Na topie

Facebook celuje wysoko - w niebo

Autor:

Szef strefy Ciekawostki

więcej artykułów ze strefy:
Ciekawostki

Kategoria: Ciekawostki Gadżety Internet Drony Tematyka: Facebook

Rozwijany przez firmę Facebook dron Aquila zaliczył udany lot testowy. Do osiągnięcia celu pozostała jednak jeszcze dłuuuga droga.

  • Facebook celuje wysoko - w niebo
A A

W tamtym roku Aquila wzniósł się na wysokość 655 metrów, leciał z prędkością 10-15 km/h, pozostawał w powietrzu przez około 1 godzinę i 35 minut, a potem roztrzaskał się przy lądowaniu. Od tego czasu Facebook dokonał szeregu zmian w swoim dronie, na czele ze spojlerami na skrzydłach. Jego drugi lot testowy okazał się zdecydowanie bardziej udany: bezzałogowiec osiągnął wysokość ponad 900 metrów, wznosił się dwa razy szybciej, leciał o 10 minut dłużej i „doskonale wylądował”, jak pochwalił się gigant.

Co to za maszyna? Dron Aquila jest jednym z elementów programu Facebooka, mającego na celu dostarczenie Internetu wszędzie tam gdzie dziś go nie ma. Mówi, że to po to, by pozwolić pozostającym obecnie „offline” społeczeństwom korzystać z dokonań ludzkości. Nie bez znaczenia jest też pewnie to, że by podwoić swoją liczbą użytkowników (która przekroczyła niedawno 2 miliardy) takie projekty są dla firmy Zuckerberga nie pomocne, lecz konieczne.

Choć – jak widać na filmie powyżej – lot przebiegł naprawdę sprawnie i całość prezentuje się nieźle, to na wdrożenie tej technologii przyjdzie nam jeszcze sporo poczekać. Dość powiedzieć, że jest to dopiero drugi lot testowy w ciągu dwóch lat, odkąd po raz pierwszy usłyszeliśmy o projekcie Aquila. Co więcej, osiągnięto teraz zaledwie 5 proc. minimalnej wysokości, jaką ostatecznie ten latający bezzałogowiec ma osiągnąć, by rzeczywiście miało to sens.

To nie wszystko. Plan jest taki, by ten mający rozpiętość skrzydeł przekraczającą 34 metry dron zasilany przez panele słoneczne pozostawał w powietrzu przez 90 dni, dostarczając dostęp do Internetu na obszarze o szerokości niespełna 100 kilometrów. Cóż, ambicji ekipie Marka Zuckerberga zdecydowanie odmówić nie można. Zawzięcia też – bo wciąż próbuje, podczas gdy firma Google swój podobny projekt zdecydowała się już zakończyć.

Źródło: TechCrunch, Recode, Facebook

Odsłon: 3568 Skomentuj newsa
Komentarze

4

Udostępnij

Ciekawostki w marketplace

  1. rahl_r
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2017-07-01 12:12

    Prędzej czy później ktoś da radę ukończyć tego typu projekt, czy to będą autonomiczne dony, czy też balony albo inne cuda jeszcze niewiadomo. Do tego zaczną zrzucać masowo tablety (albo inne podobne urządzenia) warte 2$ aby maksymalnie uprościć dostęp do neta dla biednej i odciętej od cywilizacji części populacji. Za 20-30 lat internet będzie wszędzie, nawet w kałuży i w krzakach - ehhh dziwne mam dziś wizje.

    Skomentuj Historia edycji

  2. batchmax
    Oceń komentarz:

    2    

    Opublikowano: 2017-07-01 16:56

    Te lądowanie chyba czyni wirniki jednorazowymi...

    Skomentuj

  3. michael85
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2017-07-02 11:20

    Nie rozumiem. Przecież od czego są satelity które również mogą dostarczać internet i pokrywają wielkie obszary ziemi., a nie kilka km kwadratowych (dokładnie nie wiem na jakim obszarze ma docelowo zapewniać dostęp do sieci taki samolot). Ciekawe czy sprawa nie ma drugiego dna.

    Skomentuj

  4. Howie
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2017-07-02 20:17

    Ten dron jest ogromny. Jaką on ma rozpiętość skrzydeł?

    Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!