Ciekawostki

Ojciec Internetu: „nadchodzi cyfrowy wiek ciemny”

opublikowano przez Wojciech Kulik w dniu 2015-02-14

Według Vinta Cerfa ludzkość za bardzo polega na szybko zmieniających się technologiach.

Vint Cerf
foto: Joi Ito/Flickr

Vint Cerf nazywany często Ojcem Internetu twierdzi, że zbliżamy się do wieku ciemnego w cyfrowym świecie. Obecny wiceprezes firmy Google, który faktycznie był jedną z głównych postaci, które przyczyniły się do utworzenia globalnej sieci, wyraził podczas corocznej konferencji American Association for the Advancement of Science obawę, że niemal całkowite poleganie ludzkości na szybko zmieniających się technologiach nie może się dobrze skończyć. 

Ojciec Internetu podkreślił fakt, że spora część naszego życia – zarówno publicznego, jak i prywatnego – zapisywana i przechowywana jest wyłącznie w formie bitów informacji na dyskach twardych lub platformach chmurowych (które i tak są tylko dyskami twardymi w ogromnych centrach danych). 

W którymś momencie zaczęto kłaść niesamowity nacisk na cyfryzację, która miała nas uchronić przed utratą głównie starzejących się danych i materiałów. Dziś prawie wszyscy korzystamy z aparatów cyfrowych. Gazety i czasopisma też powoli znikają z rynku. Zamiast korespondencji pisemnej wysyłamy e-maile i smsy, a spora część naszego życia towarzyskiego kręci się na Facebooku. Nawet dokumenty są coraz częściej digitalizowane. 

I to właśnie według Vinta Cerfa może być sporym problemem. Sektor technologiczny rozwija się bowiem w zawrotnym tempie. Przyszłe pokolenia będą zatem miały ogromne „skarbnice” naszych cyfrowych danych. Jednocześnie jednak nie będzie sposobu na uzyskanie do nich dostępu – przyszłe technologie mogą bowiem nie być zgodne ze standardami, których używamy obecnie.

taśmy
foto: BBC

Choć to wszystko może brzmieć jak czarne wizje, jeśli się nad tym zastanowić, to faktycznie ma to sens. Wystarczy spojrzeć chociażby na coś tak trywialnego jak gry wideo. Zaledwie kilkunastoletnie produkcje nie mogą być już odtwarzane na współczesnym sprzęcie ze względu na brak wstecznej kompatybilności. Można też wspomnieć o dyskietkach, jeszcze tak popularnych pod koniec ubiegłego wieku. 

„Teraz wyobraź sobie, co by się stało, gdyby Internet przestał działać, a wszystkie nasze cyfrowe dane zniknęły. Stracilibyśmy ogromny kawał naszej historii” – powiedział Vint Cerf. Proponuje on utworzenie jasnych standardów, dzięki którym przechowywane na różnych nośnikach dane mogłyby być bez problemu otwierane. Jest sporo do zrobienia, pierwszym krokiem – według Cerfa – powinno być jednak wydrukowanie zdjęć, które naprawdę chcielibyśmy zachować dla przyszłych pokoleń.

Źródło: BBC, TechSpot, SlashGear

marketplace

Komentarze

26
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    W przyszłości, ludzie niewiele stracą gdy nie będzie możliwe odtworzenie dzisiejszych danych. Znaczna większość danych to różnego rodzaju pierdoły (typu sweet focie, dziubki, zdjęcia żarcia, durne filmiki na yt itp) - zalewa nas wszechogarniający chłam.
  • avatar
    Te kilkunastoletnie gry wideo bez problemu mogą być uruchamiane na wszelkiego rodzaju emulatorach!!!
    Trochę gorzej jest z emulacją PS3 czy Xboxa 360 ale za kilkanaście lat na pewno będą już ich działające emulatory!!!
    Zaloguj się
  • avatar
    Jesteśmy 15 lat po premierze PS2. Do tej pory nie ma emulatora tej konsoli który obsługiwał by wszystkie gry z pełną szybkością, bez błędów grafiki. A emulacja procesora CELL jest praktycznie niemożliwa, skoro w niektórych zastosowaniach wyprzedza nowe i5. I szczerze wątpię by w ciągu następnej dekady miałoby się to zmienić.
    Zaloguj się
  • avatar
    Taśmy magnetyczne, magnetofonowe, kasety video, stare filmy z kamer lub zdjęcia z aparatów w rolkach. Jest cała masa nośników na których kilka, kilkanaście lat temu utrwalano obraz, dźwięk i nasze wspomnienia. Obecnie leżą zapomniane lub bezużyteczne, ponieważ jest coraz mniej sprzętu na którym można je odtworzyć... :-(

    A wy tu o emulatorach konsol - litości !
    Gry to zaledwie wycinek naszej kultury i historii.





    Zaloguj się
  • avatar
    ma racje, globalna awaria i wszytko prawie lezy, jak tu ktoś z naszych "wielkich" przywódców powiedział kasa w zus jest tylko wirtualna, byłoby im to na reke

    polska i tak jest trochę zapóźniona w cyfryzacji po części wina to guru "boni" był od wszystkiego, spieprzył co mógł i uciekł do brukseli, podobno głoduje tam za braci ukrainców
  • avatar
    Problemu ze zgodnością sprzętową nie widzę. Jak długo w użyciu jest x86?
    Zaloguj się
  • avatar
    No starsze gry to może jakimś tam problemem są, ale jak już kilka osób pisało jest coś takiego jak emulacja, Jeżeli zajdzie taka potrzeba to chyba nie będzie problemu z napisaniem odpowiedniego softu do emulacji starszych maszyn, bo o dosboxie ten Pan chyba nie słyszał. Co do dokumentów czy innych sweet foci to istnieje coś takiego jak konwersja na inne formaty i chyba nikt o zdrowych zmysłach nie myśli że nagle od jutra wejdą nowe formaty plików poprzednie nagle "uciekną" z naszych komputerów i wszystkie nasze dane zaginą. Co do awarii internetów, czy jakichś tam serwerów "chmurowych" to trzeba temu Panu też przypomnieć o czymś takim jak backup danych jaki i to że dokumenty w formie analogowej też mogą ulec nieodwracanemu zniszczeniu. Ogólnie to mam wrażenie że koleżka coś zbyt mocnego bierze albo mu przemysł papierniczy dobrze łape posmarował bo niby inteligentny człowiek a pierdzieli takie bzdury.
    Zaloguj się
  • avatar
    To jest ten koleś z Matrixa?
  • avatar
    Problemem jest bardzo mała świadomość osób w internecie tego co robią, z czego korzystają, czym to tak naprawdę jest.
    Innym problemem jest to, że te osoby zaśmiecają internet i jednocześnie są od niego uzależnieni...
  • avatar
    To ze nie mozna na PS4 odpalic gry z PS1 to nie wina wieku ciemnego tylko tego ze to konsola. Produkt dla malo wymagajacego i nieswiadomego konsumenta. Ja nie mam problemu z odpalaniem na PC gier nawet 20 letnich.