Czarny Iwan | 2012-01-12

Dużo grasz? Jesteś w niebezpieczeństwie

Zobacz więcej w kategorii: gry

producenci: inny

 

Nadmiernie grające osoby mogą mieć wyższy poziom lęku i depresji. Takie są wstępne wyniki badań przeprowadzonych przez doktora Daniela Lotona z Victoria University.

Daniel Loton, australijski naukowiec z Victoria University w Melbourne, prowadzi szeroko zakrojone badania, w których porównywane są wyniki w nauce, relacje społeczne, zdrowie fizyczne i psychiczne osób, które spędzają bardzo dużo czasu w wirtualnym świecie gier komputerowych. Doktor Loton rozpoczął doświadczenia rok temu a wpływ gier wideo na zdrowie jest tematem jego pracy doktorskiej.

Depresja

Testom poddane zostały dwie grupy: osób spędzających średnio ponad 33 godziny tygodniowo w grach wideo oraz użytkowników nieco mniej zaangażowanych w wirtualną rozrywkę, na którą poświęcają poniżej 21 godzin.

Wstępne wyniki wskazują, że częściej grające osoby mają o 15 % większy poziom stresu i niepokoju. W tej grupie znajduje się też o 25 % więcej osób z symptomami depresji. Komentując powyższe wyniki Doktor Loton stwierdził, cyt.: „Średni poziom stresu, lęku i depresji jest podwyższony w obu badanych grupach i znacznie przekracza normy a także wyniki z badań przeprowadzanych wcześniej. Najbardziej niepokojące jest to, że osoby grające najwięcej uzyskały wynik wyższy niż połowa we wszystkich wskaźnikach, co kwalifikuje ich jako jednostki z problemami klinicznymi”.

Depresja 1

Doktor Loton bada powyższe zjawiska analizując dane dostarczane mu przez samych graczy. Dla osób, które chciałby wziąć udział w doświadczeniu przygotowana została specjalna strona internetowa. Jest też zachęta finansowa. Każdy z uczestników, który wypełni dziewięć formularzy – po jednym w miesiącu – weźmie udział w losowaniu nagrody w wysokości 500 dolarów australijskich (aktualnie jest to około 1800 zł).

Badania doktora Lotona będą zapewne dążyły do uszczegółowienia pewnych, krytycznych wyników doświadczeń. Bez odpowiedzi pozostaje wiele pytań, łącznie z podstawowym, czy depresja i inne anomalie psychiczne to skutek czy przyczyna wielu godzin grania na komputerze? Może czas przerwać rajd w ulubionym mmorpegu i wyjść pokopać piłkę?
 

Więcej o grach:

Źródło: vg247

odsłon: 12275

Komentarze

(65)

barst

30 + - 2012-01-12 08:12

"Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, bo tylko dawka czyni truciznę." ;-)

pat1ryk

24 + - 2012-01-12 15:44

U mnie załamanie psychiczne pojawiło się już po kilku godzinach gry w Simsy. Kazałem im odrabiać lekcję, chodzić do pracy a sam siedziałem cały czas przy kompie. Nie wytrzymałem tego, wywaliłem tą gre.

gantrithor

2 + - 2012-01-12 16:10

hehe dobre +1

rrodie

-3 + - 2012-01-12 21:20

Ogólne przymulenie raczej, niż depresja. Ogólnie długie granie odradzam.

UnitedTerror

0 + - 2012-01-14 16:17

Ja czasami potrafię przyrżnąć dość zdrowo i jakoś nie czuje różnicy wręcz przeciwnie mogę się rozładować pośmiać i takie tam .

Adihash

0 + - 2012-01-26 18:11

nom...powiem przekornie że cyjanek w jakiejkolwiek dawce uwali słonia a nas to bym wgniótł w ziemię.

lament

4 + - 2012-01-12 08:19

Ja i moi znajomi gramy bardzo dużo, i nie zauważyłem zmian psychicznych. Mogą się pojawić po długim graniu w Amnesię.

saddam

2 + - 2012-01-12 09:29

Niezależnie od występowania niepokojących objawów, lepiej znaleźć sobie dodatkowo(i dla równowagi) jakieś konstruktywne zajęcie lub hobby, bo gry to czas w 98% stracony.

Spichris

4 + - 2012-01-12 10:33

Dla mnie siedzenie po nocach ze strzelbą na jakiejś wieży i czekanie aż podejdzie dzik to strata czasu w 100% ale o gustach się podobno nie dyskutuje...

saddam

-9 + - 2012-01-12 10:49

Gust nie ma tu nic do rzeczy.

jewgienij

4 + - 2012-01-12 12:06

Jak najbardziej ma do rzeczy. Ja tez uwazam za strate czasu niektore aktywnosci, bedace dla innych sensem zycia. I odwrotnie.

aendrju

1 + - 2012-01-14 23:02

miałem kolegów graliśmy w piłkę teraz oni chodzą po dyskotekach i barach żeby sie nawalić alkoholem o piłce już nie myślą. co do gier gram sporo bo lubię mam zonę dziecko prace i czas na granie i na piłkę też by się znalazł ale nie ma już z kim. gry nie zawsze były marnowaniem czasu grając w przygodówki czy horrory pokroju resident/silent hill uczysz się angielskiego nie wspomnę o final fantasy część dowolna

Igoruss

10 + - 2012-01-12 10:53

Gry to sposób spędzania wolnego czasu, każdy spędza ten czas jak chce, jedni czytają książkę, drudzy oglądają TV inni grają.

Spichris

7 + - 2012-01-12 11:45

Ale jak widać niektórych boli że nie każdy ma identyczne zamiłowania jak on, bo tylko one są jedyną właściwą ścieżką. No cóż, jednym przeszkadza kolor skóry, innym kraj pochodzenia a jeszcze inni będą na siłę przekonywać do swoich hobby - tak było, jest i raczej nie prędko się to zmieni.

saddam

0 + - 2012-01-12 14:10

LOL, nie ma to jak operować wyłącznie skrajnościami i nadinterpteracją.
Graj sobie ile chcesz. Zaręczam, że nikogo to nie boli, ani nawet obchodzi.

gantrithor

-2 + - 2012-01-12 16:27

Jak widac doktora Daniela Lotona to boli moze kiepsko mu idzie w grach i cos chce z tym zrobic zeby inni grali mniej.
Gram bardzo duzo i zadnych lekow czy niepokojow nie odczowam jestem zbyt pochloniety graniem zeby miec jakies leki czy niepokoje...
Z natury jestem pesymista zakladam ze to co moze pojsc zle w koncu pojdzie zle wiec sie przygotowuja i dzieki temu nie musze sie niczego obawiac no chyba ze nagle padne na zawal serca...

lament

0 + - 2012-01-12 15:19

Żebyś wiedział, że mam sporo innych zajęć.

DustEater

0 + - 2012-01-12 09:53

oo nieee, jestem zagrożony !!!!!! xD


a tak na poważnie to stek bzdur. na kim były przeprowadzane te badania? na amerykanach czy anglikach ? to się nie dziwię wyników, tam jest jakieś skrajne społeczeństwo

DM600

4 + - 2012-01-12 08:43

gdyby tak zlozyc wszystkie te naukowe "odkrycia" w kupe to by wyszla niezla bajka

dagthore

0 + - 2012-01-12 09:28

Już są kliniki dla uzależnionych od gier nerwusów, dzieciaki są takie pewne że wszystko jest ok, bo sami zmian nie są w stanie zauważyć. Dopiero dłuższa obserwacja pokazuje jak ludzie się zmieniają, a najgorsze jest to, że całe te zmiany zachodzą w tak młodym wieku, kiedy umysł się jeszcze się w pełni nie wykształcił. W internecie znaleźć można bardzo wiele ciekawych publikacji w tej sprawie z ładnymi dowodami, więc niestety, gry z umiarem albo kaszka w głowie.

GLI75

5 + - 2012-01-12 10:29

Z powyższego tekstu nie można wywnioskować, czy "nałogowi gracze" mają problemy psychiczne z powodu nadmiaru "rozrywki", czy może to właśnie mniejsze lub większe problemy "zapędziły" ich do gier traktując je jako ucieczkę od "problemów". W tych badaniach brakuje grupy kontrolnej oraz sprawdzeniu stanu psychicznego graczy z okresy, gdy nie spędzali tyle godzin tygodniowo na "rozrywce". Że o rodzaju gier i "platformie" nie wspomnę... :-/

hideo

0 + - 2012-01-12 21:27

jak znam ludzi, to wielu niegrających ma większe problemy psychiczne niż gracze, którzy są najczęściej wyluzowani :)

Max209

9 + - 2012-01-12 09:38

i tak te badania nie są jednoznaczne, te statystyki nie podają czy powodem nadużywania gier jest depresja, czy depresja jest wywołana graniem. Zreszta i tak dla każdego będzie to pewnie indywidualna sprawa. Ale w sumie słabe odkrycie i to "granie" to znając życie miał na myśli konsole :D

kbrbabzbtb

10 + - 2012-01-12 09:43

Masz rację. Powinien się zastanowić czy nadmierne granie nie jest przypadkiem skutkiem, a nie przyczyną.

hex3n

7 + - 2012-01-12 09:42

Najbardziej negatywny wpływ na psychikę i kondycję fizyczną widać u dzieci 10-15 lat, w tym przedziale wiekowym jest najwięcej grających w Matina i Minecraft. U mnie w bloku jest takich 4 dzieciaków. Otyłe agresywne i bardzo znerwicowane. Myślę że z wiekiem podniesie się im poziom testosteronu i przestaną grać, ale całe ich dzieciństwo, czyli najlepszy okres życia ląduje w śmietniku... Pod tym artykułem z pewnością pojawi się bardzo dużo kciuków w dół, bo prawda czasem boli...

Sopel86

-8 + - 2012-01-12 09:47

Brawo dla doktora. Wreszcie ktoś o tym napisał. Do tego całą prawdę.

Michur

-5 + - 2012-01-12 09:54

To by wyjaśniało całą agresję (na bmku) ludzi grających na konsolach ;)

MEW

7 + - 2012-01-12 11:10

Oooo, jakie to słodkie - nic nie mogą z tym zrobić to minusują (biedaki XD)

Michur

2 + - 2012-01-12 12:11

:)

hideo

13 + - 2012-01-12 10:10

deprechy to można dostać jak się nie zarabia chociaż 3kafli na miech, gry to przyjemna odskocznia od obowiązków :)

renholder1987

4 + - 2012-01-12 22:06

Jak sie nie ma co się lubi to się lubi co sie ma lepsze nawet 1500zł(na ręke) co miesiac za 8h dziennie niż deprecha z braku pracy i ciągłe granie,uciekanie od rzeczywistości.

dadulek

7 + - 2012-01-12 10:17

Śmiechem żartem sam na studiach wpadłem w coś podobnego. Lineage 2 i średnio 16-18 godzin na dobę. Niewesoło było. Na szczęście w końcowym rozrachunku wyszło na plus - straciłem 2 lata studiów ale poznałem moją obecna żonę :)

Michur

4 + - 2012-01-12 12:13

To teraz stracisz resztę życia:) żarty oczywiście

Michur

3 + - 2012-01-12 12:16

http://www.youtube.com/watch?v=ca1nQa2Feb0

sculi

0 + - 2012-01-12 10:19

Ja tam u siebie nie widzę problemów psychicznych ;p
Podejrzewam, że bardziej jest to problem nowoczesnego społeczeństwa i wychowania, niż samego grania w gry. Wzrost agresji w szkołach jest wyraźnie zauważalny (z mojej perspektywy i 5 lat młodszej siostry) zachowanie które było nieakceptowalne i tępione, po 5 latach jest tolerowane.

Gracze tak jak i każda inna grupa społeczna jest odzwierciedleniem całego społeczeństwa.

michael85

11 + - 2012-01-12 10:20

Badan nie prowadził w Polsce. U nas po włączeniu pierwszej lepszej "propagandy" czyt. informacji w TV, lub przejechaniu koło jakiejkolwiek stacji benzynowej człowiek ma myśli samobójcze.

MarJano

3 + - 2012-01-12 12:06

cos pewnie w tym jest , np w znanej strzelaninie fps z koncowka bad company 2, najbardziej zdenerwowani sa gracze z ranga 50 ..jak im cos nie wychodzi badz przegrywaja rozgrywke bo maja slabszy team, wyzywaja wszystkich od nubow, idiotow itp ...a to przeciez tylko gra

warcab1234

1 + - 2012-01-12 15:02

popieram wyzywał mnie od noobów jakiś noname wczoraj jak się podłączyłem do COD 4

arekdbz

-2 + - 2012-01-12 12:24

OMG. Co za idioci finansują tak kretyńskie badania? I kiedy oni się w końcu odczepią od gier... Według moich badań "skydiverzy" mają nadmierne skłonności do ryzykowania życia... Czemu się nimi nie zajmą? A same wyniki badań też można wsadzić między bajki. Sam potrafię grać 12h dziennie kiedy mam na to czas (bądź w ogóle jeśli zbliża się sesja) i jestem szczęśliwy, niczego się nie boję (nie licząc zwierząt, które mogą mnie zabić). Ci "badacze" marnują swój czas. O właśnie. Tak debilne badania to strata czasu w 100%. powinni znaleźć sobie inne hobby.

saddam

0 + - 2012-01-12 15:35

Może dlatego, że skydiving dotyczy bardzo niewielu osób, a tzw. gaming jest szerokim zjawiskiem, które dotyczy sporej części społeczeństwa?

Viper007

0 + - 2012-01-12 13:19

Idę się kiwać do konta ........

Viper007

0 + - 2012-01-12 13:20

kąta :>

Wielkikatz

0 + - 2012-01-13 23:46

już widać po tobie uzależnienie od internetu :D

Hidden

2 + - 2012-01-12 14:46

Jak zwykle, naukowcy prawdopodobnie pomylili skutek z przyczyną.

Gładziu

1 + - 2012-01-12 14:54

A propos tych wszystkich wypowiedzi "ze mną wszystko w porządku" - alkoholicy mówią dokładnie to samo :) Ja przecież nie jestem nałogowcem, bo piję codziennie, ale za zarobione, alkoholik to ten co sprzedaje meble z domu itp.
Z tym że badania na temat najróżniejszych nałogów były już robione, przeprowadzanie kolejnych na temat grania są bez sensu, zmiany w psychice są w każdym przypadku - czy to będzie komputer, fajki czy inny problem.

GameJ

1 + - 2012-01-12 16:12

Czy 33 godziny tygodniowo grania to dużo ?? Pamiętam jak 2 lata temu zaczynałem grać w Heroes III . Dziennie jakieś 7 godzin grania . Zmarnowałem na to 2 miesiące ;D I wiecie co ??
Nie żałuje :D

maciej.witkowski

0 + - 2012-01-12 17:06

To bardziej syndrom powrotu do trudnej rzeczywistości. Kiedy kilka godzin gramy, to znika cały świat. A potem nagle silne uderzenie powracającej rzeczywistości. Wg mnie, to kwestia właśnie tych "skoków" świadomości problemów.

amb00

0 + - 2012-01-12 17:49

Tylko ktoś nienormalny po graniu by się stresował.

eryk1310

2 + - 2012-01-12 19:55

gdy jestem na topie w callu i nagle jakis camper ciągle mnie strąca tez mozna sie wnerwic ;)

pr1est

0 + - 2012-01-13 07:22

Plemiona i wszystko jasne - po 2mcach bez snu, 24h przy kompie,telefonie sam stwierdziłem że mi odbiło...

punart

-1 + - 2012-01-13 08:51

Ja gram już kilkadziesiąt lat i jakoś się trzymam. Psycha mi nie siadła, nikogo w realu nie zabiłem i nie zgwałciłem :)

punart

0 + - 2012-01-13 08:52

Jasne, że dzieciaki mają gorsze wyniki w nauce, nie trzeba być naukowcem żeby stwierdzić że ten co gra będzie miał gorsze oceny od tego co czyta książki. No to gości odkrył!

RecoNet

0 + - 2012-01-13 17:05

Bzdura, ten co jest głupszy i/lub bardziej leniwy ma gorsze oceny - to wszystko. Za moich czasów gdy najwięksi prosi się nie uczyli do sprawdzianu to naginali w cs'a. I tak zarywali topki w lidze jak i piątale do dziennika. Wystarczy chcieć. A to, że ktoś nie wie co ze sobą zrobić cały dzień to nie wina gier.. :>

punart

0 + - 2012-01-13 18:21

Inteligencja to już zupełnie inna sprawa.

tomala89

-1 + - 2012-01-13 14:16

Temat ala onet.pl ...

jurcys

-7 + - 2012-01-13 14:55

nolive nie jest przyczyną depresji, przyczyną nolive jest depresja. Czarny Iwanie, nie zabieraj się za coś o czym masz bardzo małe pojęcie.

Mocek

5 + - 2012-01-13 15:42

Nolife jak już. Też byś się poduczył.

Grzanka

0 + - 2012-01-13 22:26

ja bardzo często gram w zielone...:)

Wielkikatz

0 + - 2012-01-13 23:48

Lemingi?

mutissj

0 + - 2012-01-14 01:25

czemu gostek na zdjęciu ma czapkę na głowię, lol kto normalny gra z czapka na głowie xD dziwnie ludzie w szafie śpią za dnia czy co, się nie dziwie że to jakieś psychole

trybcio86

0 + - 2012-01-14 12:44

Gram bo ku**a lubie i hu* potrafie funkcjonowac wychodze z domu spotykam sie z przyjaciolmi smieje sie bawi itd czy to oznaki depresji???

ste-fan

0 + - 2012-01-14 20:21

ech tam właśnie mi się kończy urlop 14dniowy i jak co roku od ponad 5lat pierwsze 14dni nowego roku gram w gry które z jakiś nie wyjaśnionych przyczyn przestałem grać w poprzednim roku i tak tym samym gram gram i gram no i jakoś inaczej się nie czuje...

NextGen1987

1 + - 2012-01-15 02:29

Powinni się zająć czymś ważniejszym np. przemocą w rodzinie, wojnami zbrojnymi, ogólnym bezpieczeństwem obywateli. Niech zbadają te ''babki'' co oglądają seriale od rana do wieczora (w tym modę na sukces ;-))

leon691

-1 + - 2012-01-15 18:34

ale przeciez to oczywiste. Oderwanie od rzeczywistości i ucieczka w wirtualne światy przy przedawkowaniu (uzaleznienie od grania przez lata) skończy sie depresją, wyobcowaniem, poczuciem niepokoju, zaburzonymi relacjami społecznymi itd. To oczywiście kwestia osobistych uwarunkowań, psychiki, wrażliwości itd. Generalnie prawda jest taka, ze im mniej komputera tym lepiej. Piszę to jako osoba już pracująca, mająca 12 lat stażu jako gracz.

leon691

-1 + - 2012-01-15 18:34

ale przeciez to oczywiste. Oderwanie od rzeczywistości i ucieczka w wirtualne światy przy przedawkowaniu (uzaleznienie od grania przez lata) skończy sie depresją, wyobcowaniem, poczuciem niepokoju, zaburzonymi relacjami społecznymi itd. To oczywiście kwestia osobistych uwarunkowań, psychiki, wrażliwości itd. Generalnie prawda jest taka, ze im mniej komputera tym lepiej. Piszę to jako osoba już pracująca, mająca 12 lat stażu jako gracz.

 
zgłoś naruszenie netykiety lub złe
zachowanie