runku więcej = może wielu osobom pomogłoby to w przyszłości zachować zdrowy rozsądek przy wyborze karty = może znaczenie hasełek martketingowych zostałoby zredukowane = może konkurencja byłaby zdrowsza = może walka o każdy procent udziałów by się nasiliła = może... tfu, NAPEWNO otrzymalibyśmy lepszy sprzęt za mniejszą kasę...

                              Zatem jakkolwiek zacna jest tak altruistyczna postawa osób głębiej siedzących w temacie, takkolwiek owe osoby powinny wziąć na siebie także ciężar analizy tematu również od kuchni, mając na uwadze, że w tej branży jest wiele ciemnych przecznic ;) Trzeba wiedzieć gdzie poświecić

                              Recenzja zdecydowanie na plus

                              Pozdrawiam