Motoryzacja

Autonomiczna ciężarówka zaliczyła próbę - Uber robi krok do przodu

opublikowano przez Wojciech Kulik w dniu 2016-10-26

Samokierująca się ciężarówka przejechała prawie 200 kilometrów i bezpiecznie dowiozła dostawę Budweisera.

Wyścig o samokierujące się pojazdy trwa. Uber bierze w nim udział od niedawna, ale marzy mu się chyba wyjście na prowadzenie. Kilka miesięcy temu przejął on firmę Otto, a teraz udowodnił, że była to transakcja warta wydanych pieniędzy.

Ciężarówka bez kierowcy, ale z piwem

Pod koniec ubiegłego tygodnia samokierująca się ciężarówka Volvo z technologią Otto opuściła Fort Collins w stanie Kolorado i ruszyła w samodzielną, prawie 200-kilometrową podróż do Colorado Springs. Kierowca pomagał jej tylko w kluczowych momentach (na przykład przy wjazdach), ale zaraz po tym przenosił się na tylną kanapę.

Otto ciężarówka Budweiser

Uber postanowił załatwić dwie sprawy naraz. Po pierwsze, udowodnić, że ciężarówka może jeździć sama po autostradach. Po drugie zaś – zaliczyć dostawę (i kontrakt reklamowy). Konkretnie pojazd przewoził dwa tysiące kartonów Budweisera. Przejazd zakończył się całkowitym sukcesem.

„To jest przyszłość transportu”

Tak skomentował historyczny przejazd James Sembrot, dyrektor strategii logistycznej w Anheuser-Busch InBev. Kluczowe jest jednak słowo „przyszłość”. Od pełnego sukcesu dzieli nas jeszcze sporo czasu. Transport pierwszego ładunku nie był bowiem zbyt prosty – zanim można było oddać stery ciężarówce, przez kilka tygodni firma Otto mapowała drogi, którymi później poruszał się pojazd.

Przeprowadzano również próby z załadunkiem, który nie przedstawiał większej wartości. Firma Otto chciała się upewnić, że autonomiczna ciężarówka nie spowoduje zagrożenia na drodze, a piwny ładunek zostanie bezpiecznie dostarczony. 

Firmy Otto i Uber zapowiadają, że przejazd ten to dopiero początek misji. W przyszłości trzeba będzie wyeliminować konieczność spędzania tygodni na przygotowaniach. System powinien być sprawny i móc być wykorzystywany na bieżąco.

Nieco inne podejście

Podczas gdy większość firm próbuje tworzyć własne pojazdy autonomiczne, firma Otto rozwija system, który umożliwić ma modernizowanie istniejących już ciężarówek. Sembrot zauważa, że jeden system dla wielu pojazdów na dłuższą metę może oznaczać naprawdę spore oszczędności. I trudno się z tym nie zgodzić.

Źródło: Business Insider, Engadget, The Verge, Otto

marketplace

Komentarze

5
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Ale tak ryzykować rozlanie Bud'a. :P
  • avatar
    gdzie ta autonomia skoro kierowca musiał autopilota wspomagać przy podjazdach
    to nawet nie połowiczny sukces, skoro przygotowywali się tygodniami i zapewne ten odcinek który miała pokonać ciężarówka przejechali wcześniej kilkanaście/kilkadziesiąt razy mapując wszystko
    autonomia będzie jak przejadą dowolną trasę a nie taką którą doskonale poznali
    koszty tej operacji jak znam życie wziął na siebie Bud, to dlatego przewozili piwo, idę o zakład że Bud za to zapłacił i wykorzysta w swoich materiałach
    Zaloguj się
    -1
  • avatar
    Słaby marketing. Rozbita ciężarówka zrobiłaby większą reklamę :E
    Tesla dla przykładu, poszli o krok dalej - mają na koncie pierwszą ofiarę autopilota. Rozwój technologii wymaga ofiar.
  • avatar
    Zbyt wiele oddajemy w ręce elektroniki
    (nad którą łatwo można przejąć kontrolę jeśli ma się odpowiednie środki).