Zobacz więcej w kategorii: oprogramowanie | smartfony, telefony
producenci: Google
Android jawiony jest od dłuższego czasu jako swoista rewelacja i fenomen mobilnych systemów operacyjnych, potwierdzają to zresztą wyniki. Już niedługo dzieło Google ma szanse stać się liderem zestawienia.
Być może jednak rozwój ten zostanie nieco spowolniony pod wpływem niepokojących wieści ze
świata. Trudno tutaj winić samego producenta, choć z pewnością nie dołożył należytej staranności by zabezpieczyć swoich klientów. Aplikacje skupione w ramach usługi Android Market okazują się bowiem "nie do końca godne zaufania".
Wprawdzie ich instalacja jest czysto fakultatywna - jednak czemu ktokolwiek miałby odmawiać sobie jednego z głównych atutów tego systemu? Zdaniem SMobile Systems (firma zdaje się być dość wiarygodna) co piąta aplikacja skupiona w ramach AM wykrada nasze prywatne dane - z SMSów czy książki kontaktów. Zdarza się też, że dokonują bez wiedzy właściciela połączenia naciągające na dodatkowe koszty.
Wyniki są niepokojące i choć trudno winić za to Google (firma chyba nawet zdaje sobie sprawę z różnych problemów i powoli bardziej odpowiedzialnie zaczyna traktować fenomen Androida) problem niewątpliwie powinien zostać szybko rozwiązany.
Źródło: SMS
Niech sprawdzają aplikacje zanim trafią to marketu. Przy okazji oddzielą ziarno od plew ;)
Znaczy chcesz, żeby było to samo, co w Apple AppStore? Cenzura?
W Android Market po prostu trzeba mieć świadomość, że aplikację może tam zamieścić każdy, nikt tego odgórnie nie weryfikuje i do użytkownika (czy raczej społeczności użytkowników) należy ocena czy dany program jest czegoś warty, czy lepiej go unikać...
Znowu Google i znowu jakieś wieści o wykradaniu danych...
Przecież to użytkownicy wykradają (dziwne bo nie spotkałem się z czymś takim w markecie) przez swoje aplikacje a nie Google.. To tak jakbyś miał pretensje do Billa za to , że zainstalowałeś sam trojana :)
W jakimkolwiek telefonie jaki mialem, gdy aplikacja chce sie dostac do sms/ksiazki/netu/itp to wyswietlal sie komunikat (cos w stylu UAC z Visty) z informacja ze aplikacje chce to i to i czy wyrazam na to zgode.
System takie rzeczy powinien blokowac. Android nie blokuje? Nie informuje uzytkownika o tym co chce aplikacja i nie pyta o pozwolenie? dziwne.
Przy instalowaniu aplikacji jest napisane jakich uprawnień będzie używać aplikacja. Jezeli ktos tego nawet nie czyta to jaki problem? Na symbianie jest ta sama polityka i nikt nie narzeka.
Jak komuś wystarcza zgodzić się raz lub nie to fakt, wystarczy czytać. Problem zapewne w tym, że jednym z wyborów danych użytkownikowi powinno być "pytaj za każdym razem, jak chcesz zrobić cokolwiek z zewnętrzem" (+ ew. możliwość ustawienia specyficznych zezwoleń i wykluczeń). I to powinno być pilnowane przez OS a nie przez aplikację.
Jeżeli urządzenie podaje czego domaga się aplikacja to kompletnie nie widzę w czym problem.
Jeśli budzik zażąda dostępu do kontaktów i wiadomości SMS, a u kogoś to nie wzbudzi podejrzeń to szczerze mu współczuję.
News o tym jak to kompletni idioci mogą(teoretycznie) zainstalować g...
Arku, jak miałem 17 lat, miałem kupę czasu na różne zabawy i praktycznie nie znałem znaczenie słowa "zmęczenie". Wtedy też uważałem, że wszystko jestem w stanie sprawdzić, doczytać do końca i zrozumieć na tyle żeby się zachować właściwie. I dużo częściej używałem określeń typu "idioci" wobec tych, którzy nie nadążali. No ale to było w czasach, gdy 386DX i kolorowa VGA to był wypas.
Obecnie wkurza mnie maksymalnie gdy czasem kilkanaście razy dziennie jacyś "nie-idioci" mają mnie za idiotę i próbują przechytrzyć. A to dziwnymi zapisami w regulaminach, a to pokręconymi opisami produktów i usług, czy próbując sprzedać bubel. A inni wykręcają się od wszelkiej odpowiedzialności za cokolwiek, wystawiają pokręcone faktury a potem dwie warstwy korekt do nich (należność za 20kWh prądu w garażu można opisać sumą kilkudziesięciu kwot, z których niektóre sięgały 1900PLN !) i próbują mi wcisnąć jakiś zakichany kocyk przez telefon, budząc przy tym dziecko.
Poza tym jak miałem te 17 lat to mam wrażenie że zastawiano mniej pułapek na konsumentów. Od tamtej pory rodzimi i zagraniczni prawnicy, marketingowcy i inni tacy spędzili miliony roboczogodzin na wymyślaniu haczyków, kruczków, sztuczków i oszustw, których legalnie nie można nazwać oszustwami nie ryzykując procesu sądowego. Ciekawe za ile lat przestanę za tym nadążać i stanę się "idiotą" podatnym na różne manipulacje, triki i kanty.
Poprostu google powinno wprowdzic bardziej restrykcyjna polityke dopuszczania aplikacji do marketu (pod tym wzgledem powinni brac przyklad z Appla) Mniej doswiadczeni (czyt. zwykli uzytkownicy) beda bezpieczni a ci doswiadczeni i tak beda mieli mozliwosc instalacji spoza marketu. Na chwile obecna android market jest juz zbyt duzy zeby go dalej ignorowac, a przechwalanie sie liczba applikacji w sklepie z ktorej co piata ma byc spywarem na pewno nie wplynie dobrze na wizerunek G.
PS. Swietnie dobrana fotka w stosunku do tresci newsa ;)
czy google na kazdym kroku musi szpiegowac uzytkownika? zaczelo sie od chroma, potem incydent z samochodami google, a teraz jeszcze android. i to niby przypadek?!
z ostatnich 30 dni
odsłon: 159702
odsłon: 93650
odsłon: 35194
odsłon: 34394
odsłon: 28377
odsłon: 26349
odsłon: 24726
odsłon: 22416
odsłon: 21518
odsłon: 18326
odsłon: 18131
odsłon: 18106
odsłon: 18047
odsłon: 17181
odsłon: 15802
odsłon: 15598
odsłon: 15395
odsłon: 14802
odsłon: 14469
odsłon: 13796
odsłon: 13406
odsłon: 13184
odsłon: 12529