2011-03-16
13:39
Największy kontrast jest chyba przy nośnikach danych. Weźmy dyskietkę 3,5" i taką kartę SD HC i to nawet nie w wersji mikro, tylko normalnej. 1,44MB vs. 16GB przy obecnych rozmiarach kart w porównaniu do dyskietek to po prostu miazga!
2011-03-16
13:46
Strach pomyśleć co będzie za 10 lat. :)
2011-03-16
23:08
Dosłownie!!! :D Myślę jednak, że z tą dalszą miniaturyzacją będzie wyglądać to o wiele wolniej. Coś jak wykres lim przy [n->∞] z (1-(1/n))^n ;)
Pozdro dla "ściśniętych" umysłów :D :D :D
2011-03-17
13:02
Granica to nie wykres, to pewna wartość liczbowa (w przypadku szeregów liczbowych, o ile istnieje):D. A moim zdaniem teraz się chwalimy takim wielkim postępem technologicznym, a za te 10 lat będzie on wcale nie mniejszy, ale będziemy już do tego przyzwyczajeni, nie zrobi to na nas wrażenia.
2011-03-17
19:46
Jestem chemikiem, a nie matematykiem ;) Ale jakby nie patrzeć dążenie do tej granicy, czyli liczby e oczywiście, mniej więcej obrazuje jak moim zdaniem będzie wyglądać tempo postępu w przyszłości. Ale to dopiero czas pokaże :)
2011-03-16
13:49
Wydaje mi się że teraz postęp już nie będzie aż tak widoczny bariera tkwi w samych procesach technologicznych zmniejszać bez końca się nie-da no chyba że się mylę.
2011-03-16
13:57
"Obecnie niemal każdy ma komórkę, która mieści się w kieszeni spodni."
W kieszeniach hip-hopowych spodni to i komóry z czasów analogowego Centertela by się zmieściły :)
2011-03-16
13:58
Może by sie zmieściły a gdzie troska o klejnoty rodzinne ? xD
2011-03-16
14:03
To ci z hip hopu są w stanie to pojąć? Niebywałe :D
2011-03-16
14:18
Porównanie stare a nowe w skrócie wypada tak:
stare:
- posiadasz prywatność
- własne mienie
- jesteś samodzielny
- rzeczy zajmowały jakiś czas
nowe:
- prywatność jest mniejsza
- sporo rzeczy nie posiadasz
- inni za ciebie myślą
- niemal wszystko jest szybciej
:)
2011-03-16
14:25
A z ta prywatnnoscia to sie zgodze. Wczoraj wzialem zmiane kumpla, ktory sie rozchorowal a dzisiaj nie moge ale musze wylaczyc kom bo szefowa mi bedzie dzwonic i mnie blagac.
Zero prywatnosci!!
2011-03-16
14:42
Z tym VoD to się nie zgadzam. Ponad połowa osób nie wie nawet co to jest VoD a nawet ci co wiedzą co to znaczy i tak tego nie używa, bo wszyscy ściągają zwykłe Xvidy z sieci.
2011-03-16
15:21
Dokładnie, po co płacić za film, jak można mieć za darmo i to w lepszej jakości.
PS. Zmieńcie tą galerię, bo bardzo niewygodnie się przegląda.
2011-03-16
15:28
przyszło nowe - przyzwyczajaj się ;)
2011-03-16
16:01
Jednak trochę trzeba obronić VoD:
1). Natychmiastowy dostęp - klikasz pilotem i się odtwarza w jakości SD lub HD, Xvida trzeba poszukać i ściągnąć, zaufać że jakość będzie taka jak w opisie. Na dodatek po ściągnięciu może się okazać że to fake. Jeśli ktoś nie jest biegły w obcych językach najczęściej trzeba również poszukać napisów pasujących do ściągniętej wersji.
2). Wygoda użytkowania - wygodnie, z kanapy, z fotela, sterujemy sobie odtwarzaniem filmu VoD. Przed seansem możemy sobie wybrać dowolną ścieżkę dźwiękową, najczęściej oryginalną, z lektorem lub z napisami. Xvida niestety z klawiatury musimy obsłużyć, kilkadziesiąt cm od kompa. Wprawdzie możemy sobie dokupić klawiaturę bezprzewodową, ale te już po około 2m przestają być skuteczne. Są wprawdzie mocniejsze modele działające nawet z 10m, ale tu ceny zaczynają się grubo. Za cenę takiej klawiatury dostaniemy kilkadziesiąt filmów a i tak obsługa będzie mniej wygodna niż z pilota TV.
3). Sumienie - przy VoD nie gryzie nas sumienie, że okradamy twórców. Co najwyżej to my możemy poczuć się okradzeni, jeśli film okaże się gniotem :)
Reasumując: można jeździć rowerem, autobusem (na gapę), albo TAXI, to kwestia wyboru komfortu i odpowiedniej ceny za usługę. VoD to dla mnie jak TAXI w porównaniu do autobusu - Xvida - lepiej, szybciej, wygodniej ale za opłatą.
2011-03-16
20:12
ogólnie to się zgadzam, ale co do wygody to zależy od tego co się ma, jak ktoś ma tv z funkcją dlna to nie musi kupować bezprzewodowej klawiatury a korzysta z pilota
zresztą nawet jeśli już trzeba podłączyć komputer kabelkiem to obsługa myszką wystarczy, teraz dużo myszy ma zasięg powyżej 5m co jest wystarczające i co najwyżej można sobie dokupić sztywną podkładkę (nie z materiału a np z plastiku)
2011-03-17
04:26
i po co porównujecie do xvida? to jest przeżytek, kiepska jakość, a jeszcze gorsze jest rmvb :P
jak chcecie tak porównywać to porównajcie z mkv (video zazwyczaj w x264 wspierane przez dxva) które ma dźwięk ac3 lub dts (oba 5.1 i maksymalny bitrate) i o ile to bluray rip to jakość obrazu ma tylko źródło (ale raczej niezauważalną), natomiast wszelkie hdtv, vod etc mają zauważalnie gorszą jakość i często nawet nie mają dźwięku 5.1
2011-03-18
10:46
Troche tak, troche nie.
1-2
Faktycznie moze szybsze, moze wygodniejsze, zalezy od osoby, generalnie vod wygodniejsze.
3. O juz widze jak miliardy (sic! miliardy!) ludzi drapie sumienie ze zassali film z torrentow...
Porownujac cene kompa ktory ma moc obliczeniowa wystarczajaca do otwarzania filmu sd/hd + dostep do sieci + KWh
a telewizor + dekoder + dostep do sieci + film + KWh roznica w cenie jest OGROMNA !
Dlatego wiekszasc doszla do wniosku ze VOD im sie nie kalkuluje i wola kupic pakiet browarow do filmu i ogladac na PC.
2011-03-16
16:22
Internet nigdy nie zastąpi książki telefonicznej - i bardzo dobrze
2011-03-16
20:12
i tu się chyba mylisz
2011-03-17
16:01
Oby oby bo trzeba czymś w piecu rozpalać ;)
2011-03-16
18:24
Nie zawsze ro co nowe jest lepsze...
Im więcej mamy elektroniki tym mniej prywatności łatwiej nas śledzić i kontrolować... Oczywiście też jest dużo wygodniej... ale jak będzie jakiś kataklizm i elektrownię wyłączą to wracamy do epoki... no może nie kamienia ale wczesnej nowożytności czyt. XVI-XVIIIw.
generalnie jestem zwolennikiem postępu ale takiego z rozsądkiem a nie za wszelką cenę gonieniem za nowościami...
Postęp "negatywny":
Przykro mi bardzo, ze zastąpienie CRT panelami LCD... krok w tył jeśli chodzi o jakość obrazu :(
Gotówkę taką fizyczną też uważam za lepszą... jak wyłącza prąd to te karty kredytowe to za bardzo użyteczne nie będa w kryzysowej sytuacji. Nie mówią już o kontrolowaniu pieniędzy przez kogoś innego (czyt. rząd, banki).
Tak samo wolał bym normalny samochód bez elektroniki... bez elektryki... taki normalny co jak się go szybko i tani samemu naprawi (czyt. gadżety w stylu klima, elektryczna szyba mnie nie jarają).
To takie najbardziej mnie rażące przykłady "postępu".
2011-03-16
23:10
"Przykro mi bardzo, ze zastąpienie CRT panelami LCD... krok w tył jeśli chodzi o jakość obrazu :("
szczególnie jeśli chodzi o geometrię obrazu, rozmiar, zużycie energii...
tak poważnie to jakoś nie zauważyłem specjalnej różnicy w jakości a jeśli nawet to więcej zyskaliśmy niż straciliśmy poprzez wprowadzenie lcd
2011-03-17
16:02
Królik wyraźnie napisał "jeśli chodzi o jakość obrazu"
2011-03-17
17:34
Moje zdanie jest subiektywne...
Jeśli nie widzisz różnicy to trzeba odwiedzić lekarza albo nigdy nie widziałaś LCD i CRT postawionego obok siebie i wyświetlającego to samo... jeśli nie to zapodaję link... Ciekawe, który to CRT???
http://ded.zenblue.net/CRT_LCD_Doom3rs.jpg
Powyższe zdjęcie ilustruje dobitnie to czego nie znoszę w LCD. Jedynie skalowania tam nie ujęli... a ze fanem mega rozdziałek nie jestem to ja wolę prawdziwą czerń i soczyste kolory od super ostrości wyblakłego ekranu... aczkolwiek, LCD do biura, internetu i mało wymagających osób, dla których monitor ma tylko coś wyświetlać jest rozwiązaniem wręcz idealnym i sprawuje się wg mnie świetnie w takich zastosowaniach.
Moja wypowiedź tyczyła się jakości obrazy a nie ergonomii, ekonomii czy gabarytów. Jakość ma swoją cenę... i nic nie jest idealne...
2011-03-17
04:20
ludzie najgorsze w TV CRT to ten ciągły nieustający pisk od którego głowa boli... (jak nie słyszysz to znaczy że masz już swoje lata, albo ja mam zbyt dobry słuch)
a jakość o ile masz materiał w HD to jest znacznie lepsza ;)
2011-03-17
17:40
Oczywiście, ze słyszę... mój monitorek CRT w stanie czuwania cos tam piszczy ale miałem okazję postawić obok LCD... wolę niech sobie popiszczy ale jak odpalam grę czy film to obraz jest soczysty i naturalny.
Co do materiały HD... zgadza się rozdziałki niższe (chyba że masz CRT 21" to on te FHD zjada na śniadanie) i przekątna mniejsza ale... ja wolę soczysty i piękny obraz od WIELKOŚCI i Megapikseli. Wiem o czym mówię miałem okazję grac na dużym LCD... wolę moje CRT 17". A TV... jeszcze Plazmy są...
2011-03-18
07:24
soczysty i piękny... powtarzasz się. Uważaj bo sok zaleje ci biurko. Ja wolę dobrą geometrię, panoramę i to, że monitor nie zajmuje mi całego biurka.
PS: owo porównanie jakości obrazu w quake'u - pięknę, zaiste, szczególnie jeśli monitor LCD ma przekręconą gammę i zmniejszony kontrast...
nikt normalny nie widzi różnicy w jakości obrazu... taka prawda
2011-03-18
07:48
Mam na biurku od dawna LCD i CRT... biurko duże więc można. To co widać na zdjęciu jest też u mnie... więc jestem nienormalny :) Ale czy jest ktokolwiek normalny..?? Co do geometrii to trzeba mieć dobry monitor... panorama jest bee... nawet moje LCD jest 4:3. Co do wielkości... to nic nie jest idealne... a biurko... jak potrzeba można pomyśleć nad większym zawsze :) Ale o gustach się nie dyskutuje.
2011-03-16
18:32
"Albumy fotograficzne – ramki ze zdjęciami" - Ja jednak uważam, że nic nie zastąpi prawdziwego zdjęcia, w pewien sposób zachowują w sobie tą chwilę.
2011-03-16
18:39
Nie tylko zdjęcia, dla mnie też nic nie zastąpi normalnej książki.
2011-03-16
18:41
Problem z cyfrowymi zdjęciami tez jest taki, zejak je mamy na HDD, Pendrive czy CD/DVD/BD to jak prąd wyłączą czy jakas awaria techniczna a nawet takie Tsunami jak w Japonii to te zdjęcia tracimy... papier dobrze traktowany wytrzyma stulecia... jak będzie szczęście to wytrzyma kataklizm/wypadek... pewni nie wyjdzie z tego idealnie ale zawsze coś tam się ostanie...
Ja sobie fotki nagrywam na DVD, bo jak by mi HDD siadł to trochę szkoda.
No i magia zdjęć w albumie... bezcenne :) Chociaż, mimo iż sceptyk ze mnie, już się przyzwyczaiłem do fotografii cyfrowej :)
2011-03-16
20:18
kopiowanie na płyty DVD (czy też CD) jako zabezpieczenie przed utratą danych to zły pomysł
jakość płyt zeszła na psy, nawet tych markowych
jeśli nie jest to duża ilość danych można skorzystać z poczty lub dedykowanych portali jak np. gdrive
2011-03-16
20:23
Ja tam na swoje płyty jakoś nie narzekam no najtańszych nigdy nie kupuję. Nawet te 10 letnie mi działają.
2011-03-16
23:03
Do tego służy RAID 1 :) Chociaż trzeba przyznać, że w przypadku dwóch większych dysków, jest to deczko kosztowne ;)
2011-03-17
13:16
tez tak myslalem. teraz bardzo zaluje, ze 15lat temu nie zeskanowalem wszystkich zdjec... zdjecia z lat 50-80 wygladaja tragicznie, i kazdego roku drastycznie gorzej.
fajnie miec albumy, ale nie licz, ze wnukom je pokazesz w przyzwoitej jakosci ;[
2011-03-17
13:16
tez tak myslalem. teraz bardzo zaluje, ze 15lat temu nie zeskanowalem wszystkich zdjec... zdjecia z lat 50-80 wygladaja tragicznie, i kazdego roku drastycznie gorzej.
fajnie miec albumy, ale nie licz, ze wnukom je pokazesz w przyzwoitej jakosci ;[
2011-03-16
20:49
Ramki ze zdjęciami to akurat niespecjalnie wyparły tradycyjne zdjęcia,raczej cyfrowe aparaty :)
2011-03-17
09:52
miałeś chyba bardziej na myśli klisze i tradycyjne sposoby ich wywoływania oraz tworzenia odbitek... śmierdzące chemikaliami studia fotograficzne już rzadko można spotkać ;)
2011-03-16
21:54
Postęp jest spory, baa wręcz ogromny, ale ma też swoje wady, telefony komórkowe (już nie licząc wpływu na zdrowie i to nie tylko telefonów), ale dziś bez telefonów ludzie giną ;) GPS, a ciekawe czy większość młodych umie odczytać dane z mapy. Wszystko ma swoje zalety, ale im dalej to wszystko zmierza, tym bardziej zauważalne jest odmózdżanie społeczeństwa, pewnie za kilka dekad to człowiek w ogóle zgłupieje :D
2011-03-17
10:41
za Voda warto byłoby płacić gdyby oferowali film w najlepszej obecnie jakości na rynku. za DivX'a to bym 1 zł nie zaplacił.
2011-03-17
10:44
Mam wrażenie, że porównanie LCD-CRT deczko nie pasuje do tego "artykułu". Jeśli chodzi np. o pocztę, to kiedyś trzeba było odprawiać cyrki z kopertami, pocztami, listonoszami etc. Dziś klik, klik i list jest zaraz u odbiorcy. Postęp ogromny, razem ze sposobem myślenia i co najważniejsze - działania.
A jeśli chodzi o tv, nadal musimy usiąść, włączyć ustrojstwo pilotem i oglądać. Nie zmieniło się nic, poza tym, że sam telewizor jest cieńszy.
2011-03-17
11:56
Z TiVi zmieniło się na gorsze. Zdarzyło się raz, że mój nerwowy tatko rzucił pilotem w ceerteka zobaczywszy w Teleekspresie rockową kapelę (tak zwanych szarpidrutów).
Podniósł pilota i oglądał dalej. Z panelem LCD ten numer nie przejdzie ;)
2011-03-17
12:00
Wszystko bardzo ciekawe i miłe, lecz z CRT TV o "znacznie gorszej jakości obrazu" to już czysta bajka. W chwili obecnej najlepsze TV LCD kosztujące ponad 40k zł nie oferują takiej przestrzeni kolorów jak porządny CRT, nie wspominając o jakości czerni. Dopiero LEP/OLED będzie w stanie przewyższyć CRT i Plazmę pod względem jakości obrazu i koloru.
Widać jednak że marketing robi swoje i zachwalana jest technologia, której ograniczenia, mimo ich tuszowania, sprawiają, że nigdy nie osiągnie zadowalającej dla wytrenowanego oka, jakości odwzorowania obrazu.
2011-03-17
13:01
Granica to nie wykres, to pewna wartość liczbowa (w przypadku szeregów liczbowych, o ile istnieje):D. A moim zdaniem teraz się chwalimy takim wielkim postępem technologicznym, a za te 10 lat będzie on wcale nie mniejszy, ale będziemy już do tego przyzwyczajeni, nie zrobi to na nas wrażenia.
2011-03-18
15:23
Smartfon NIGDY nie zastąpi komputera...
2011-03-18
20:25
postep technologiczny jeszcze nie raz nas zaskoczy, juz teraz galpouje a jeszcze w pewnych dziedzinach bedzie przyspieszal wiadomo zblizamy sie do granic budowy matierialow (np w procesorach) ale siedza madre glowy i cos wymyslaja a ze kompy maja ogromne moce obliczeniowe to zamiast czekac na wynik 10 lat czeka sie kilka tygodni, dni... i ten okres sie skraca. w pewnych dziedzinach osiagniemy punkt bliski nasyceniu i na jakis czas sie to zatrzyma.
np ograniczeniem istnienia czytnikow ksiazek jest to ze te lajzy wydawcy zycza sobie za tytul tyle samo co za ksiazke drukowana. sory bardzo ale niech sie w dupsko kopna ja nie zamierzam placic. produkjca e-booka nie kosztuje nic a produkcja i transport ksiazek kosztuje wiele. mam nadzieje ze kiedys autorzy dojda do tego ze wydawca im jest do niczego nie potrzebny (caly zysk dla autora plus oplata za hosting, rozpowszechnianie i zabezpieczenie pdfa) a dobry e-book sprzeda sie 100x lepiej na jakims serwisie zapalonych czytelnikow (ksiazek po 5zl sprzeda sie wielokrotnie wiecej niz tych po 50) ktory stanie sie opiniotworczy nie dla tego ze sa tam oplacani krytycy z bozej laski na sile przepychajacy np poprawnosc polityczna w tematyce antyrasistoskej, homo czy jeszcze innej a dlatego ze tak ocenia go czytelnicy. troche nagmatwane ale mysle ze zrozumiecie do czego pije.