Telewizory

Zwijane telewizory OLED od LG - mogą pojawić się już za kilka lat

opublikowano przez Wojciech Kulik w dniu 2017-07-10

Z nieoficjalnych doniesień wynika, że produkcja rolowanych, wielkoformatowych OLED-ów ruszy w fabryce LG Display już w 2020 roku.

Firma LG pochwaliła się niedawno swoim elastycznym, przezroczystym, 77-calowym panelem OLED. Robił ogromne wrażenie. Tym bardziej ekscytująca wydaje się wiadomość, że niewykluczone, że wkrótce będziemy mogli docenić tę technologię w swoich mieszkaniach.

LG Display zamierza produkować 55- i 75-calowe panele OLED do telewizorów, które będzie się dało zwinąć w rulon. Serwis BusinessKorea, który jest źródłem tej wiadomości, dodaje, że produkcja „na pełną skalę” ruszyć ma już w 2020 roku.

Firma LG Display, która jest obecnie liderem w kategorii dużych wyświetlaczy OLED do telewizorów, nie komentuje tej sprawy, więc na razie nie można stwierdzić, czy jest to faktyczny przeciek czy jedynie plotka. Faktem jest jednak, że Koreańczycy niejednokrotnie chwalili się już tego typu koncepcjami.

Serwis BusinessKorea nie kończy jednak na tym. Podaje też, że 55-calowy zwijany panel będzie kosztował około 26 tysięcy dolarów, co oznaczałoby, że wyposażony w niego telewizor zdecydowanie nie będzie na kieszeń przeciętnego Kowalskiego (ale czy ktokolwiek spodziewał się, że może być inaczej?).

Rolowany telewizor może być zwinięty i schowany np. do szafy, gdy użytkownik akurat nie zamierza z niego korzystać – efektem jest więc oszczędność miejsca w domu. Dodatkową zaletą ma być możliwość łatwego przenoszenia takiego urządzenia z miejsca na miejsce.

Kto wie, być może nasze wnuki będą ze zdziwieniem oglądać zdjęcia z naszych rodzinnych domów, na których widnieć będą duże czarne skrzynki w salonach… Tak przynajmniej uważa dr Kazumasa Nomoto z Sony – firmy, która swego czasu przedstawiła taki obrazek:

Sony rolowany OLED TV

Źródło: BusinessKorea, OLED-Info

marketplace

Komentarze

16
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Rolety na okna od LG
    Zaloguj się
  • avatar
    ...a w fabryce beda je zwijaly swistaki...
    Zaloguj się
  • avatar
    Reaktor normalnie odkrył Amerykę w podsumowującym akapicie... "Kto wie, być może"... oczywiście, że wnuki będą ze zdziwieniem oglądać takie zdjęcia.
  • avatar
    "Rolowany telewizor może być zwinięty i schowany np. do szafy, gdy użytkownik akurat nie zamierza z niego korzystać – efektem jest więc oszczędność miejsca w domu"
    Rozumiem że autor w ramach oszczędności miejsca skrobie sobie farbę ze ścian? Przycięż taki TV będzie miał grubość kilku mm, więc jaka to oszczędność miejsca? Jedyny argument to ułatwienie transportu. Nic ponad to.
  • avatar
    Fajna technologia :)
    Zaloguj się
  • avatar
    Świetny pomysł: będzie można zwiniętym telewizorem walnąć muchę ;-)
  • avatar
    >>>Rolowany telewizor może być zwinięty i schowany np. do szafy, gdy użytkownik

    POmysły małego Kazia.

    A próbował ktoś z was wnieść do mieszkania telewizor 65 cali?
    Pewnie nie, ale wielu wnosiło płyty karton-gips o wymiarach 2.5x1.25 metra i sobie to chwali che, che, che

    To wyobraźcie sobie teraz takich rozmiarów (lub większych) telewizory i co? A wnoszenie zrolowanego dywanu 3x4 metry nie stanowi problemu - i taki jest powód giętkich, zwijanych ekranów TV.
  • avatar
    No to nie będzie trzeba płacić abonamentu za telewizor :) W razie czego zwinie się w rulonik i po krzyku. Było i ni ma, amba fatima :)
  • avatar
    Pytanie, po co komu "zwijać" telewizor w salonie? Jakie ma to praktyczne zastosowanie? Rozumiem użytkowanie tego w celach nietypowych, np na nierównych powierzchniach w sklepach, restrauracjach i tak dalej. Ale jako telewizor do salonu, takie rozwiązanie nie ma sensu - nikt nie będzie rozwijał telewizora aby go włączyć, i zwijał po wyłączeniu.
    Zaloguj się
    -2
  • avatar
    A kiedy tapeta od LG ?
  • avatar
    fajnym pomysłem może być np 120 cali zwijane jak ekran od projektora tylko bez niego:)
  • avatar
    Heh, nie kupiłbym. Na razie cieszę się Philipsem z ambilightem i mam nadzieję, że nikt mi go nie waży się zawinąć. Technologia czasem jest fascynująca, ale jednak nie wpisuje się coś takiego w moje potrzeby. :)