Laptopy

MSI GT76 Titan - ten laptop może zawstydzić niejednego PC-ta

opublikowano przez Paweł Maziarz w dniu 2019-06-01

MSI GT76 Titan wykorzystuje topowe podzespoły i efektywne chłodzenie, więc możemy liczyć na świetną wydajność. Nie jest to jednak zbyt mobilna konstrukcja.

Targi Computex obfitowały w premiery sprzętu dla graczy. Firma MSI zaprezentowała laptop GT76 Titan, a więc następcę flagowego GT75 Titan. Dlaczego warto zwrócić uwagę na nową propozycję?

GT76 Titan również zalicza się do 17,3-calowych konstrukcji, ale producent postawił na odświeżone wzornictwo (podobno zainspirowane samochodami wyścigowymi). W sprzedaży pojawi się konfiguracja z matrycą IPS o rozdzielczości Full HD 144 Hz lub 4K 60 Hz z lepszym odwzorowaniem kolorów (100% pokrycia palety Adobe RGB).

MSI GT76 Titan

Graczy zainteresuje klawiatura SteelSeries z programowalnym podświetleniem RGB dla każdego klawisza oraz system audio z przetwornikiem ESS Sabre Hi-Fi DAC 24-bit/192 Hz. Za łączność odpowiada przewodowa karta sieciowa Killer E3000 2.5G LAN i bezprzewodowa Killer 1650 Wi-Fi 6 (802.11ax).

MSI GT76 Titan

„Pod maską” znalazły się absolutnie topowe podzespoły – desktopowy procesor Intel Core i9-9900K podkręcony do 5 GHz na wszystkich rdzeniach, do 128 GB pamięci DDR4-2666 oraz karta graficzna Nvidia GeForce RTX 2070 lub RTX 2080. Oprócz tego przewidziano trzy miejsca na nośniki M.2 PCIe 3.0 x4 i jedno na dysk 2,5 cala SATA.

O odpowiednie temperatury komponentów dba nowy system chłodzenia Cooler Boost Titan, który obejmuje aż 11 ciepłowodów i cztery wentylatory. Producent deklaruje, że takie chłodzenie sprosta nawet podkręconej konfiguracji.

MSI GT76 Titan

Warto jednak zauważyć, że GT76 Titan nie należy do zbyt mobilnych konstrukcji – całość ma 33 - 42 mm grubości i waży 4,5 kg. Za zasilanie odpowiada 8-komorowe ogniwo Li-Ion o pojemności 90 Wh, a w zestawie są dodawane dwa zasilacze o mocy 230 W.

Cena tego cacka? Może lepiej nie wiedzieć :)

Źródło: MSI

marketplace
avatar
Dodaj
  • avatar
    Czym ten klocek ma zawstydzić PC-ta? Jedynie ceną która zapewne przewyższa conajmniej dwukrotność pc o tej samej mocy.
    Zaloguj się
    19
  • avatar
    Zapewne znajdą się chętni na takiego laptopa, pomimo jego zaporowej ceny. Cechą bijąca na głowę stacjonarnego PC-ta jest "przewoźność", bo nie można nazwać tego pełną mobilnością (laptop i 2 zasilacze ważą swoje). Stacjonarnego PC-ta nie zapakujesz w plecak lub walizeczkę i nie zabierzesz ze sobą na studia, w podróż, czy z pokazem do klienta. Jednak oprócz tej zalety to już same wady (i piszę to z pozycji osoby, która tej klasy laptopy MSI miała i osobiście używała):

    - hałas - przy działającej na pełnej mocy karcie i procesorze masz pod rękami głośne hałasujące wiatraki, które zawsze będą o wiele głośniejsze niż chłodzenie w skrzynce obok biurka (pomimo tego, że jak na laptopy to MSI w tych modelach ma "ciche" chłodzenie w porównaniu do innych konstrukcji) + dmuchające strumienie gorącego powietrza,

    - niewygodna pozycja do pisania - klawiatura jest położona na grubej obudowie, ręce są nienaturalnie wysoko, obudowa jest nagrzana i w wielu miejscach zbyt ciepła,

    - bateria to bardziej UPS - bez podłączenia do sieci prąd kończy się błyskawicznie,

    - ekran jest nadal malutki - 17 cali to drobne piksele, mały obszar roboczy, aby wykorzystać te karty i wygodnie pracować/grać i tak należy podłączyć duży monitor 27-32 cale,

    - cena przewyższająca desktopowe odpowiedniki,

    - bardzo małe możliwości modyfikacji lub naprawy takiego sprzętu. Np. uszkodzony klawisz to konieczność rozbierania całego laptopa, aby dobrać się do klawiatury. Wymiana karty graficznej, nawet jeżeli jest w slocie MXM to fikcja, nawet jeżeli pasuje elektrycznie to niekompatybilne jest chłodzenie lub BIOS.

    Ogólnie mocno niszowe rozwiązanie i raczej jak ktoś zastanawia się to nie polecam.
    Zaloguj się
  • avatar
    Skoro takie laptopy powstają to jest na taki sprzęt popyt i nabywcy mają głęboko gdzieś wasze komentarze. Więcej luzu Panowie;)
  • avatar
    I jak zwykle nieśmiertelne komentarze - pod każdym artykułem o większych laptopach - 'marihuanen, a po co to komu?'.

    Czy komentujący mogą wreszcie zrozumieć, że niektórzy mieszkają w dwóch miejscach i/lub regularnie podróżują, a wielkie stacjonarne pudło z osobnym monitorem jest 'średnio' wygodne do przewożenia w podręcznym?

    Ludzie, błagam.