Technologie i Firma

eBay zastąpi PayPala europejskim Adyenem

opublikowano przez Wojciech Kulik w dniu 2018-02-03

Nieco ponad dwa lata temu firma eBay postanowiła uniezależnić się od usługi PayPal. Teraz okazuje się, że obydwa przedsiębiorstwa odejdą od siebie jeszcze dalej. W niedalekiej przyszłości podstawową formę płatności na eBayu dostarczy Adyen.

Jeszcze do niedawna PayPal był przez wielu uznawany za najlepszą metodę dokonywania transakcji w Internecie, dziś coraz więcej osób na niego narzeka. Usługa traci zaufanie klientów, zbiera tragicznie słabe oceny, a na tym problemy się nie kończą, bo o zerwaniu z nią poinformował ostatnio (otwierający się na polskich sprzedawców) eBay.

Do 2015 roku eBay i PayPal stanowiły jedność. Gigant sektora e-commerce zdołał 33-krotnie zwiększyć wartość usługi, lecz ostatecznie „uwolnił ją”, by obie marki mogły rozwijać się niezależnie. Uniezależnienie się – jak widać – postępuje, bo po 15 latach współpracy miejsce PayPala jako podstawowej metody płatności na eBayu zajmować będzie powoli holenderski Adyen.

Oficjalnie powodem zmiany jest chęć „ułatwienia płacenia za zakupy w sieci”. Jednym z autów Adyena w porównaniu do PayPala jest bowiem większa zdolność do integracji z serwisem. Dodatkowo holenderski system jest tańszy, co zachęciło wcześniej między innymi takie firmy jak Netflix, Spotify i Uber, a może przyczynić się do obniżenia kosztów dla sprzedawców. 

Jednak zmiany nie nastąpią od razu – obowiązująca umowa zakłada, że PayPal pozostanie kluczową opcją do końca 2020 roku, a jedną z wielu przynajmniej do 2023. Jeszcze w tym roku natomiast rozpocznie się mocne promowanie Adyena.

Mimo to sam PayPal (dla którego eBay stanowiło w ubiegłym kwartale źródło 13 proc. przychodów) po ogłoszeniu tej wiadomości sporo stracił – kurs jego akcji poważnie spadł. Wciąż jednak mówimy o jednej z najważniejszych usług płatniczych, z której korzysta na świecie prawie 190 milionów osób. 

Źródło: CNBC, Reuters, The Sun, USA Today. Foto: PayPal

marketplace

Komentarze

14
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Z punktu widzenia kupującego byłem z PayPal bardziej niż zadowolony.
    Jakiekolwiek próby przekrętów lub niezgodność towaru z opisem
    i nie było problemu ze zwrotem gotówki włącznie z kosztami przesyłki.
  • avatar
    Szybko wrócą do starego dostawcy usługi, jak liczba klientów eBay zacznie spadać.
    Zaloguj się
  • avatar
    PayPal, ok szybko sprawnie intuicyjnie :) problem pojawia się ze zwrotem kasy, ok 100 dni, przy zakupie na ebay :P
    Zaloguj się
  • avatar
    ciekawe skad ten ruch, pewnie prowizje za duze
    Zaloguj się
  • avatar
    Niech zdycha to gówno dla oszustów.
  • avatar
    Przez Paypala straciłem możliwość zakupu, fantastycznego starego aparatu, z kompletem obiektywów. To są dziady.
  • avatar
    Oby inne serwisy były równie skłonne do integracji z innymi niż PayPal dostawcami płatności, bo często jest tylko PayPal, albo karta kredytowa, czyli z deszczu pod rynnę.
    Do tego sprzedawcy mają przerypane, a lista fraudów klienckich jest ogromna, co gorsza PP nawet nie weryfikuje zgłoszeń, tylko z miejsca blokuje całość środków i ma wywalone co się będzie działo dalej - wyraźne działania monopolisty.
    Tak więc cieszę się z tej małej jaskółki, która nieco przytnie dziób staremu jastrzębiowi, bo dzięki temu wszyscy na tym skorzystamy, jako klienci.
  • avatar
    Ja jak do tej pory płacę przez PayU albo przelewem bankowym.
    Zanim miałem konto to były PaySafeCardy albo przez PayPala jak mama zgadzała się coś kupić a jej się kasę dawało ;)
    Ale już jest tyle alternatyw dla PayPala.
    Zazwyczaj jest PayU albo BLIK więc już nie ma tego problemu jak te kilka lat temu.
  • avatar
    i bardzo dobrze, paypal parę lat temu zaczął się staczać na dno. Mi bez żadnego powodu zablokowali konto bez możliwości odwołania się. Dodatkowo, jeżeli jest się sprzedawcą na Ebay-u, zdarzały mi się sytuacje, gdzie po otrzymaniu przelewu środki były blokowane do momentu odebrania przesyłki przez kupującego + parę dni poślizgu. Śmiech na sali. Parę dni temu sprzedałem coś co było już niedostępne - musiałem zapłacić (!) żeby zwrócić płatność. Co prawda jakieś grosze, w każdym razie, takich sytuacji nie powinno być. Za Muska PP był na prawdę wygodnym sposobem, teraz same problemy. Cieszę się, że będzie w końcu alternatywny sposób płatności dla osób handlujących na ebayu