Oprogramowanie

Windows 7 ma rewelacyjną sprzedaż

opublikowano przez Grzegorz Kubera w dniu 2010-01-29

System operacyjny Windows 7 sprzedaje się jak ciepłe bułeczki. Microsoft ma powody do zadowolenia i po kilku miesiącach od premiery "siódemki" okazuje się, że najnowszy system przypadł do gustu użytkownikom.

Największa na świecie firma produkująca oprogramowanie stworzyła ogromną bazę użytkowników, ale po wprowadzeniu na rynek Windows Visty straciła ich szacunek. Choć system Vista wprowadził wiele nowości, niektóre jego funkcje powodowały dużą irytację i doprowadziły do negatywnych opinii użytkowników.

Microsoft postanowił wówczas, że następny system będzie powstał w dużej mierze we współpracy z użytkownikami. Publicznie udostępnił Windows 7 do testów i umożliwił nam przesyłanie uwag dotyczących oprogramowania. Producent wielokrotnie już informował, że zastosował się do wielu uwag i sugestii użytkowników, dzięki czemu stworzył dobry system operacyjny.

Recenzja Windows 7

Trzeba przyznać, że przyjęcie takiej postawy opłaciło się korporacji z Redmond. Microsoft poinformował o najlepszym kwartale w historii firmy, notując dochód netto w wysokości 19,02 mld dolarów, czyli o 14 proc. więcej niż w analogicznym okresie przed rokiem.

Microsoft podał do wiadomości publicznej również inne informacje, w tym wzmiankę o "znacznie wzmocnionym dochodzie" dzięki zamówieniom na Windows 7 - przyniosły one 1,71 mld dolarów.  Windows 7 okrzyknięto też najszybciej sprzedającym się systemem operacyjnym w historii. 

Pod koniec października 2009 r. odbyła się premiera Windows 7. Od tego czasu Microsoft sprzedał 60 mln licencji, co jest rewelacyjnym wynikiem.

W przypadku Windows 7 można mówić o wielkim sukcesie, ale Microsoft ciągle ma pełne ręce roboty, jeśli chodzi o niektóre kluczowe obszary rynku, na których firma jest obecna. Producent powinien poprawić swoją pozycję na rynku telefonów, którą obecnie często określa się słowem "ruina". Być może stan rzeczy zmieni nadchodzący system Windows Mobile 7 i "siódemka" okaże się szczęśliwa i tym razem?

Dużo do zrobienia jest także na rynku wyszukiwarek internetowych - mimo wielu ulepszeń wyszukiwarka Bing.com ciągle pozostaje daleko w tyle za Google i przez wielu użytkowników jest uważana za znacznie gorszy serwis.

Źródło: Dailytech.com, Inf. własna

marketplace

Komentarze

19
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Źli piraci, przez was M$ ma tylko zyski, a nie miliardowe zyski :E
    Zaloguj się
  • avatar
    Nie ma to jak wydać g...ty system (Vista), potem poprawić niedociągnięcia, pozmieniać niektóre funkcje, dodać trochę nowości i wydać ponownie pod nową nazwą, i do tego jeszcze sporo zarobić:)
  • avatar
    M$ jest pionierem w wciskaniu kitu.
  • avatar
    a ja tam wolę vistę, nigdy bluescreena nie miałem...w przeciwieństwie do xp. Ze sterownikami też nie mam problemu, z xp zawsze czasem trzeba się było nawygimnastykować
  • avatar
    Ja też wolę Viste zdecydowanie.
    Zaloguj się
  • avatar
    No tak, biedni ludzie rzucą się na wszystko, co nie jest Vistą. Prawie jak ten tonący, co się brzytwy chwyta ;).
  • avatar
    a ja jadę na XP nie mam chęci się wnerwiać z moją kartą dźwiękową a i firewall Sygate który mam choć już nie wspierany świetnie blokuje wszystkie informacje które system chciałby przesłać o mnie do M$ ;)
    Zaloguj się
  • avatar
    Nie bardzo rozumiem, czym się ludzie ekscytują kiedy piszą o 7. Obecnie w domu mam dwa laptopy. W jednym jest preinstalowana Vista x32 a w drugi 7 x64. Pomimo tego, że ten z siódemką jest nowszy (lepsze bebechy) to zdecydowanie wolę korzystać z tego z Vistą. 7 jest dla mnie zbyt kolorowa/cukierkowa. Na Vistę nie mogę narzekać, system jak dla moich potrzeb jest wystarczająco szybki i stabilny a dopłacanie do 7, która jest jego ewolucją jest z mojego punktu widzenia irracjonalne.

    Muszę przyznać, że patrząc w jakim kierunku zmierza Windows w kolejnych edycjach (zaczynałem swoją przygodę z produktem M$ w wersji 3.11) coraz częściej zastanawiam się nad podjęciem próby przesiadki na Linuxa.