Na topie

Onyx Boox Poke to 6-calowy czytnik e-booków z Androidem

Autor:

więcej artykułów ze strefy:
Czytniki e-booków

Kategoria: Mobile Czytniki e-booków Ciekawostki Gadżety Tematyka: Onyx BOOX Producenci: Onyx

Obsługa większości popularnych formatów, 6-calowy ekran o wysokiej rozdzielczości, podświetlenie o regulowanej barwie, zwiększający funkcjonalność system Android oraz poręczna konstrukcja to najważniejsze atuty czytnika Onyx Boox Poke.

  • Onyx Boox Poke to 6-calowy czytnik e-booków z Androidem
A A

To nie tylko (warty uwagi) czytnik e-booków, ale praktyczny gadżet dla studentów czy też osób dojeżdżających do pracy środkami komunikacji publicznej. Czym konkretnie charakteryzuje się Onyx Boox Poke?

Nowy czytnik został wyposażony w 6-calowy, dotykowy ekran typu E Ink Carta, na którym wyświetlany jest obraz o wysokiej rozdzielczości 1448 x 1072 pikseli. Daje to zagęszczenie na poziomie 300 ppi, więc komfort czytania powinien być pierwszorzędny. Oddawanie się lekturze po zmroku czy w słońcu, ułatwia z kolei podświetlenie z regulacją barwy. 

Onyx Boox Poke wygląd

Sercem urządzenia Onyx Boox Poke jest czterordzeniowy procesor taktowany zegarem 1,2 GHz, zapewniający odpowiednią wydajność. Przyda się, bo dzięki systemowi Android 4.4 istnieje możliwość instalowania rozmaitych aplikacji, które rozszerzają funkcjonalność gadżetu (mogącego w ten sposób stać się na przykład notatnikiem czy czytnikiem gazet).

Na pokładzie znajdują się również: 1 GB pamięci RAM, 8 GB pamięci na dane, akumulator o pojemności 2500 mAh oraz moduły łączności bezprzewodowej WiFi i Bluetooth 4.1. Wypada zwrócić też uwagę na obsługę większości popularnych formatów (w tym PDF, EPUB, MOBI, DOCX, TXT, FB2 i DJVU), możliwość odtwarzania audiobooków (w MP3 i WAV) oraz funkcję zamiany tekstu na mowę.

Onyx Boox Poke wymiary

Czytnik Onyx Boox Poke ma niespełna 8 mm grubości i waży mniej niż 170 gramów. Jego sugerowana cena wynosi 699 złotych.

Źródło: IT Distribution, Onyx Boox

Odsłon: 15246 Skomentuj newsa
Komentarze

7

Udostępnij
  1. Kenjiro
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2019-01-23 11:24

    Android 4.4? To jakiś żart? Rozumiem, że to produkt budżetowy, ale prawie żadna z nowych aplikacji nie ruszy na tak starym Androidzie. W zasadzie twórcy by mogli zablokować instalację aplikacji i wiele by to nie zmieniło.
    Pojemność flash też pozostawia sporo do życzenia, bo z 8GB faktycznie zostanie ok. 1.5GB wolnego miejsca.

    Skomentuj

    1. leon-san
      Oceń komentarz:

      -1    

      Opublikowano: 2019-01-23 11:57

      Zgadzam się w całej rozciągłości. To jest jakieś niepoważne. Wiekowy Android 4.4, 1GB RAM i śmieszne 8GB pamięci i to w sytuacji gdy pamięc microSD 200GB można już kupić z 130 zeta. Tyle, że jej nie zamontuję bo brak info o slocie na dodatkową kartę pamięci.

      Skomentuj

  2. cyberant
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2019-01-23 12:01

    Onyx jest mistrzem odgrzewanych kotletów za większa kasę. Dali by większą baterię bo ich czytniki rozładowują się 3 x szybciej niż kindle. A przy takim rozmiarze to mogli by wcisnąć baterie 6000 bez zmiany rozmiaru sprzętu. No i pamięć na ebooki - 32GB teraz kosztuje 45zł.

    Skomentuj

    1. puchatek2
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2019-01-23 12:13

      dokładnia tam oprócz ekranu jest bardzo mała płytka i bateri weszłoby ze 3 sztuki

      Skomentuj

  3. puchatek2
    Oceń komentarz:

    4    

    Opublikowano: 2019-01-23 12:12

    ale tylko do tak wiekowego androida firma e-ink która trzaska te ekrany ma sterowniki!!! to nie wina producentów czytników ze nie moga dac nowszego andka tylko kwestia braku sterowników do nowszych

    Skomentuj

  4. deduchus
    Oceń komentarz:

    -4    

    Opublikowano: 2019-01-23 14:50

    Czekam na czytniki w formie e-papieru, to dopiero będzie coś.

    Skomentuj

  5. Rhavir
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2019-01-24 20:29

    Posiadam od roku Onyx Boox KEPLER - identyczny ekran, nie ma regulacji barwy, też ma starego Andruta.
    I CAŁKOWICIE to nieprzeszkadza, ba nawet NIE zauważyłem, że to stara wersja.

    Po pierwsze - to NIE JEST smartfon, wersja Andruta NIE ma znaczenia, ja sam zainstalowałem JEDNĄ aplikację, przez rok.
    Czytam na nim książki i TYLE, bo do tego służy, czasem książkę ściągnę - ale najszybciej i najłatwiej podłączyć go do PC lub "zapodać mu nośnik i przegrać.

    Skoro po roku nie zauważamy wersji to nie ma znaczenia.


    Ogólnie Keplera uważam za ZNACZNIE lepszego niż Kindle - odkąd przesiadłem się na Kindle ze staruszka Onyx Boox i62 - to musiałem się nauczyć Calibre i innych programów do konwersji, pogodzić się z beznadziejnym sortowaniem i brakiem obsługi PDF'ów.

    Po pozbyciu się Kindle i zakupie Keplera - mam święty spokój - nie mam syfiastej Biblioteki - bo mogę sobie książki ułozyć w katalogach jak JA chcę a nie jak Kindle, mogę w końcu znów czytać PDF'y (a mam sporo książek w PDF) - bo DZIAŁA Reflow, o Calibre ZAPOMNIAŁEM - bo Onyx czyta każdy chyba rodzaj plików z DOC/X, RTF, ePUB czy MOBI włącznie.

    Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!