Gry

Stare ale jare - Recenzja serii Fallout

z dnia 2009-12-20

 

Witam i zapraszam do przeczytania kolejnego artykułu z serii „Stare ale jare”. Dzisiaj postaram się wam przypomnieć legende gier RPG ,czyli serię Fallout. W tej receznji przedstawię wam pierwszę trzy części ,z czego ostatnia ma już ponad osiem lat. A więc zacznijmy podróż do zniszczonego wojną atomową świata!

Pierwsza część cyklu wzięła swoją nazwę od słowa Fallout czyli opad radioaktywny. Gra została stworzona w studiu Black Isle Studios i została ona wydana w 1997 roku. Akcja gry toczy się w 2161 roku w krypcie 13. Niestety zły los spowodował uszkodzenie się „Waterchipu” czyli urządzenia ,które pozyskiwało wodę. A więc ruszamy z małej krypty w ogromny i niebezpieczny świat. Swoją przygodę zaczynamy od stworzenia swojego bohatera. Możemy wybrać spomiędzy trzech gotowych postaci i zmodyfikować je wedle upodobań ,lub stworzyć własną unikalna postać. Na starcie możemy wybrać płeć ,wiek i cały wachlarz umiejętności głównych jak i pobocznych. Nie można zapomnieć też o tzw.perkach ,czyli cechach ,które dodają różne bonusu dzięki czemu nasza postać jest unikalna.

Ekran tworzenia postaci:

Gdy już stworzymy naszą postać to nic nie stoi na przeszkodzie ,żeby ruszyła ona w świat. Autorzy idelanie zmiksowali tutaj dwa różne tryby rozgrywki ,czyli tryb rzeczywisty i turowy. Ten pierwszy działa wtedy ,kiedy zwiedzamy rożnorakie lokacje i wykonujemy questy ,natomiast drugi tryb włącza się wtedy gdy ktoś lub coś nas zaatakuje. Mamy wtedy chwile na przemyślenie nastepnego ruchu i wybranie odpowiedniej taktyki (jak działamy zespole) i broni. A tych jest nie mało. W grze spotakamy wiele rodzajów broni. W nasze ręcę oddano wiele rodzajów oręża zaczynając od podstawowych noży i pistoletów ,a na broni energetycznej kończąc. Gra jest bardzo wciągająca ponieważ w każdej wiosce znajdują się misję poboczne bądź główne ,które w większym lub mniejszym stopniu przyczyniaja się do ukończenia gry. Oczywiście gra zostawia nam wybór czy misje rozegramy brutalnie lub dyplomatycznie ,chociaż ta druga forma nie zawsze się sprawdza.Nieważne jaką ścieżkę wybierzemy to i tak za każdego przeciwnika dostaniemy doświadczenie ,które daję nam dostęp do nowych rodzajów broni i różnego rodzaju pancerzy czy mutagenów. Podzczas przemieszcania się między lokacjami wykorzystujemy specjalnie do tego zaprojektowaną mapkę. Ale czasami trafimy ,na niespodziankę przygotowaną przez twórców gry ,czyli na tzw.Easter Egg. Są to specjalne lokacje ,które nic szczególnego nie wnoszą do gry ,ale stanowią miłe urozmiaicenie rozgrywki .

Parę screenów:

Czas przejść do części drugiej czyli do Fallout 2

Część druga została stworzona w tym samym studio co część pierwsza i została wydana w 1998 roku. Akcja gry toczy się całe 80 lat po wydarzeniach z części pierwszej czyli w 2241 roku. Jak dobrze wiemy poprzedni bohater ,który uratował swoją kryptę odnajdując zastępczego „Water chip-a” zostaje wygnany z krypty przez zarządcę. Nasz niestrudzony bohater zakłada wioskę ,w której zaczyna się akcja drugiej części. Niestety pech chciał ,że zwierzęta i rośliny umierają z różnych przyczyn co sprowadza głód ,a ty jako dzielny wybraniec ruszasz w świat w celu znalezienia przedwojennego urządzenia zwanego GECK (Garden of Eden Creation Kit) ,które miało przywrócić życie w wiosce. Więc wyruszasz z malutkiej wioski w wielki świat.

Zdjęcie GECK

Autorzy pozostawili to co było w pierwsze części najlepsze ,czyli całą mechanikę gry. Natomiast wszystkie inne aspekty dość znacząco poprawili. Dodali więcej umiejęntności oraz lokacji ,które stały się teraz większe i bardziej rozbudowane.Dysponować będziemy także jeszcze szerszym wachlarzem broni, przedmiotów i umiejętności w porównaniu z pierwszą częścią. Wątki poboczne jak i główne zostały bardziej rozbudowane i ciekawsze co dodatkowo przedłużaja rozgrywkę.W porównaniu z częścią pierwszą wprowadzono pojazdy o konkretnie jeden ,który nazywał się The Highwayman ,który ułatwiał poruszanie na duże odległości i dodatkowo robił za magazyn.

Zdjęcie The Highwayman

Miejsca specjalne tzw. Easter Eggs występują w tej części bardzo często i nawiązują do rożnych filmów jak „Star Trek” czy „Terminator” ,a także do innych ,że tak to nazwę zjawisk kulturalnych jak Coca-Cola. W tej części jest nawet odniesienie do poprzedniej części używając tzw.Special Encounter-a o nazwie Cafe of Broken Dreams. W tym miejscu możemy znaleźć wszystkie postacie które mogliśmy wybrać w części pierwszej.

Kilka specjalnych lokacji

Pora przejść do ostatniej części czyli do Fallout Tactics

Mimo ,że gra Fallout Tactics kontynuuje serię to znacząco różni się od dwóch poprzednich części ze względu na jakość grafiki i zastosowania czasu rzeczywistego podczas walk (wcześniej był tylko tryb turowy). Rozgrywka w tej części także uległa pewnym modyfikacją ,a gra nie kontynuuję fabuły z poprzedniej części jak to miało miejsce w drugiej części cyklu. Gra nie jest także klasycznym cRPG-em. W tej odsłonie autorzy ze studia Interplay wykorzystali elementy taktycznej walki i strategii. Gra jest RPG-em ,tylko dlatego ,że nadal zdobywa się doświadczenie i awansuję postać. Ponadto rozgrywka nie zmieniła się znacząco. Autorzy wprowadzili kilka opcji jak np.stan czuwania. Dodano także możliwość przełączania się między trybem turowym ,a rzeczywistym co wcześniej nie było możliwe. Oczywiście gra znacząco różni się od swoich poprzedniczek ,ale jej twórcy dodali coś ,co gracze uwielbiają czyli tzw.Easter Eggs. W tej serii mamy nawiązania do takich filmów jak „Terminator (krowa B-1000)” czy gry o nazwie Diablo (unikatowa zbroja z gry). Oczywiście w grze wykorzystano większa gamę pojazdów ,które zostały już wprowadzone w części drugiej (jeden pojazd). W tej części mamy do wyboru między Hummerem lub Buggy ,a na czołgu Sherman kończąc. W tej części autorzy poszli jeszcze o krok dalej dodając tryb multi ,w którym może zmierzyć się do szesnastu graczy. Dodano też możliwość dodania do swojej drużyny kultowego Riddicka ,czyli prawdziwego kozaka :P ,oczywiście po wykonaniu specjalnego questa. W grze multiplayer mamy do wyboru kilka ras zaczynając od pospolitych ludzi przechodząc do Szponów Śmierci ,a na robotach bojowych kończąc. Każdy gracz znajdzie coś dla siebie w wirtualnej grze dobierając odpowiednią rasę (tylko multi) do preferowanego stylu gry.

Kilka screenów

 

Na koniec należy także wspomnieć troszkę o symbolu całej serii Fallout ,czyli o Vault Boy-u. Jest to dość specyficzna postać ,którą została stworzona do pokazywania „działania” danych profitów  oraz umiejętności w dość ciekawy graficzny sposób. Jest to także maskotka firmy Vault Tec nosząca granatowy kombinezon krypty nr.13. I tu ciekawostka. Można go zwerbować w trzeciej odsłonie cyklu w specjalnej lokacji.

I tak dobrnęliśmy do końca kolejnej Mini-recenzji z serii „Stare ale jare” i mam nadzieję ,że się podobało :) Już nie długo kolejna część. Może tym razem jakaś strzelanka....

marketplace

Komentarze

17
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Zapraszam do komentowania :) Czekam na propozycje następnych gier. Oczywiście starszych tytułów
    Zaloguj się
  • avatar
    Zobaczy się bo święta długie i się w domu trochę siedzi :P
  • avatar
    Hmm to może napiszesz o serii Jagged Aliance? Bardzo chętnie bym poczytał... A co do felietonu o Faloutach to całkiem ciekawy. Szkoda tylko że nie ma nawet wzmianki o Falout 3
  • avatar
    brakuje Fallout 3 + dodatki :D
    poza tym miejscami trochę jak dla mnie stylistycznie źle dobrane słowa i takie tam...ode mnie 4
  • avatar
    5.0 ze szczególnymi podziękowaniami za to, że o Oblivionie2, yyy, to znaczy - Fallout3 nie wspomniałeś ;-)
  • avatar
    Fajnie przypomnieć sobie stare dzieje ;) Brakło mi troszeczkę do piątki, więc jednak 4, ale z plusem :)

    Brakło mi czegoś takiego, ahh, no nie wiem xD
  • avatar
    Tylko nie wiem jak tu wszyscy stawiają czwórki i piątki ,a tu średnia 3.8....dziwne :P

    Napisałem na samym początku ,że opiszę tylko trzy części. A tak po za tym to nie mam teraz możliwości odpalenia tej gry bo komp w naprawie i korzystam teraz z zabytku :P
    Zaloguj się
  • avatar
    Nic tylko 5 wystawić ;]. I rzeczywiście to niestety ale jest plagą dzisiejszego internetu. Ludzie wystawiają oceny nie wiedząc nawet co oceniają.
  • avatar
    Więc coś ode mnie.
    ładna recka. I nie przejmuj się tymi ludzmi co wstawiaja 1. Taka plaga:) Ja daje 5 za piękną reckę. Wypatrzyłem parę błędów ale one mogą sie zaliczać do tzw "błędu pomiarowego".
    Gratki
  • avatar
    Wiem o jakie Ci chodzi... też je dopiero teraz wychaczyłem :]
  • avatar
    wygląda to trochę na gotowca zmienionego i posklejanego. Już nie będę dociekał skąd, ale mogło być zawsze lepiej.
  • avatar
    Artykuł razi od błędów. Tak trudno skopiować go do Worda i włączyć sprawdzanie błędów albo dać komuś z zaliczoną maturą z jęz. polskiego do sprawdzenia? Bardzo nieprofesjonalna recenzja.
  • avatar
    Ah te nocki w fallouta 1,2. A 3 według mnie kiepska była.
  • avatar
    zo zapracowane prawie 5 ostatecznie daje tez 5