Mobile

HTC 10 - pierwsze wrażenie - przykładowe zdjęcia i filmy

opublikowano przez w dniu 2016-04-13

Czy HTC powróci do gry wraz z nowym smartfonem HTC 10? Zobaczmy na czym polega POWEROF10.

Wczoraj zadebiutował HTC 10, smartfon, który ma nie mieć słabych stron. Silny konstrukcją, wzornictwem, muzycznie jak i fotograficznie. W końcu z wyświetlaczem QHD. W cenie 2999 złotych, która jak się okazuje dotyczy tylko wersji HTC 10 Lifestyle. A zatem nie wiadomo, czy ładowarka Quick Charge 3.0 i solidne słuchawki, znajdą się w zestawie tak jak w przypadku HTC 10.

Jak HTC 10 prezentuje się z bliska? Mieliśmy okazję zapoznać się bliżej z nim tuż po premierze i sprawdzić jakie robi zdjęcia i filmy.

Solidny kawał smartfona

HTC 10 waży 168 gramów, czyli nie mało, ale też zaraz nie tak wiele. Jednak trzeba przyznać, że mimo tylko (dziś inaczej nie da się powiedzieć) 5,2” ekranu sprawia wrażenie bardzo masywnego. Wrażenie, bo trzyma się go bardzo wygodnie i pewnie. Masywność konstrukcji przekłada się także na wrażenie odporności na ewentualne przygody.

HTC w serii M stosował wyprofilowaną w łódeczkę tylną ściankę. HTC 10 ma podobny kształt, więcej tu jednak kanciastości, której nie równoważą zaokrąglone narożniki obudowy.

Nie to jednak zwraca uwagę na pierwszy rzut oka, a brak logo na przedniej ściance i układ przycisków przypominający to co znamy z serii Samsung Galaxy. Czyli z przyciskiem-czytnikiem linii papilarnych pośrodku i dwoma dotykowymi przyciskami po bokach. To dobre rozwiązanie, eliminujące niepotrzebne marnotrastwo przestrzenii, aczkolwiek wklęsłość przycisku-czytnika sprawia dziwne wrażenie. Za mało jednak było czasu by ocenić, czy to dobrze czy źle.

Warto było czekać na QHD?

W przypadku smartfonów to zawsze trudne pytanie. Przy tak małych przekątnych, korzyści z zastosowania ogromnej rozdzielczości nie muszą być dostrzegalne. W przypadku samego interfejsu, a nawet przy przeglądaniu witryn internetowych gdzie jest dużo tekstu, jest podobnie jak w poprzednich modelach. Za to przy kadrowaniu obrazu w aparacie i przeglądaniu zdjęć widać korzyści. Obraz jest bardzo detaliczny i naturalny.

HTC zdecydował się na zastosowanie technologii LCD. Pomijając kwestię teoretycznie nieidealnych czerni, które w HTC 10 i tak wyglądają bardzo dobrze, pozostałe aspekty funkcjonowania ekranu w HTC 10 należy ocenić pozytywnie. Ładne kolory (czego nie oddają zdjęcia), dobre kąty widzenia, wszystko działa jak należy. Z oceną jasności poczekam, bo na zewnątrz nie było zbyt mocnego słońca podczas wczorajszej premiery.

Zaglądamy do środka

Do środka to może niezbyt precyzyjne sformułowanie, gdyż chodzi jedynie o oprogramowanie. Akumulatora w HTC 10 nie wymienimy, choć majsterkowicze pokazali już w sieci, że nie jest to niemożliwe, a dostęp do slotów na kartę pamięci i SIM mamy za pomocą tacek.

Smartfonem zarządza system Android 6.0 oraz nakładka Sense 8 UI. Zgodnie z panującym na smartfonowym rynku trendem otrzymujemy wyposażone skromnie, w najważniejsze tylko aplikacje i narzędzia urządzenie. Na pierwszy rzut oka, wedle zapewnień smartfony dysponują już ostateczną wersją oprogramowania, wszystko działa płynnie, bez zacięć. Poniżej kilka zrzutów ekranowych pokazujących interfejs i ustawienia HTC 10.

 
 
 

I… fotografujemy

Ostatnią i najważniejszą rzeczą, którą sprawdziłem podczas wczorajszej premiery był aparat cyfrowy i jego interfejs. HTC zapewnia, że nie oszczędzał na tym komponencie, postawił na opcję 50/50, czyli bardzo dobry zarówno aparat tylny jak i przedni. Parametry już znacie, czas na przykładowe fotografie. Najpierw z tylnej kamery.

 
 
 

I jeszcze autoportrecik z przedniej. Ręce mi nie drżały, więc trudno wypowiadać się o skuteczności stabilizacji w przedniej kamerze.

 

A interfejs aparatu prezentuje się tak.

W oprogramowaniu, które zawiera typowe dla HTC funkcje, w tym tryb Zoe, mamy tryb profesjonalny. W tym trybie możemy zapisywać zdjęcia jako pliki JPEG lub RAW (DNG), mamy też pełną kontrolę nad ustawieniami aparatu.


Tryb Pro z opcją wyboru formatu zapisywanego pliku - ustawienie RAW oznacza pary JPEG i DNG


Ręczne ustawienia w trybie Pro


Opcje aparatu

Przykład pliku DNG, który przetworzono do JPEG w oprogramowaniu Adobe, macie poniżej. Pliki zapisane jako JPEG w smartfonie mają niewielkie rozmiary (około 1,5-3 MB), a to oznacza, że możemy tracić sporo potencjału sensora tylko przez nadmierną kompresję. Nie przesądzajmy jednak jeszcze sprawy, nawet tak zapisane zdjęcia wyglądają dobrze i na pierwszy rzut oka nie różnią się znacznie od przekonwertowanych plików DNG. Z kolei pliki DNG wykazują potencjał dla drobnych korekt ekspozycji, ale nie wydają się dużo bardziej szczegółowe jak miało to miejsce w Huawei P9.

Sprawdzian, nawet szybki, aparatu nie obyłby się bez sprawdzenia zachowania przy różnych ustawieniach ISO. Poniżej scenka z limonką i cytryną.

HTC 10 szumy
100
200
400
800
1600
3200

HTC 10 filmuje też w formacie 4K. Poniżej porównanie dla tej samej sceny zarejestrowanej jako wideo 4K oraz FullHD.

Kilka słów na koniec

Ostateczną ocenę aparatu, jak i smartfona, zostawiamy oczywiście na później, gdy trafi do nas testowy egzemplarz. Mamy nadzieję, że uda się nam sprawdzić smartfon jeszcze przed rozpoczęciem oficjalnej sprzedaży, która zdaniem przedstawicieli HTC powinna ruszyć pod koniec kwietnia. Tymczasem, osoby korzystające z sieci Play mogą już od jutra zamawiać w przedsprzedaży HTC 10. Cena od 1 zł w abonamencie 179 złotych.

Niepokoi za to informacja, którą otrzymaliśmy dzisiaj, w sprawie ceny. Jak wspomniałem na początku prawie 3 tysiące złotych zapłacimy za wersję odchudzoną HTC 10. Ile będzie kosztował flagowiec jeszcze nie wiadomo, na razie dostaną go tylko osoby decydujące się na zakup w sieciach komórkowych. Czy będzie to opłacalna inwestycja? W ostatecznym rozrachunku wyjdzie to mnie niż przyjdzie pewnie zapłacić nam w sklepie, czy jednak nadal nie za dużo.

Źródło: HTC, Inf. własna

marketplace

Komentarze

2
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Znów chcą pojechać z cenami po bandzie ?
  • avatar
    No niby fajnie, lecz dlaczego musieli zepsuć cały design tym szajsungowym przyciskiem pod ekranem?
    Ekranem, którego jest zapewne mniej, aniżeli 80% przedniej ścianki...

    BTW. Dziwnie się ten Wasz Poznań prezentuje na zdjęciach...