Nauka

MIT chce przenieść reaktory jądrowe na wody oceanu

z dnia 2014-04-18
Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
96 komentarzy Dyskutuj z nami

Między innymi w celu zwiększenia bezpieczeństwa.

MIT reaktor woda

Naukowcy z MIT (Massachusetts Institute of Technology) zaproponowali, aby budować reaktory jądrowe na oceanach. Dlaczego? Ze względu na zalety strategiczne i kwestie bezpieczeństwa.

Standardowe reaktory jądrowe są chłodzone wodą i ta może być wykorzystywana do wytwarzania pary do turbiny. To dlatego właśnie elektrownie atomowe są przeważnie stawiane w pobliżu zbiorników wodnych. Naukowcy z MIT chcą jednak uaktualnić tę koncepcję przenosząc reaktory głęboko na wody oceanu.

Podobnie jak platformy wiertnicze, takie reaktory jądrowe byłyby początkowo ustawiane w pobliskim porcie, aż w końcu odholowano by je do miejsca docelowego. Cała koncepcja zagwarantowałaby niczym nieograniczony dostęp do wody potrzebnej do systemu chłodzenia.

Jednak według naukowców z MIT zasoby wody nie są jedyną zaletą tego rozwiązania. Dochodzi bowiem ochrona środowiska. Po pierwsze reaktor jądrowy znajdujący się kilometry od wybrzeża będzie znacznie mniej narażony na tsunami, a także nie będzie naruszony przez trzęsienia ziemi. Po drugie w przypadku awarii rdzenia – nie wpłynie na warunki w obszarach mieszkalnych. 

Ten artykuł pochodzi ze strony benchmark.pl

Należy pamiętać, że woda morska nie może być bezpośrednio stosowana do chłodzenia reaktorów jądrowych ze względu na obecność minerałów. Tego typu reaktory byłyby więc najprawdopodobniej wyposażone w system odsalania wody.

MIT niedawno przedstawił swoją koncepcję. Aktualnie nie ma jednak bezpośrednich planów, ani projektów. Opinie specjalistów są jednak pozytywne.

Simpsonowie ryba

Źródło: VR-Zone, Fudzilla

marketplace

Komentarze

96
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    choć prymitywne to trafia do wszystkich. Według mnie przenoszenie reaktorów na morza,oceany/gdziekolwiek indziej niż są( o ile muszą być) jest po prostu głupie. Jeśli materiał promieniotwórczy trafia do gruntu ma to katastrofalne skutki. Kiedy dostaje się do wód z których czerpiemy pokarm( ryby,krewetki rekiny, i inne bo choć drogie to ludzie na całym świecie to jedzą) ma to skutki nie do opisania.
    Zaloguj się
  • avatar
    Niech postawią na bałtyku, woda będzie ciepła cały rok.
  • avatar
    Świetnie. Mamy opracowane technologie bezpiecznych elektrowni to teraz eksperymentujmy z ustawieniem ich w nowym niestabilnym środowisku. Na ladzie nie pływają statki, nie ma sztormów i nie ma problemów z dostępem do słodkiej wody. No ale jakiś wielki naukowiec liczy na grant wiec lansuje swoje projekty.
  • avatar
    Problemy z reaktorami to wcale nie problem z dostarczeniem wody do chłodzenia, a z odprowadzeniem gorącej wody z wymiennika ciepła - planują gorącą, odsoloną wodę spuszczać bezpośrednio do oceanu ?
    I jak rozwiązali kwestię bezpieczeństwa od ataku terrorystycznego ? Na lądowych konstrukcjach jest strefa ochronna o promieniu kilku(nastu?) km, a tu ?
    Zaloguj się
  • avatar
    Tak pamiętam ten odcinek... dobrze podsumowywuje koncepcję. Wymyślił ktoś w redakcji czy wzięte ze źródła artykułu?
    Zaloguj się
  • avatar
    Głupota i tyle w temacie.
  • avatar
    Kiedyś bym powiedział, że nawet fajny pomysł, ale kiedy słyszałem koncepcje o pasie ogniw słonecznych na księżycu, z których byłoby tyle energii, żeby zaopatrzyć całą ziemię, takiemu rozwiązaniu mówię zdecydowanie NIE. Skoro są możliwości pozyskiwania energii ze słońca naukowcy z całego świata powinni się wyłącznie na tym skupić, a nie budować elektrownie jądrowe, bo bardziej są opłacalne i ludziom wciskać kity, że muszą być eko.
    Zaloguj się
  • avatar
    To tak jak z wieloma dobrymi pomysłąmi. Co z tego skoro jest dobry pomysł skoro nie ma ludzi potrafiących zrobić to porządnie. Tylko zawsze po kosztach aby wyszło jak najtaniej. "Kryterium ceny" wykończy ten świat. Sami zobaczycie.
  • avatar
    Dobrze, że byłem kiepski z matmy i na pewno nie będę tam pracować ;)
  • avatar
    Dla mnie podejrzane wydaje się że naukowcy są jednomyślnie zgodni, że takie rozwiązanie nie niesie ze sobą żadnego zagrożenia. Ale wiatraki już tak. Do tego stosowanie paneli fotowoltaicznych jest bezpieczne, ale za to nie opłacalne. Zamiast inwestować w badania nuklearne, może warto zainteresować się i zainwestować w badania nad ulepszeniem, składowaniem energii wytworzonej przez ekologiczne, alternatywne źródła energii ;) Nie wiem czemu, ale odnoszę wrażenie, że ktoś nie chce aby korzystać z naturalnych źródeł energii( może dlatego, że wytworzenie takiej energii nic nie kosztuje? Elektrownia węglowa potrzebuje węgla = opłata za prąd, elektrownia jądrowa potrzebuje uranu, cezu itp. znowu koszta ). Natomiast elektrownia słoneczna jest darmowa, koszty to jedynie wyprodukowanie paneli.
    To wszystko jest traktowane po macoszemu. Tak samo jak pomysły na lepsze akumulatory. Ja się pytam, gdzie zastosowano rozwiązanie ulepszenia baterii - szybsze ładowanie i pojemniejsza bateria. Zapłacono uczestnikom za wynalezienie rozwiązania, dostali kasę i wszystko zamiecione.
    Zaloguj się
  • avatar
    To Fukushima niczego ich nie nauczyła?

    Pomijając kwestie bezpieczeństwa i transportu odpadków radioaktywnych - bo te pisał chyba jakiś nagrzany naukowiec - to o ile miałaby służyć do zasilana jakiejś morskiej stacji, tak do zasilania w energie całego państwa, to zupełnie chory pomysł. Straty przesyłu energii byłyby ogromne.
    Niech ci "mądrzy" ludzie wreszcie zrozumieją... Reaktory jądrowe, miały być tylko jednym z wielu przystanków na drodze pozyskiwania energii - teraz potrzeba nam zupełnie nowych źródeł energii.
    Zamiast tego, pseudo naukowcy zastanawiają się, jeszcze jakie miejsce na Ziemi, można by skazić radioaktywnym syfem...
    Zaloguj się
  • avatar
    chyba trzeba dużo kabla
  • avatar
    Skażanie oceanu- to ja już wolę taką elektrownie w ogródku przed domem...
  • avatar
    Nie czytałem wszystkich komentarzy ale uważam że bez elektrowni i ich paliwa promieniotwórczego człowiek jest w stanie przeżyć a bez wody nawet słonej która można odsolić i tego co w tej wodzie pływa nie. Nie psujmy matki ziemi, nie bądźmy zachłanni żyjemy w czasach w których można energię przetwarzać z powietrza i z wody ale dla niektórych nic oprócz pieniądza się nie liczy i wolą iść na skróty.
    Zaloguj się
  • avatar
    Reaktory jądrowe to koncepcja jeszcze bardziej przestarzała niż elektrownie węglowe mimo, ze dużo młodsze.
  • avatar
    Uprasza sie gimbaze o zorganizowanke sobie wycieczki do NCBJ w Świerku, tam pani Ewa wytlumaczy Wam co i jak.

    Starsi mogą osnieszac sie do woli piszac te bzdury jaka ta energia ayomowa jest "ZUA" :)))
    Zaloguj się
  • avatar
    A transformatory wolnej, darmowej, wiecznej kosmicznej energii Orgonu/Tachyon czekają na kogoś równie odważnego co bogatego, który wprowadzi je do użytku ma masowa skalę.
    Zaloguj się
    -2
  • avatar
    Simpsoni a co oni mają do tego ?
    Zaloguj się
    -20
  • avatar
    pomysl nie nowy, rosjanie juz cos takiego 12 lat temu zrobili...
  • avatar
    Hmm, chyba dodany obraz oddaje charakter tego pomysłu :/ Oczywiście, że będziemy bezpieczni i nam nic się nie stanie, ale co z rybami, roślinami i całym ekosystemem wodnym? Ludzie myślą tylko na krótką metę i nie potrafią przewidzieć jakichkolwiek skutków takiego działania. Czy każdy człowiek myśli, że to dzięki nam przyroda działa, jest tak ładnie, czysto, mamy tlen itp. ? Przecież to dzięki roślinom i zwierzętom jeszcze nadal żyjemy :/ A co z parowaniem radioaktywnej chmury? Czy jeśli te radioaktywne krople wody niesione przez chmury i padające, gdzieś na bardziej cywilizowane tereny nie będą miały pewnych skutków?
    Już dziś widzimy efekty stosowania chemii w nawozach, jedzeniach. Jedzenie fastfood'ów zmniejsza metabolizm i powoduje inne nieprzyjemne skutki. Nawet rośliny, które spożywamy nie są bez skazy. Dziś nie znajdziemy, żadnego warzywa lub owoców bez chemii.

    Przejdźmy dalej. Zamiast stosować elektrownie atomowe/jądrowe, może wodorowe, hmm... ? A może lepiej wszystko na raz? Mieszać energię słoneczną, wiatrową, geotermalną, nawet stosować mechanizm podobny do młynów, czyli użyć łopatek, które napędzane są przez prąd rzek, a do tego stosować energię wodorową. Nie dość, że ekologicznie, mniej odpadów( CO2, promieniowania itp. ) to jeszcze bezpiecznie i oszczędnie.

    Zamiast użyć wody z oceanów do chłodzenia reaktorów, może lepiej użyć jej właśnie do elektrowni wodorowej. A jak ma się sprawa z awarią? Np. powstanie ogromny sztorm, huragan-cyklon to co wtedy? Wątpię żeby tsunami lub trzęsienie ziemi nie miało wpływu na usterki. Tym bardziej w czasach, gdzie oszczędza się na wszystkim :/
    Zaloguj się
  • avatar
    Ja bym się na ich miejscu wstrzymał do efektów jakie przyniesie uruchomienie reaktora termojądrowego we francji i szedł bardziej w tę stronę ;P
    Zaloguj się
  • avatar
    "O jakimkolwiek wzroście bezpieczeństwa, będzie można mówić dopiero wtedy, gdy przerzucimy się na TOR" - nie wiem kto Ci te brednie powiedział, ale wiadomo od dawna że TOR nie jest bezpieczny jak to się wszystkim wydawało... FBI czy CIA już dawno złamali zabezpieczenia TOR'a.




    Troll mode OFF

    ;D
  • avatar
    @gboor:
    Jesteś osobą mądrą i wcale tego nie kwestionuję. Widać to po twoich komentarzach, że interesujesz się tym. Tylko, że denerwuje mnie twoja pewność co do bezpieczeństwa rozwiązania elektrowni jądrowych. W tej kwestii nie masz racji, bo ewidentnie nie konfrontujesz pytań i argumentów skierowanych do Ciebie, a unikasz je powtarzając w kółko to samo jak jakiś Bot.

    Ale skoro twierdzicie, że rozwiązania typu TOR( niezwiązane z informatyką :D ) i termojądrowe są bezpieczne to podeślij mi pewne źródło, nie żadne badania naukowe( bo te mogą być sfałszowane ), ale jakieś odniesienie do wiedzy jak to funkcjonuje.

    Zdania co do aktualnego stosowania elektrowni jądrowych z wykorzystaniem cezu i uranu nie zmienię. Nadal to jest na tyle niebezpieczne, żeby korzystać z tego rozwiązania całe życie. Zgodzę się tylko na stwierdzenie, że to jest tylko przystankowe rozwiązanie, podczas którego będzie wymyślany lepszy sposób na wytwarzanie energii ;)

    Tak więc, będę wdzięczny, za jakieś materiały. Teraz czytam o tym rozwiązaniu znanym jako TOR.
  • avatar
    Widzę kilku z was zna katastrofę Czarnobyla ze swoich wyobrażeń i od kolegów.

    Jakie 200 ofiar - sam jestem chory na astmę przez wybuch miałem dwa lata dawali mi jod a zachorowałem bo wystarczyło kilka spacerów w wózku w tamtym czasie - taką mam historię wpisaną w karcie u lekarza.

    I te dojazdy do szpitala i za małolata uczucie topienia bo nie można złapać oddechu i 50 % szansa ,że moje dziecko też to będzie miało to oczywiście mój wymysł bo ta katastrofa nikogo nie dotknęła oprócz kilku osób i strażaków w ukrainie i ta chmura to wyolbrzymienie i wymysł komuchów. Radzę pomyśleć zanim się coś napisze