Pasty termoprzewodzące

Rodzice mylą pasty termoprzewodzące z narkotykami - Cooler Master wolał zmienić opakowanie

z dnia 2020-01-17
Paweł Maziarz | Redaktor serwisu benchmark.pl
17 komentarzy Dyskutuj z nami

Część z Was pewnie zauważyła, że firma Cooler Master niedawno zmieniła opakowania past termoprzewodzących MasterGel. Okazuje się, że powodem takiej decyzji było podejrzenie o… narkotyki.

Nowe opakowania past termoprzewodzących Cooler Master

Jeśli nie do końca wiecie, o co chodzi, to spieszymy z wyjaśnieniem. Większość past termoprzewodzących sprzedawana jest w zwykłych strzykawkach. Inaczej to wygląda w przypadku nowych past Cooler Master MasterGel, gdzie zastosowano płaskie opakowanie w szarym kolorze. Skąd taka zmiana? Łatwiejsza aplikacja? Wyróżnienie się na tle konkurencji? Okazuje się, że główny powód był poważniejszy.

Cooler Master opublikował posta na Twitterze, w którym tłumaczy, że chodziło o podejrzenia rodziców co do zawartości strzykawek.

Nie zmieniliśmy kształtu strzykawki, aby znacznie ułatwić aplikację pasty termoprzewodzącej, tylko dlatego, że mamy dość wyjaśniania rodzicom, że ich dziecko nie używa narkotyków

Serio, ktoś myli pasty termoprzewodzące z narkotykami?

Ochrona dzieci przed narkotykami jest sprawą niepodważalną i każdy zdrowo myślący rodzic raczej będzie zgodny w tej kwestii. Nasze obawy budzi jednak coś innego – rodzice, którzy nie potrafią odróżnić strzykawki z pastą termoprzewodzącą od strzykawki z narkotykami (a sądząc po poście CM, takich rodziców jest naprawdę sporo). Serio, tak trudno przeczytać informację na opakowaniu pasty?

Dajcie znać co Wy myślicie o tej sprawie.

Ten artykuł pochodzi ze strony benchmark.pl

Źródło: Twitter @ Cooler Master

Warto również zobaczyć:

marketplace

Komentarze

17
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Poziom zidiocenia rośnie i nie zamierza się zatrzymać, może to i dobrze, że Ziemia próbuję się pozbyć człowieka ze swojej powierzchni...
    Zaloguj się
    19
  • avatar
    zapewne chodzi o tych wykształconych rodziców z USA
  • avatar
    Poziom sprytnego marketingu . Temat głośny globalnie. I CM nic nie zapłacił . .
    Zaloguj się
  • avatar
    TO NIE JEST ŚMIESZNE ! Wiecie ilu rodziców mogło się zatruć albo umrzeć przez ten straszliwy błąd !?
  • avatar
    Moje obawy budzi to, że są osoby które wzięły tego tweeta na poważnie. Serio, tak ciężko dostrzec że to sarkazm?
  • avatar
    "Serio, tak trudno przeczytać informację na opakowaniu pasty?"
    Serio, tak trudno wydrukować sobie naklejke z napisem że jest to pasta?
    Dzieci są bardzo kreatywne i jak chcą wprowadzić rodziców w błąd to na pewno się im uda.
    To że pojawiły się takie pytania potwierdza że rodzice dbają o dzieci, interesują się tym co robią i wiedzą że dzieci potrafią kombinować. Pokazuje to także, że rodzice niezbyt ufają swoim dzieciom, ale w sumie 'kontrola podstawą zaufania' :-).
  • avatar
    "Serio, tak trudno przeczytać informację na opakowaniu pasty?" - a to co, na strzykawce z narkotykiem bedzie napisane ze to narkotyk? Rozumiem obawe, sam jestem rodzicem. Nie sadze natomiast ze ma jakiekolwiek znaczenie co jest napisane na strzykawce czy opakowaniu.
  • avatar
    No nie każdy rodzic interesuje się komputerami, ale nawet Karyna karyniątek i brajanków potrafi chyba czytać.
  • avatar
    Jak teraz zrobię kulkę na środku :(
  • avatar
    W pudełku po TicTakach też ktoś może sprzedawać narkotyki.
  • avatar
    True story: matka kiedyś mnie zapytała co tam trzymam w tych strzykawkach :D
    Zaloguj się
  • avatar
    Narkotyki... A alkochol? nikotyna? kofeina? cukier? płytki seks? brutalne gry video? często i gęsto nadużywane ale w ciasnych umysłach "jest OK".
    "Bo moje narkotyki to nie narkotyki, ale Twoje narkotyki to bardzo złe i straszne narkotyki".
  • avatar
    O tej sprawie myślę to samo, co o wielu innych. Głupich nie sieją. Sami rosną jak chwasty.
  • avatar
    Odkąd ja pamiętam to te pasty były zawsze w takich (beznadziejnych) opakowaniach.