Wydarzenia

Kto zawiódł podczas podliczania głosów? - komputery, informatycy, a może ktoś inny

opublikowano przez Karol Żebruń w dniu 2014-11-17

Padły nadzieje na szybkie podliczenie głosów z niedzielnych wyborów samorządowych. Na razie w wielu okręgach mamy jedynie cząstkowe wyniki.

PKW tablica

W ostatnią niedzielę w Polsce odbyły się wybory samorządowe. Frekwencja była wyjątkowo duża, jednak w trakcie głosowania nic nie zapowiadało burzy jaka nastąpiła później. W pewnym momencie coś "zgrzytnęło" w całym systemie podliczania głosów. Na oficjalne wyniki wyborów poczekamy dłużej niż oczekiwano, a część musi być przeliczona ręcznie. Dlaczego? Przyczyną są awarie komputerów pracujących dla Państwowej Komisji Wyborczej. Na konferencji prasowej z ust przewodniczącego PKW, Stefana Jaworskiego, usłyszeliśmy, że...

"System informatyczny pracuje, chociaż niezbyt wydajnie i nie zawsze liczy w całości to co nas interesuje".

Czy kiepska płaca informatyka - zatrudnionego na stanowisku osoby odpowiedzialnej za nadzorowanie działania technicznej infrastruktury podczas wyborów i już po ich zakończeniu - uzasadnia jego kiepską pracę? W ten oto sposób PKW (źródło: gazeta.pl) wyjaśnia problemy z systemem informatycznym, które zakłóciły proces zliczania głosów, a nawet uniemożliwiły drukowanie protokołów. Wydaje nam się, że takie tłumaczenia pokazują jak niepoważnie traktowana jest w Polsce odpowiedzialność spoczywająca na osobach, które zobowiązały się zadbać o to, by wybory przebiegły szybko i prawidłowo.

Afery związane z wyborami nie są domeną Polski i Polaków, ale jakoś bardzo kiepsko potrafimy poradzić sobie, gdy już do takiego zamieszania dojdzie. Pewnie wiele osób już zapomniało rok 2000 i słynne karty do głosowania na prezydenta w Stanach Zjednoczonych. Nie będziemy rozpisywali się na ten temat, dodamy tylko tyle, że Amerykanie potrafili sobie mimo wszystko poradzić z tym problemem tak, by specjalnie nie wpłynął na opinię o kraju, a przynajmniej z perspektywy lat był niewiele znaczącym epizodem. Czy tak samo będzie w przypadku wyborów samorządowych w roku 2014 w Polsce? Na to pytanie trudno dziś odpowiedzieć, a najgorszy jest fakt, że dla polityków wszystkich konkurujących frakcji, zwłaszcza tych dominujących, może to być świetnym powodem, by jeszcze bardziej skołować przeciętnego wyborcę.

Zanim jednak i my rzucimy się na winnych lub niewinnych awarii serwerów, jak wygłodniały wilk na zwierzynę, zastanówmy się nad zadanym na pytaniem - Czy pracując, niezależnie od wykonywanych czynności, powinniśmy jakość naszej pracy czy usług uzależniać od płacy? Kluczowe w tym momencie jest prawidłowe zdefiniowanie określenia "jakość". Informatyk, od którego wymaga się pewnych kwalifikacji, nie powinien przecież mieć problemów z podstawową obsługą komputera. Doniesienia o problemach z komputerami, które wykorzystuje PKW, sugerują właśnie, że była to zwykła awaria, a nie atak cyberprzestępców.

Awaria z jaką każdy informatyk powinien sobie poradzić. Może gorszy (w domyśle, słabiej opłacany) pracownik zrobi to wolniej, mniej efektywnie, ale poradzi sobie ostatecznie z wyeliminowaniem problemu. Zatrudnianie osoby, która nie radzi sobie z wykonywaniem konkretnych działań od niej wymaganych, nie powinno być uzasadniane słowami - "ale my temu panu mało płacimy, więc musimy liczyć się z błędami". Ratownik musi umieć dobrze pływać, by ratować tonących. I to niezależnie od tego czy dostanie 10 czy 1000 złotych za dzień pracy.

Niestety, problem nie jest taktrywialny, jak by się wydawało. Osoby z odpowiednimi kwalifikacjami chcą być dobrze wynagradzane i tego nie można im zabronić. Tylko dlaczego, gdy w grę wchodzi los naszego kraju, okazuje się, że pieniędzy brak. Niektórzy politycy nie mają oporów przed nieefektywnym wykorzystywaniem publicznego budżetu (o czym mowa, czytelnicy mogą sobie sami dopowiedzieć), ale by zadbać o bezbłędne przeprowadzenie wyborów już tak. Szkoda, bo przecież nasi studencji masowo wygrywają konkursy informatyczne i to stawiając czoła znacznie trudniejszym problemom, niż działanie drukarki czy obsługa lokalnej sieci. Mądrych ludzi nam nie brakuje i nawet, gdy część z nich wyjedzie, w Polsce pozostanie wystarczająco wielu informatycznych fachowców, by tych... a przynajmniej kolejnych wyborów nie zepsuć.

Źródło: Inf. własna, gazeta.pl, foto/flickr(Lukas Plewnia)

marketplace

Komentarze

48
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    w tej sytuacji cały zarząd PKW powinien zostać zdymisjonowany, ba! sami powinni sie zwolnić jeśli mają jakikolwiek honor. Niestety - jak to zwykle w tym kraju za miesiąc wszyscy przyznadzą sobie milionowe premie za wzorowo przeprowadzone wybory...

    GDZIE
    JA
    ŻYJE
    Zaloguj się
    30
  • avatar
    A jeszcze kilka dni temu się chwalili w wiadomościach, że ów system jest w 100% gotowy do działania.

    Myślę, że AMD maczało w tym palce.
    Zaloguj się
    16
  • avatar
    System stał się samoświadomy i celowo zbojkotował wybory ze względu na poziom mułu , glonów i wodorostów w polityce.
    Takie polskie Transcendence dla ubogich .
    Zaloguj się
    16
  • avatar
    Trzeba zacząć od tego że komisje wyborcze maja problem z dostępem do komputera. Muszą to coś gdzieś od kogoś wypożyczyć (szkoła, biblioteka itd.). Następnie jakiś biedak informatyk z gminy, powiatu jeździ po wsiach miastach, szuka tych komputerów, które są nic nie wartym złomem i instaluje aplikacje PKW. Więc ja się nie dziwie ze są problemy.
    Zaloguj się
  • avatar
    "nie zawsze liczy to czego potrzebujemy"

    Zastanawiam się co jeszcze liczy oprócz głosów :D
    Zaloguj się
  • avatar
    Program nie działa bo przetarg był robiony dla koleśiowskiej firmy tylko po to aby mogła zarobić.
    1 przetarg przepadł w styczniu bo były źle określone wymagania i takiego systemu nie dało się zrobić. Dopiero pół roku później PKW niby obudziło się że ktoś musi program zrobić i zrobili 2 przetarg a czasu było tak mało na zrobienie systemu że do przetargu stanęła tylko 1 firma. No i oczywiście czasu na zrobienie dobrego systemu zabrakło ale firma kasę wzięła.
  • avatar
    Czyli co? Szykujmy się na jakieś "niespodziewane" wyniki wyborów?
    Zaloguj się
  • avatar
    pewnie ci sami robili to oprogramowanie co dla pendolino - ciekawe ile to kosztowało
  • avatar
    właśnie mówili kosztowało to pół miliona pln
    Zaloguj się
  • avatar
    Tu nie chodzi o informatyków. Mamy mnóstwo dobrych. Problemem jest sama PKW która dała ciała na całego, najpierw zamawiając w nieudolny sposób usługę, potem pozwalając na jej użycie mimo tego, że nie przeszła rzetelnych testów.

    Dla mnie największą wtopą jest dosyć szybkie niszczenie oryginalnych kart do głosowania. Karty powinny być zeskanowane, skany skompresowane, podpisane cyfrowo i zdeponowane, dopiero potem niszczone. Zwłaszcza że Sierotka Marysia coś tam majaczyła że w Polsce mamy infrastrukturę klucza publicznego i przyzwolenie prawne. ha ha ha.

    Wątpię by za ten cały wał komukolwiek spadła głowa, a jak już to kozłem ofiarnym zostanie prawdopodobnie jakiś informatyk, któremu po prostu kazano źle wykonać zadanie.
    a niestety należy się, aby spadły głowy na najwyższych stołkach, bo to one tak naprawdę zawiodły.
  • avatar
    jak sie robi w3szystko w ostatniej chwili to takie sa efekty, kazdy system potrzebuje czasu ale znajac polske u nas niektóre systemy potrzebuja wieczności aby działały tak jak trzeba i zadnych wniosków znowu zapewne nie wyciagna, aby zyło sie lepiej ale nie nam
  • avatar
    Odbijają się przekręty przy przetargach! Ustawiane przetargi, "specjaliści" z rozdania politycznego. Komunistyczna mafia ma się świetnie!
  • avatar
    ja tam nie wiem jak to jest..wiem jedno:takie np. LOTTO codziennie boryka sie z przesylaniem podobnych danych(chodzi mi o zaklady).. i .. slyszal ktos kiedys ze mieli jakies problemy?jakies serwery im padly czy tez nie dali rady zgromadzic danych ze wszystkich wyslanych zakladow?no popatrzcie:jest kumulacja,ludzie wysylaja po kilka zakladow,ludzi tyle ze tworza sie kolejki.. jednoczesnie jakies multi/kaskady/jokery czy inne zdrapki .. i jaki tego efekt?ano taki,ze w przeciagu minut sa zgromadzone wszystkie dane na ich serwerach..i teraz pomyslcie o tym ze oni maja tak codziennie.. a tu raz w roku "sie nie dalo"..no wiem...do mojego przykladu mozna sie przyczepic ale..aluzja co do funkcjonowania jest chyba zrozumiala?
    ergo:na nastepne wybory moze lepiej naprawde recznie liczyc glosy a wyniki wysylac golebiami pocztowymi?w koncu stare,proste metody sa najbardziej skuteczne..
    pozdrawiam..
  • avatar
    Gdyby PO wygrywało wtedy system działał by dobrze.
  • avatar
    Po 6 latach rządów matołów i doprowadzenia kraju do ruiny , mnie już nic nie dziwi ani nie wzrusza.
    Proste działanie matematyczne które dzieci w przedszkolu potrafią zrobić, przerasta panów z komisji PKW.
    Ci sami panowie z PKW mieli szkolenie w Moskwie...
    Czyżby system liczenia głosów opierał się na komputerach ZX Spectrum albo Atari a ponowie z PKW niepotrafią wyregulować głowicy w magnetofonie ? :)))
    No przecież nie sądzę że oni działają jeszcze na ZX 81....:)
  • avatar
    Pan Czesio dostał posadę informatyka po znajomości, bo i Windowsa umiał postawić i Linuksa i pół litra, komu trzeba. A teraz się go czepiacie, jak on nie zarabia 15 koła na miesiąc, to i z awarią mu się nie spieszy. Inna sprawa, że pewnie wyniki nie pokrywały się z sondażami, więc partie rządzące musiały jakoś sabotować wybory, i postawiły panu Czesiowi nawet i skrzynkę wódki, żeby tylko do liczenia głosów wrócili "zaufani" ludzie :)
  • avatar
    A mnie po prostu martwi taki artykuł na benchmarku.pl
  • avatar
    @ stupidisco111 świetnie to ująłeś !!!
  • avatar
    Zastanawiam się co za nieuk pisał ten artykuł. Ehh ręce opadają. Jakby to Ci właśnie informatycy (z KBW) byli twórcami tego gniota bo programem tego nazwać nie można.
    Wygrała firma która nie miała zielonego pojęcia o tym na co się porywali i jak widzimy nie podołała. Życzę tej firmy powodzenia.
    Zaloguj się
  • avatar
    Jaki kraj tacy informatycy. Jak ktoś płaci 2000 za miesiąc harówy to niech się nie spodziewa informatyka z umiejętnościami. Każdy inny się będzie cenić na 5 razy tyle. Trzeba znać swoją wartość i swoje umiejętności !!
  • avatar
    jedyny plus tego taki, ze pierwszy raz z ust kaczynskiego nie padlo stwierdzenie ze wybory sfałszowano :D
    Teraz beda powoływane komisje do spraw komisji wyborczych i sprawdzanie czy nie popelniono przestepstwa.
    Wszystko to z naszych pieniedzy - bo przeciez panstwo nie posiada wlasnych funduszy.