Technologie i Firma

IT w Polsce - eksperci ostrzegają, że nadchodzą trudne czasy dla branży

opublikowano przez Wojciech Kulik w dniu 2017-12-08

Zapowiadane zmiany prawne mogą uderzyć w przedsiębiorstwa IT prowadzące działalność w naszym kraju i samych specjalistów.

Białoruś, Węgry, Rumunia, Ukraina, Bułgaria… – rządzący między innymi tymi krajami robią, co mogą, aby zachęcić przedsiębiorstwa z branży IT do prowadzenia tam działalności. W Polsce tymczasem proponuje się zmiany, które mogą uderzyć w szeroko pojętych informatyków.

Niedawno pojawił się na ten temat artykuł na łamach Pulsu Biznesu. Czytamy w nim, że proponowane jest ograniczenie zasięgu przepisów dotyczących 50-procentowego kosztu uzyskania przychodu dla twórców. Wkrótce skorzystają z niego wyłącznie sami autorzy oprogramowania, a testerzy czy architekci będą wykluczeni.

I choć są też pozytywne zmiany (jak zwiększenie limitów ulgi na działania B+R, w parze z nimi idą takie przepisy, jak zniesienie górnego limitu ZUS. Wprawdzie nie wejdą one w życie już w styczniu (jak początkowo zakładano), ale i tak to nastąpi – rok później. Co to oznacza? Ano między innymi zwiększenie kosztów firm technologicznych pracujących nad innowacyjnymi rozwiązaniami.

„Zmiany najmocniej uderzą w firmy odnoszące międzynarodowe sukcesy, realizujące wysoko wyspecjalizowane usługi, zatrudniające specjalistów z wieloletnim doświadczeniem i oferujące stabilną pracę na etacie” – tłumaczy Luxoft, a Gregoire Nitot, założyciel i prezes Sii Polska dodaje: 

„Każde dodatkowe obciążenie sprawia, że Polska staje się mniej atrakcyjna w stosunku do innych destynacji dla firm zastanawiających się gdzie założyć nowe centrum, umieścić nowe procesy lub rozszerzyć zakres już prowadzonych działań. […] Czasem wystarczy niewielka różnica w kosztach, by międzynarodowa firma otworzyła swoje centrum usług wspólnych czy centrum R&D w innym kraju i tam stworzyła miejsca pracy”.

Według wspomnianego Luxoftu, nowe przepisy utrudnią ekspansję i sprawią, że niełatwo będzie walczyć firmom o pracowników. Najlepsi specjaliści mogą wybrać inne przedsiębiorstwa poza granicami Polski, gdzie zaoferowane mogą im zostać lepsze warunki – zarówno finansowe, jak i rozwojowe. 

A może to wszystko to tylko czarne scenariusze, które nie znajdą odzwierciedlenia w rzeczywistości? Zachęcamy do dyskusji – podzielcie się swoimi opiniami w komentarzach.

Źródło: Puls Biznesu, Luxoft. Foto: Juhasz Imre/Pexels (CC0)

marketplace

Komentarze

14
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    @1 i 2 komentarz
    Będąc programistą, można (po m.in. wprowadzeniu ewidencji czasu pracy), traktować się jako twórcę (w znaczeniu: twórca oprogramowania), co pozwala odliczyć nawet połowę dochodu od podatku (do wysokości niecałych 50'000zł). Można to robić będąc zatrudnionym na UoP, wszystko w zgodzie z obowiązującym prawem. Realne zyski są naprawdę duże, bo zarabiając równo tyle, ile wynosi granica pierwszego progu podatkowego, odzyskać* można okolice 1/12 rocznego dochodu - coś jak "trzynastka" gratis. Jeśli się da i ktoś się łapie na warunki, to czemu z tego nie skorzystać?

    *bo państwo niczego nikomu nie da, może co najwyżej mniej zabrać
    Zaloguj się
  • avatar
    Przesada. Na 50% KUP pracują freelancerzy, studenci, czy osoby na początku kariery zawodowej, w części mający stałą pracę, nie traktując UD jako stałe źródło przychodu.
    Firm, które faktycznie przeginają z zatrudnieniem na UD zamiast na UP jest coraz mniej, bo o dobrego pracownika coraz trudniej i nie można sobie pozwolić na fałszowanie zatrudnienia.
    Za to faktycznie zniesienie limitu ZUS odczują najbogatsi, którym nagle zniknie całkiem spora część wynagrodzenia, aczkolwiek obawiam się, że nagle większość z nich otrzyma podwyżki (czyli sami sobie dadzą) rekompensujące podniesienie ZUS. Myślę tutaj głównie o wszelakiej maści dyrektorach, naczelnikach i prezesach spółek skarbu państwa, bo u prywaciarza już tak łatwo nie ma.
    Zaloguj się
  • avatar
    Wszyscy oddają państwu 80% to jak tak może być, że twórcy mniej?
    Morawiecki każdy grosik wyskubie, żeby było na premie w spółkach skarbu państwa.
    Święta, karnawał, potem znowu święta i wakacje.
    Za coś dyrekcja balować musi.
  • avatar
    Ale tu nie chodzi o umowę o dzieło tylko o umowę o pracę z przekazaniem praw autorskich.
    Wygląda to tak że w umowie jest wyszczególniona część wynagrodzenia która podlega 50% kosztom uzyskania przychodu.
    Plusem tego jest to że masz pełnoprawną umowę o pracę ale płacisz niższy podatek dochodowy, trudniej jest też wpaść w wyższy próg podatkowy, składki ZUS pozostają bez zmian.
    Minusem jest większa papierologia ponieważ trzeba wypełnić kwity na dzieła które się wykonało w danym miesiącu.
  • avatar
    Na czym polega "twórczość testerska"?
  • avatar
    Akurat nie znam zeby ktos nadal pracowal na zasadzie praw autorskich - dzialalnosc gospodarcza + podatek liniowy jednak lepiej sie oplaca?
    Zaloguj się
  • avatar
    Tytuł jest nieprecyzyjny - powinno być eksperci KODu ostrzegają Autor tekstu Pan Wojciech pewnie poszedł tokiem rozumowania byłej pani premier Kopacz i Komoruskiego i się przeraził ,że on będzie musiał emigrować za chlebem ale nie do Kanady tylko do Białorusi ,Ukrainy albo i Rumuni .
  • avatar
    a kto to są ci eksperci ?! towarzysze :) ?
    Zaloguj się
    -1
  • avatar
    Anie łatwiej założyć działalność za granicą?
  • avatar
    Polska musi wrócić do prawdziwej gospodarki! Czyli gospodarki opartej przede wszystkim na węglu kamiennym!
    Dalej konieczna jest odbudowa hut, przemysłu stoczniowego i całego przemysłu ciężkiego!!!