Gry

Gry wideo - zło wcielone

z dnia 2009-11-25
Grzegorz Kubera | Redaktor serwisu benchmark.pl
27 komentarzy Dyskutuj z nami

Humanitarne, czyli mające na celu dobro człowieka, poszanowanie jego praw i godności oraz oszczędzenie mu cierpień. Właśnie takie nie są gry wideo według niektórych ekspertów.

Czy gracze łamią wszelkie prawa humanitarne podczas gry w Modern Warfare 2 lub inne tytuły o tematyce wojennej? Według najnowszych badań przeprowadzonych przez dwie grupy ds. obrony praw człowieka - Trial oraz Pro Juventute - niektóre gry naruszają prawa humanitarne. W jaki sposób? Poprzez oferowane graczom możliwości, takie jak niszczenie domów, torturowanie jeńców i zabijanie niewinnych cywilów.

Pracownicy obu organizacji grali w 20 gier w obecności prawników specjalizujących się w prawie humanitarnym. Wśród gier znalazły się m.in. Army of Two, Call of Duty 5, Far Cry 2 i Conflict: Desert Storm. Dlaczego testom nie poddano popularnych amerykańskich filmów, gdzie roi się od przemocy? Ponieważ nie dotyczy ich "praktyczna interakcja", czyli - najprościej rzecz ujmując - wszystko dzieje się samo, bez angażowania użytkownika w przebieg akcji.

Testerzy sprawdzali m.in. to, jak traktowani są bezbronni więźniowie i co się dzieje z cywilami w wielu grach zawierających przemoc. Choć niektóre oferowały stosunkowo niski poziom przemocy, to inne tytuły pozwalały juz na niszczenie kościołów, czy też poniżanie i odtwarzanie tortur.

Ostatecznie ustalono, że gry o tematyce wojennej wysyłają "błędne komunikaty", iż przeróżne konflikty prowadzone są bez jakichkolwiek ograniczeń. Badania wykazały też, że gry zapewniają wrażenie, że w zwalczaniu działań terrorystycznych wszystko jest dopuszczalne.

Ten artykuł pochodzi ze strony benchmark.pl

Z innych badań wynika z kolei, że gry nie znieczulają graczy i ci są w pełni świadomi, że wszystko, co dzieje się na ekranie, jest po prostu fantazją.

Źródło: Tom's Guide.com, BBC.co.uk

marketplace

Komentarze

27
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Ja pier*** bez przesady. Juz nie maja sie czym Ci eksperci zajmowac? Wystarczylby komunikat przed gra, ze np. "fabula jest fikcyjna, a stymulowane wydarzenia sa wylacznie dzialaniem gracza i nie sa elementem prawdy historycznej" czy cos w tym stylu.

    Niech biora przyklad z DVD, tam jest 100 000 komunikatow i nikt sie nie czepia. :D
    Zaloguj się
  • avatar
    nie mają się czego czepić...
    nie chcecie to nie grajcie...
    może mają i rację z tym, że niektóre gry są brutalne, no ale bez przesady...nie od dziś wiadomo, że trzeba umieć się od tego odciąć...jak ktoś nie umie to nawet jak w Tetrisa będzie grał to psychopatą zostanie czy kimś tam innym
    szkoda, że Fallouta 3 nie testowali (przypuszczam, że byłby wymieniony) :D
    pozdrawiam
  • avatar
    zapomniałem dodać, że np w MW2 zaraz w menu głównym wita Cię napis odnośnie misji na lotnisku (sławnej, chodzi o wcielanie się w terrorystę) i pytają czy z powodu na jej drastyczność nie chce się, aby była pominięta...i wszystko wiadome jest
    tak jak napisałem w poprzednim komencie - trzeba umieć się od tego odciąć
    pozdrawiam
  • avatar
    "Choć niektóre oferowały stosunkowo niski poziom przemocy, to inne tytuły pozwalały juz na niszczenie kościołów, czy też poniżanie i odtwarzanie tortur."

    bez jaj - ja wiem ze tortury są straszne, ale żeby porównywać je z czymś TAK STRASZNYM jak zniszczenie kościoła!? Ktoś zwairiował? Zniszczenie kosciała ma być czymś złym, przecież to budynek jak każdy inny, a tutaj jego zniszczenie to wyższy poziom przemocy, na rwni z torturami - kogoś popier***ło? Przepraszam za słownictwo, ale nie moge jak coś takiego czytam.
  • avatar
    I ludzie za to pensję dostają...
    Manhunta mogli sobie odpalić
  • avatar
    Cytat: "Z innych badań wynika z kolei, że gry nie znieczulają graczy i ci są w pełni świadomi, że wszystko, co dzieje się na ekranie, jest po prostu fantazją"

    Tak a później bierze taki debil jakąś kose do ręki i zarzyna jak świnie kolegów ze swojej klasy...
    Nie ma bezpiecznych gier, np. taki NFS ktoś godzinę pogra na konsoli a później wsiądzie do samochodu przekonany, że nauczył się driftowac lol
    Filmy jeszcze gorsze... Nie pomogą ostrzeżenia i komunikaty, jak trafi na jakiegoś debila to i tak prędzej czy później pomyli grę z światem realnym. A co teraz się kupuje na komunie ? Konsole komputery i masę gier... Zamiast kupić jakiś program naukowy, pokazać dziecku, że są inne ciekawsze zajęcia niż tracenie czasu przed telewizorem.... To wiadomo co rodzice robia...
    A przecież gra w której nie rozrywa ludzi na strzępy, nie wybuchają samochody i nie leje się morze krwi, to tytuły niewarte uwagi...
    To nie gry a raczej rodzice są winni, że w porę dziecku nie wytłumaczą, co należy a czego nie !
    Poza tym na niektóre gry powinna być blokada systemowa tak aby młody przypadkiem nie zagrał w jakąś masakrę gdy rodziców nie ma w domu.... ;)
  • avatar
    "Dlaczego testom nie poddano popularnych amerykańskich filmów, gdzie roi się od przemocy? Ponieważ nie dotyczy ich "praktyczna interakcja", czyli - najprościej rzecz ujmując - wszystko dzieje się samo, bez angażowania użytkownika w przebieg akcji."

    - znaczy widzowie nie łamią tego prawa, ale twórcy tych filmów? xD

    "- niektóre gry naruszają prawa humanitarne. W jaki sposób? Poprzez oferowane graczom możliwości, takie jak niszczenie domów, torturowanie jeńców i zabijanie niewinnych cywilów."

    - życie też daje taką możliwość, np. jak ktoś jest klawiszem w więzieniu... ale i tam i w grach nikt go do tego nie zmusza... bo podkreślmy: "Poprzez oferowane graczom możliwości"...
  • avatar
    Conflict: Desert Storm - no to sie obudzili
  • avatar
    Gry wyzwalają w graczach przemoc w świecie rzeczywistym? Mam wręcz przeciwne doświadczenia: jak byłem zły na cały świat, to postrzelanie do ludzików w takim Unrealu, czy obicie paru mord w Mortal Kombat zawsze poprawiało mi nastrój i jakoś jaśniej patrzyłem na świat rzeczywisty i jego problemy. Zawsze uważałem, że brutalne gry to sposób na ROZŁADOWANIE agresji. Bo gry, brutalne czy nie, to ZABAWA, a zrzucenie atomówki na miasto w Cywilzacji tak naprawdę nie robi nikomu krzywdy.
    Zaloguj się
  • avatar
    Stare gadki, grasz = musisz być szurnięty
  • avatar
    Warto też wziąć pod uwagę to że większość z nas to ludzie dorośli. Jak byliśmy mali to grało się na specach, atarynkach czy c64 w lode runner, zorro, rambo itp. Ciekawe jak teraz dzisiejsze gry z coraz bardziej realną grafiką będą miały wpływ na dzieci. Zobaczymy
  • avatar
    Wielcy eksperci od siedmiu boleści !!! Gdzie byli i gdzie spali jak w marketach od samego początku są dostępne gry z przemocą ?! To nie jest problem że są tylko że każdy nawet 10 latek może sobie bez problemu taką grę kupić i nikt w sklepie mu nic nie powie !!! Umieścili jedynie znaczek Pegi i zadowoleni bo ostrzeżenie jest :D No kupa śmiechu i tyle.To dokładnie to samo co reklama jakiegokolwiek leku w TV gdzie dopisali tylko "Ponieważ każdy lek niewłaściwie stosowany zagraża twojemu życiu i zdrowiu" To są tylko wyskoki by w razie czego nie było można sądzić winnego.Niech się lepiej odpowiednie instytucje skupią na edukacji w tym zakresie.Zresztą w Polsce jak to w Polsce przepisy i prawo niby jest,ale nie obowiązuje i mało kto się do niego stosuje gdy chodzi o kasę.Jedna banda i tyle.
  • avatar
    Hmm no tak ale generalnie co można zrobić? są gry dla dzieci i dla pełnoletnich. Więc jeśli jest nawet znaczek pegi z informacja że gra 18+ to rodzice powinni tu interweniować. Ale wiadomo jak jest i tego się raczej nie zmieni
  • avatar
    "...niektóre gry naruszają prawa humanitarne"? a filmy są ok bo tylko ukazują złooo a nie oferują widzom możliwości, takich jak niszczenie domów, torturowanie jeńców i zabijanie niewinnych cywilów.
    to po co te klasyfikacje wiekowe 18+ itd. na to opiekunowie prawni nastolatka nie patrzą? a później skoczył z dachu bo zagrał w batmana?
    to lepiej ustawić tv w pokoju i nich ogląda pocieracze, tak to mu się w życiu przyda [cenzura]
    ile tys. głodnych dzieci zjadłoby obiad zamiast finansować takie badania?
  • avatar
    Lol, lol - moze jeszcze slowo, bo zaczynaja sie argumenty "ile glodnych dzieci zjadloby obiad zamiast finansowac te badania"...

    IMHO - takie badania tez sa potrzebne, bo obecne gry oferuja niemal realna grafike i wlasnie - w przeciwienstwie do filmow - interaktywnosc. A takie mozliwosci odnosnie grafiki sa od paru lat dopiero - nie wiadomo jaki to moze miec wplyw na psychike dziecka.
    Tak - dziecka - bo wiadomo, ze dorosly, niezaburzony psychicznie czlowiek sobie to rozgraniczy.

    Sama tresc gry to jeden problem - i w tego typu grach powinien rowniez istniec system oceniajacy poczynania gracze - zabijanie cywilow, niszczenie budynkow (koscioly podane pewnie jako przyklad - bo to miejsca majace duze znaczenie dla lokalnych spolecznosci - nieuzasadnione niszczenie takich miejsc ma wiec inny wymiar niz zniszczenie np. budy dla psa) - to tez powinno sie odbic na punktacji.
    Inna sprawa z grami typu Postal czy Manhunt - do kogo wlasciwie sa adresowane?
    Nie ma co sie dziwic sprzeciwom, temu ze gry nie ukazuja sie na niektorych rynkach itd. - to samo dzieje sie z niektorymi filmami - ile u nas bylo krzyku po wejsci na ekrany "Pasji"?

    Ale kiedy Empik wyszedl z akcja, ze sprzedawcy beda pytac dla kogo jest przeznaczona gra 18+ - oooo to wtedy bylo oburzenie ze nic komu do tego po co ktos gre kupuje...

    A glownym problemem jest oczywiscie kontakt rodzicow z dziecmi i dostep do gier nieodpowidnich dla wieku. No ale rodzicow nikt nie zastapi...
    Zaloguj się
  • avatar
    przyjąłem do wiadomości .
    nie rusza mnie to.
  • avatar
    Żadna gra nie wypaczy umysłu młodego człowieka jeżeli rodzina i edukacja zrobią swoje. I w tym kierunku powinno pójść zainteresowanie różnych grup "naukowców" i obserwujących to "prawników".
    Słowa naukowcy i prawnicy celowo ująłem w cudzysłów gdyż ci ludzie powinni wiedzieć, że trzeba leczyć przyczyny, a nie objawy. A zajmują się sztucznym problemem.
    Zaloguj się
  • avatar
    Ludzie przetańcie się zastanawiać co inni myślą jak grają bo zaczną nam debilne zabezpieczenia dodawać do gry, albo każdy gracz będzie musiał obowiązkowo się badać u psychologa przed kupieniem gry, aby sprawdzić czy potrafi odróżnić rzeczywistość od gry. Powiedzmy tego typu ograniczeniom stanowcze NIE!
    Zaloguj się