Internet

Fundacja Panoptykon o RODO - konsumencie, to dla ciebie

opublikowano przez Wojciech Kulik w dniu 2018-05-25

Wraz z partnerami Fundacja Panoptykon wystartowała z kampanią społeczną #CzasNieZgody, która ma na celu uświadamianie konsumentów na temat tego, jakie prawa daje im Rozporządzenie Ogólne o Ochronie Danych Osobowych (RODO).

Dziesiątki, jeśli nie setki e-maili i spotykane na każdym kroku komunikaty nie pozwalają nie wiedzieć, że dziś, 25 maja 2018 roku, w życie wchodzi RODO. Unijne Rozporządzenie Ogólne o Ochronie Danych Osobowych przynosi konsumentom szereg nowych praw, na co zwraca uwagę walcząca o prywatność w sieci Fundacja Panoptykon. Z tej okazji wystartowała ona z kampanią społeczną #CzasNieZgody, której celem jest informowanie obywateli UE o narzędziach, jakie zostały im udostępnione.

O RODO sporo się mówi, ale poza przedsiębiorcami wiele osób nadal nie wie, co konkretnie oznacza dla nich ich wprowadzenie. A oznacza między innymi większą kontrolę nad danymi, które są przetwarzane przez małe, średnie i wielkie firmy – nie tylko z Polski, ani nawet nie tylko z Europy. Konsument ma prawo wglądu w to, co dzieje się z jego danymi, może zażądać ich usunięcia i ma również możliwość korzystania z usług bez wyrażania zgody na udostępnianie informacji innych niż te podstawowe.

Kampania #CzasNieZgody powstała właśnie po to, by informować konsumentów o ich prawach wynikających z wdrożenia RODO i odpowiadać na ich pytania. Fundacja Panoptykon przygotowała nawet wzory pism, które można następnie wykorzystać podczas kontaktu z administratorami danych czy nawet w przypadku składania skarg. Wszystko to można znaleźć na czytelnie zaprojektowanej stronie TimeToDisagree.

Katarzyna Szymielewicz, prezeska Fundacji Panoptykon komentuje:

„Nowe prawo ochrony danych osobowych w centrum stawia człowieka i jego prawa. Przyzwyczailiśmy się do wizji danych osobowych jako ciągów znaków, ale to są informacje o konkretnych osobach. I to te osoby cierpią, gdy ktoś nieodpowiednio posługuje się informacjami na ich temat. 

Na przykład wtedy, gdy w oparciu o niejasne kryteria ubezpieczyciel podnosi składkę, a bank odmawia kredytu albo gdy dostawca treści internetowych wpływa na ich wybory konsumenckie czy polityczne, podpowiadając »szyte na miarę« treści, a jednocześnie nie ujawniania logiki, jaka za tym stoi. 

Każdy odebrał kiedyś telefon od nieznanej firmy, której przedstawiciel zwrócił się do niego po imieniu. Dzięki RODO łatwiej będzie można uzyskać informację, skąd taka firma ma nasze dane i zażądać ich usunięcia. Nowe przepisy pomogą też walczyć z powszechną praktyką wymuszania zgód na przetwarzanie danych. 

Już sam szum wokół RODO powinien być dla użytkowników sygnałem, że nie muszą się na wszystko zgadzać. A silny organ ochrony danych osobowych i groźba realnych sankcji powinny zniechęcić do podejmowania ryzyka wszystkie te firmy, które do tej pory wymuszały podawanie dodatkowych danych. 

Dzięki RODO przedzieranie się przez niezrozumiałe klauzule informacyjne należy już do przeszłości. O swoich prawach mamy być informowani w najprostszy z możliwych sposobów, choćby poprzez zrozumiałe ikonki czy materiały wideo. Tym tropem poszliśmy też, tworząc własne materiały. 

Czuliśmy, że aby naprawdę pomóc ludziom i zachęcić ich do działania, musimy przetłumaczyć założenia RODO na ludzki język, bez zbędnych komplikacji. Ale też, że sami powinniśmy dać przykład innym. Dlatego na 25 maja zaplanowaliśmy symboliczny gest: wyślemy własne pisma do firm, których praktyki nam się nie podobają”.

Źródło: Fundacja Panoptykon, panoptykon.org (CC BY-SA 3.0 PL). Ilustracja: geralt/Pixabay (CC0)

marketplace

Komentarze

5
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Nie zalogujesz się do gry bez wcześniejszego potwierdzenia RODO.
    Jak chcesz grać dalej musisz sprzedać dane :D
  • avatar
    Owszem, ale RODO daje nam narzędzia właśnie do zatrzymania nachalnego marketingu.
  • avatar
    http://tnijurl.com/9cdaa9bda1ff/
    Żarcik o RODO
  • avatar
    To taki szum żeby napędzić kasę różnym kancelariom i doradcom.
    Tak naprawdę to w Polsce dla klientów mało się zmienia.
    Doszło może nasze prawo do przeniesienia danych lub ograniczenia ich przetwarzania.
    reszta JUŻ DAWNO BYŁA w polskim prawie regulowana starą UODO.

    Zwiększą się tylko klauzule informacyjne, jakby ktokolwiek czytał stare. Te nowe są dużo dłuższe, przez co już nikomu nie chce się tego czytać.

    Sami pomyślcie. Większość z nas bez czytania klika ostatnio w te klauzule bo są zbyt długie.

    A na papierze dojdą kolejne strony drukowane bez sensu, żeby tylko spełnić wymóg prawa. Taka to ta nasza pseudo-ekologia. Wycinanie lasów i marnotrawienie tuszu i tonerów tylko po to by wydrukować nikomu nie potrzebne kartki.
  • avatar
    (Przykład z półrocza 2011 roku) Ze 116 ustaw Polskich ,100 to dyrektywy unijne :( dodam że te 16 polskich ustaw to nowelizacje już istniejących ALE NAWET TE NOWELIZACJE MUSIAŁY MIEĆ CERTYFIKAT ZGODNOŚCI Z PRAWEM UNII EUROPEJSKIEJ także wpływ unii europejskiej na ustawodawstwo w Polsce jest decydujący, ponad 80 % prawa obowiązującego w Polsce pochodzi z brukseli