Nietypową baterię będziemy mogli naładować w dowolnym miejscu bez konieczności sięgania do gniazda zasilania 230V. Rozwiązanie można zastosować jako awaryjne zasilanie np. do telefonu komórkowego lub odtwarzacza MP3.
Koncepcyjny projekt pochodzi od Song Teaho i Hyejin Lee, obaj znani z licznych, ekologicznych projektów. Bateria działa w prosty sposób: nakładamy ją na palec i kręcimy nią jak najdłużej. Według szacunków, aby porozmawiać przez 2 minuty czy wysłać wiadomości tekstowe, należy zakręcić nią ok. 130 razy.

Fakt, to niemało. Jeśli potrzebowalibyśmy więcej energii, to przed nami sporo "kręcenia" ale jeśli znajdziemy się z dala od normalnego źródła prądu, to rozwiązanie Song Teaho i Hyejin Lee może okazać się strzałem w dziesiątkę.
Na razie nie podano informacji czy projekt doczeka się realizacji. Ciekawe czy powstanie projekt laptopowej baterii... ;)


Źródło: engadget.com
![]() |
Zagłosuj w drugim etapie Plebiscytu Produkt Roku 2010 i wygraj wyprawę w dowolne miejsce Świata! |
Ciekawy... no tak, ciekawy. Jednak mnie bardziej interesuje, czy pozwoli mu się przyjąć. Czy potentaci zwęszą zagrożenie i zadepczą pomysł bądź go wykupią i schowają do szuflady. Chyba każdemu z nas zdarzyło się, że potrzebowaliśmy 2-3min aby przekazać coś pilnego bądź ważnego a tu "sru" "bateria rozładowana". Już nawet nie mówię, że musimy być w lesie albo totalnym odludziu bez ładowarki, ale wychodzisz w środku nocy z imprezy i masz pół miasta do domu, chcesz wezwać taryfę, a tu bateria padła...
Bardzo fajne rozwiązanie :) Super, gdyby takie rozwiązania pojawiły się w urządzeniach przenośnych :) No może oprócz notebooków, bo tam bateria swoje waży i mógłby urwać palucha :D
Pamiętam jak były słabe baterie w Walkmanie, a chciało się przewinąć kasetę, to brało się ołówek, czy flamaster, wkładało si w jeden z otworów kasety i kręciło się tak jak tą baterią w artykule...
Jeżeli cena tej baterii nie będzie absurdalna, myślę, że ma szansę się przyjąć jako "zapasówka"
Czekamy na rower dołączany do komputerów sony :D
Czekam również na unijnego biurokratę urzędnika który będzie się pytał kto zapłaci podatek za wyprodukowany na palcu, prąd.
a nie latwiej po prostu nosic 2ga baterie -pewnie jest tansza niz ten wynalazek a nie pamietam zeby baterie byly wsyzstkie takie same - to juz lepsza taka mala lion z wyjsciem usb a potem kabel z odpowiednia koncowka i mogla by byc jeszcze korbka przy tym czyms zeby sobie podladowac - taki studyjny pomysl i tyle
masz racje co do zwyklej zapasowej - ale pamietaj ze i one sie SAME rozladowywuja no i nie sa tak odporne na zgniatanie jak ta zapewne jest - tu masz breloczek - z zwyklej baterii bryloczka nie zrobisz
Jakby zóltki wpadli na pomysl takiego fona za 50$ z dziura i takim ladowaniem to byloby good.
Nie trzeba wyciagac baterii tylko wykladasz palec i jazda:P
Jak znalazł na wycieczkę w góry. Jak coś nam się stanie, a bateria padnie, wystarczy pokręcić na paluchu (o ile jakiś nam został), i możemy wezwać pomoc.
z ostatnich 30 dni
odsłon: 124634
odsłon: 65589
odsłon: 22103
odsłon: 21695
odsłon: 21508
odsłon: 17411
odsłon: 16494
odsłon: 16177
odsłon: 15632
odsłon: 15063
odsłon: 14583
odsłon: 13776
odsłon: 13380
odsłon: 13187
odsłon: 13137
odsłon: 12998
odsłon: 12537
odsłon: 11525
odsłon: 11107
odsłon: 10591
odsłon: 10572
odsłon: 10381
odsłon: 10381