Na topie

Twitter odpowiada na zarzuty dot. przeglądania prywatnych wiadomości

Autor:

Szef strefy Ciekawostki

więcej artykułów ze strefy:
Ciekawostki

Kategoria: Ciekawostki Internet Tematyka: Prywatność Twitter

Project Veritas opublikował film, według którego Twitter płaci setkom pracowników za to, by ci czytali prywatne wiadomości użytkowników. Właściciele portalu społecznościowego odpierają te zarzuty i zapewniają, że posty są oglądane tylko w uzasadnionych sytuacjach.

Twitter odpowiada na zarzuty dot. przeglądania prywatnych wiadomości

A A

„Są zespoły powołane specjalnie w tym celu – mówimy o trzech, może czterech setkach ludzi, którzy otrzymują pieniądze za patrzenie na zdjęcia penisów […], za oglądanie wszystkiego, co wrzucają użytkownicy” – takie słowa padają z ust jednego z pracowników Twittera na opublikowanym przez Project Veritas materiale wideo.

Według informacji zawartych w tym filmie, algorytmy Twittera na bieżąco analizują treści postów i prywatnych wiadomości, a gdy coś „wzbudza ich zainteresowanie”, jest przesyłane do analizy pracownikom. Wszystko to jest analizowane, by możliwe było tworzenie profili użytkowników, które można potem sprzedać. – „Wszystko, co kiedykolwiek wrzuci się na Twittera, pozostaje na serwerach na zawsze” – kontynuował pracownik. 

Twitter odniósł się już do tych zarzutów i twierdzi, że są one wyssane z palca. – „Nie prowadzimy aktywnego przeglądu prywatnych wiadomości. Kropka” – czytamy w oświadczeniu. – „Ograniczona liczba pracowników ma dostęp do takich informacji, ale wyłącznie w uzasadnionych celach prawnych”. Zaprzeczył też, jakoby udostępniał prywatne informacje o użytkownikach, a opisywany materiał nazwał po prostu „kłamliwym”. Zatem słowo przeciwko słowu.

Źródło: TechCrunch, BuzzFeed, The Daily Wire. Ilustracja: raphaelsilva/Pixabay (CC0)

Odsłon: 2518 Skomentuj newsa
Komentarze

2

Udostępnij
  1. wilcze_stado
    Oceń komentarz:

    2    

    Opublikowano: 2018-01-16 13:37

    Nic o shadowbanach?

    Skomentuj

  2. Snack3rS7PL
    Oceń komentarz:

    2    

    Opublikowano: 2018-01-17 08:34

    Czy mogę wiedzieć, jakim cudem to:

    "Właściciele portalu społecznościowego odpierają te zarzuty i zapewniają, że posty są oglądane tylko w uzasadnionych sytuacjach"

    może się łączyć z tym:

    "„Są zespoły powołane specjalnie w tym celu – mówimy o trzech, może czterech setkach ludzi, którzy otrzymują pieniądze za patrzenie na zdjęcia penisów […], za oglądanie wszystkiego, co wrzucają użytkownicy”"

    a następnie z tym?

    „Wszystko, co kiedykolwiek wrzuci się na Twittera, pozostaje na serwerach na zawsze”



    Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!