Internet

Kanadyjczyk wytatuował sobie 15 tys. adresów URL i chce więcej

z dnia 2011-12-28
Andrzej Sitek  | Redaktor serwisu benchmark.pl
33 komentarze Dyskutuj z nami

Prawdziwy pasjonat internetu

Aby przypomnieć sobie swój ulubiony adres strony internetowej, Pat Vaillancourt z miasta Quebec w Kanadzie, nie potrzebuje wyszukiwarki Google. Wystarczy mu tylko lusterko.

Aktualnie Kanadyjczyk ma wytatuowane na ramionach i plecach około 15 tys. adresów URL. Według serwisu Oddity Central, Vaillancourt posiada obecnie światowy rekord pod względem największej liczby adresów internetowych wytatuowanych na ciele. Chyba możemy w to uwierzyć.

Pat postanowił zdobyć ten nietypowy laur jeszcze w 2010 roku, ponieważ nie był sportowcem, a bardzo chciał ustanowić własny rekord w jakieś dziedzinie – niepowtarzalny wynik, który były zaliczany do światowej czołówki. Czy wytatuowanie na własnej skórze setek identyfikatorów zasobów dostępnych w Internecie to dobry pomysł aby wybić się ponad przeciętność? Oceńcie sami.

Pat Vaillancourt
Reklama dźwignią handlu

Pat Vaillancourt mówi o swoim wyczynie i misji następująco, cyt.: "Pragnąłem Światowego Rekordu Guinnessa, ale przede wszystkim pragnę pomagać innym. I to jest mój sposób aby tego dokonać."

Otóż Pat chciałby zainteresować pomysłem firmy posiadające własne strony www. Chodzi o to, aby sprzedawać i umieszczać adresy witryn pomiędzy pieprzykami i piegami Kanadyjczyka. Każdy wpis to koszt rzędu 35 dolarów, a połowa z tego przychodu zostanie przekazana na pomoc mieszkańcom Haiti i Somalii. Pozostała kwota to koszt wykonania tatuażu oraz wysiłki Pata na rzecz promocji.

Pat Vaillancourt szok
Kto chciałby pójść trudną drogą obraną przez Pata Vaillancourta?

Ten artykuł pochodzi ze strony benchmark.pl

Jeśli chodzi o całkowitą dostępną przestrzeń reklamową, Vaillancourt chciałby przeznaczyć pod adresy większość dostępnego miejsca, docelowo ilość namiarów www to 100 tys. Warto się pospieszyć bowiem tylko 50 tys. będzie w kolorze czarnym. Drugie 50,000 wpisów zostanie wykonane mniej gustownym kolorem niebieskim.


Zombie Boy też zarabia na swoich tatuażach ale Somalijczycy nie mogą na niego liczyć

Jak wspomnieliśmy, na ciele Pata znajduje się 15 tysięcy adresów, podobno kolejne 16 zostało już zarezerwowane przez szereg firm i przedsiębiorstw. Benchmark.pl nie znajduje się wśród nabywców. Pośpiech i rezerwacja są wskazane również dlatego, że zapewne wkrótce na ciele Pata pozostaną tylko mniej interesujące „miejscówki”, np. podeszwy stóp albo pośladki. 
 

Więcej o grach:

Źródło: tomsguide

marketplace

Komentarze

33
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Idiotyzm sie szerzy.
  • avatar
    Ale głupek, kto normalny chce też sobie coś wytatułować na d****.
    Zaloguj się
    13
  • avatar
    Dialog z żoną:
    - Misiek, podaj mi adres do sklepu
    - a sprawdź na d*pie
  • avatar

    Może i zarabia sporo pieniędzy, ale... To i tak głupie. Dzisiaj jest popularny, jego akcja jest na "topie", jednak wszystko przemija. A oszpecone ciało pozostanie.

    Zaloguj się
  • avatar
    A nie czasem "wytatuował"...?
  • avatar
    Widze znów wielu "mądrych" wypowiada sie o człowieku, który pomaga innym w biedzie jako idiocie. Godne pogratulowania, właśnie przez takich ludzi jak Wy ten świat "nie jest fajny"
    Zaloguj się
  • avatar
    Skaza dobry nick do tematu :) A facet na zdjęciu to idiota. Za 20 lat będzie musiał nadal spoglądać na adresy dawno zapomnianych stron www. Zombie Boy przynajmniej fajnie wygląda i może straszyć dzieci na halloween.
  • avatar
    Może się mylę, ale czy skóra nie musi "oddychać"? Czy zombie boy nie ma jakiś problemów ze zdrowiem?
    Zaloguj się
    -1
  • avatar
    Chciał być w czymś dobry i poszedł na łatwiznę. Po przez to idiota chciał zwrócić na siebie uwagę i zyskać rozgłos.
    Cóż debili nie brakuje.
  • avatar
    Głupek, ale o nim piszą. O normalnych nikt nie będzie pisał.
  • avatar
    Ciekawe, czy www.benchmark.pl też ma wytatuowane ;)
    Zaloguj się
    -3
  • avatar
    Czy ja wiem czy idiotyzm, zobaczcie ile on na tym już zarobił (a zarobi jeszcze więcej): 15000 razy 35 - 15000 razy 5(cena wytatuowania, zgaduje, myślę że więcej nie płaci za 1 adres) to 375 tysięcy dolarów zysku, połowę przeznacza na haiti więc zostaje mu 187500 dolarów czyli około 600 000 złotych, nie wiem czy to głupie...
    Zaloguj się
    -4
  • avatar
    No ale zamierzony efekt osiągnął bo rozgłos zyskał.
  • avatar
    Mógł sobie te adresy zakodować w standardzie QR Code - smatrfonem by szybciej adresy wczytywał.
  • avatar
    A co jak strona przestanie być aktualna? Zmieni adres lub zniknie z sieci? Trzeba będzie długie godziny spędzić z laserem w ręku, szukając strony do podmianki... ;)

    No chyba, że wytatuował sobie też adres Google Desktop... ;)
  • avatar
    hehe to niedlugo komus zrobia na plerach battlefielda 4 :D to jakas lipa i niemowcie ze se oplaca bo to jest oczywiste ze nie. Chodzic z takim czyms ....
  • avatar
    debil
    Zaloguj się
  • avatar
    @ Piontas
    można to robić bez robinia z siebie kortyna

  • avatar
    Megan Fox ma ładniejsze tatoo :)
  • avatar
    PIONTAS chyba kazdy z nas woli byc egoista niz idiota z taka liczba tatoo ;) jezeli ty jestes taki wsapanialy to sru zacznij myslec i wpadnij na pomysl z nazwami firm (MICROSOFT + LOGO)(APPLE+LOGO)(SAMSUNG+LOGO) (SONY+LOGO) GOOGLE FACEBOOK itp ;) bravo ;)
  • avatar
    straszne... ale dobrze, że znajdują się tacy wariaci na świecie ;]
  • avatar
    Kochanie, zerknij na mój prawy półdupek - tam poniżej ostatniego wrzoda był gdzieś adres niezłego bloga :)))
  • avatar
    za 20 lat będzie jedna wielka czarna plama