Myszki

Gamingowa myszka Sharkoon Skiller SGM2, czyli klasyczne podejście do tematu

opublikowano przez Wojciech Kulik w dniu 2018-10-30

Klasyczny wygląd, największy nacisk położony na ergonomię i niezłe parametry – to właśnie cechować ma myszkę Sharkoon Skiller SGM2. Spójrzmy na konkrety.

Firmy produkujące myszki do gier dają się czasem ponieść własnej kreatywności, czego efektem są ...potworki. Sharkoon tymczasem stwierdził, że czas postawić na klasyczny styl, a owocem tych prac jest Skiller SGM2.

Sharkoon Skiller SGM2 to gamingowa myszka wyposażona w sensor optyczny pozwalający na pracę w rozdzielczości od 400 do 6400 DPI. Jest to konkretnie SPCP6651 cechujący się szybkością 1,7 m/s i LOD na poziomie 2 mm. Dodajmy, że producent chwali się jego niską awaryjnością i dobrą precyzją niezależnie od typu podkładki. 

Sharkoon Skiller SGM2 wygląd

Gryzonia cechuje klasyczna stylistyka, mająca przekładać się na wysoki poziom ergonomii. Komfort rozgrywki poprawiać mają również dwa dodatkowe przyciski pod kciukiem oraz jeden na wierzchu – do zmiany DPI. Oczywiście mimo wszystko nie mogło zabraknąć podświetlenia RGB (które, w razie takiej chęci, można dezaktywować).

Sharkoon Skiller SGM2 cechy

„SKILLER SGM2 powstała z zachowaniem najwyższej ergonomii, dzięki czemu redukuje napięcie w dłoni i palcach podczas długich sesji. Niezależnie od tego, czy jesteś profesjonalnym graczem, czy amatorskim fanem komputerowych rozgrywek z przyjaciółmi, to narzędzie zapewni najlepsze wrażenia z gry”, czytamy w zapowiedzi.

Sharkoon Skiller SGM2 mysz

Na co jeszcze zwraca uwagę producent? Ano między innymi na optymalną wagę (106 g), odpowiednią długość przewodu (1,8 m), niezłą trwałość przycisków (min. 5 milionów kliknięć) oraz atrakcyjną cenę – wynosi ona około 18 euro. Lada chwila myszkę będzie można znaleźć na półkach sklepowych w Polsce.

Źródło: Sharkoon

marketplace

Komentarze

2
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Niewiarygodnie śmieszne jest to pakowanie RGB i innych wizualnych bajerów do budżetowego sprzętu.
    W topowych konstrukcjach gdzie takie RGB to ułamek ceny, a dodaje trochę uroku jest spoko. Ale w myszce za €18 gdzie się to odbywa najpewniej kosztem sensora czy innych elementarnych cech myszy... aż żal komentować.
    Ale co zrobić, jak rynek jest pełny dzieciaków i wannabies co też chcą mieć myszkę, chłodzenie, wiatraczki czy inne podzespoły co się świecą, bo się naoglądali przyzwoitych komputerów na r/pcmasterrace i też by takie chcieli, ale w zupełnie innym budżecie. No i dostają... szkoda tylko, że kosztem wydajności i funkcjonalności.
    Zaloguj się