Na topie

The Elder Scrolls Online: Elsweyr – 10 rzeczy, które musisz wiedzieć nim zaczniesz grać

Autor:

Szef strefy Gry

więcej artykułów ze strefy:
Gry

Świat The Elder Scrolls Online ponownie się rozrasta, tym razem konkretnie. Nowa, sporych rozmiarów prowincja to bowiem tylko niewielki wycinek czekających tu nas atrakcji. Oto co każdy śmiałek chcący zmierzyć się z The Elder Scrolls Online: Elsweyr winien wiedzieć.

  • The Elder Scrolls Online: Elsweyr – 10 rzeczy, które musisz wiedzieć nim zaczniesz grać | zdjęcie 1

90%

Ocena benchmark.pl

 

A A

Niesamowite jak ten czas leci. Pamiętam, jakby to było wczoraj, gdy po raz pierwszy siadałem do The Elder Scrolls Online, by wspólnie z grupą znajomych wyruszyć na spotkanie przygody. I choć tytuł ten w momencie swojej premiery nie do końca spełnił pokładane w nim nadzieje, to jednak naszej paczce pozostawił sporo miłych wspomnień. 

Co ciekawe, od tamtych wydarzeń minęło już blisko 5 lat, a to MMO wciąż cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Ba, zaryzykowałbym nawet twierdzenie, że obecnie ma się lepiej niż kiedykolwiek. I wszystko to za sprawą kolejnych rozszerzeń, które znacząco podniosły atrakcyjność tego tytułu. 

Najnowszy z nich, zatytułowany The Elder Scrolls Online: Elsweyr, przynosi nie tylko nową, pełną przygód krainę, ale też kilka niespodzianek, które mogą okazać się niezłym impulsem by po latach powrócić do zabawy. Co najlepsze, wczesny dostęp do tego dodatku na PC już wystartował (konsolowi gracze muszą poczekać do 4 czerwca). 

Z tej też okazji dla wszystkich tych, którzy przez ostatnie pół roku nie śledzili pojawiających się zapowiedzi The Elder Scrolls Online: Elsweyr przygotowaliśmy krótką ściągawkę czego możemy się spodziewać ponownie siadając do gry. 

Elsweyr – kraina różnorodności

Twórcy The Elder Scrolls Online przyzwyczaili już nas do ciekawych miejscówek. Wszak Tamriel to absolutne bogactwo najróżniejszych krajobrazów – od pokrytych śniegiem gór Skyrim, poprzez mokradła Morrowind, aż po wyspy Summerset. Pod tym względem Elsweyr jest dużo bardziej unikalne, bo obok spalonych słońcem pustyń i sawann znajdziemy tu także formacje skalne, pola uprawne i las deszczowy, a wszystko to mocno zanurzone specyficznych, quasi azjatyckich klimatach. 

The Elder Scrolls Online: Elsweyr - krajobrazy

Pojawienie się Elsweyr w The Elder Scrolls Online ma jeszcze jeden, dużo bardziej symboliczny wymiar. Oficjalnie bowiem tej krainy nie widzieliśmy w grach od 1994 roku. Niemal dokładnie 25 lat temu pojawiła się ona w pierwszej odsłonie serii zatytułowanej The Elder Scrolls: Arena. Chyba nie było lepszego sposobu by uczcić tamto wydarzenie.

Ludzie koty

The Elder Scrolls Online: Elsweyr - ludzie koty

Skoro akcja najnowszego dodatku rozgrywa się w Elsweyr to i kotokształtnej rasy Khajiit nie mogło tu zabraknąć. Wszak to ich ojczyzna. Dzięki całej masie najróżniejszych misji, w których przyjdzie nam bronić Khajiitów przed smokami, poznamy zarówno ich historię, kulturę czy wierzenia, jak i najróżniejsze odmiany, od największych Senche-Rahtów, po humadoidalne Cathay-Rahty. 

Oczywiście, w Elsweyr nie zabraknie też wyrazistych bohaterów. Powraca między innymi wielki kanclerz Abnur Tharn, w którego znów wcielił się znakomity Alfred Molina. Na moment na ekranie pojawia się również poznany w Summerset Razum-dar, szpieg królowej Ayrenn. Bliżej poznamy za to Khamirę, którą mogliśmy zobaczyć na pierwszym zwiastunie The Elder Scrolls Online: Elsweyr.

Nie tylko Gra o Tron czyli smoki w natarciu

Co tu dużo pisać, smoki to zaraz obok krainy kotoludzi chyba największa atrakcja The Elder Scrolls Online: Elsweyr. A już na pewno niemała niespodzianka. The Elder Scrolls Online rozgrywa się bowiem w czasach Drugiej Ery, gdy smoków w Tamriel już nie ma. A przynajmniej tak sądzono, bo od ponad 400 lat nikt nie widział żadnego z nich. Ot, pokłosie smoczej wojny i późniejszych polowań na te niezwykłe stworzenia. 

Teraz jednak powracają, i raczej nie mają dobrych zamiarów. Są też dużo trudniejsze do pokonania, bo przecież nie ma pośród grających Dovahkiinów. Pojawiają się one na mapie Elsweyr jako mobilne wydarzenie co oznacza, że trzeba bacznie obserwować zarówno niebo, jak i okolicę. Nie wiadomo bowiem ani gdzie smok się objawi ani gdzie wyląduje.

Co prawda, by w ogóle mówić o jakiejkolwiek szansie w starciach z tymi potężnymi przeciwnikami, musi zebrać się spora grupka graczy, to chętnych do ich ubicia z pewnością nie zabraknie. Szczególnie, że te potyczki prezentują się naprawdę imponująco.

Nekromanci 

The Elder Scrolls Online: Elsweyr to także całkowicie nowa klasa postaci – nekromanta. Ten korzystający z zakazanych i wyjątkowo mrocznych praktyk mag potrafi nie tylko przywoływać umarłych i wykorzystywać ich do walki, ale także władać życiem i śmiercią lecząc siebie i sojuszników. 

Trzy dostępne w tym przypadku ścieżki umiejętności klasowych różnią tak bardzo, że za każdym razem wymuszają zupełnie odmienny styl gry. Pierwsza - Grave Lord szczególny nacisk kładzie na zadawanie obrażeń, druga – Bone Tyrant to coś w rodzaju nekromanty-tanka, w trzeciej zaś – Living Death, nasza postać czerpie siłę z umarłych by uzdrawiać towarzyszy. 

Ten specyficzny podział zdolności sprawia, że walka nekromantą jest dużo bardziej taktyczna, a przez to i niezwykle interesująca. Decydując się jednak na wybór tejże klasy warto pamiętać o jednym – nekromancja jest w Tamriel zakazana i wszelkie jej przejawy ściągane w majestacie prawa. Lepiej więc powstrzymać się od przywoływania trupów w obecności miejskich strażników. 

Coś dla miłośników kooperacji….

Na zadaniach fabularnych i walkach ze smokami atrakcje The Elder Scrolls Online: Elsweyr oczywiście się nie kończą. Dla bardzie wytrwałych graczy, i dla tych którzy oczekują większego wyzwania, przygotowano dwa nowe publiczne lochy i sześć potężnych, światowych bossów. 

Przysłowiowym gwoździem programu jest tu jednak całkowicie nowy 12-osobowy Trial Sunspire. Nieobeznanym z tematem wyjaśniam, że triale to tutejsza wersja rajdów, rozbudowanych i szczególnie wymagających misji. W Sunspire śmiałkowie staną naprzeciw trzem smokom i całym hordom smoczych uczniów.

The Elder Scrolls Online: Elsweyr - trial Sunspire

…i walki przeciwko innym graczom

W The Elder Scrolls Online: Elsweyr coś specjalnego czeka też na tych, którzy ponad potyczki PvE stawiają te z realnymi, żywymi przeciwnikami. Po raz pierwszy w grze pojawią się bowiem (i to w losowych miejscach) niezwykle potężne artefakty broni, które potrafią błyskawicznie zmienić układ sił podczas toczącej się wojny. 

Pierwszy gracz, który do nich dotrze zyskuje dodatkowe, zabójcze umiejętności. Korzystanie z ich ma jednak dość wysoką cenę – bez walki wysysają one życie z każdego kto je dzierży. Ale co tu dużo mówić, ciężko oprzeć się pokusie sięgnięcia po ten niezwykły oręż.

The Elder Scrolls Online: Elsweyr - artefakty broni w PvP

Nowe przygody dostępne od zaraz

Jedną z największych bolączek dodatków do gier MMO jest to, że oferowana przez nie zawartość dostępna jest przede wszystkim dla tych, którzy na danym tytule zjedli już zęby. Początkującym pozostaje wybranie nowej klasy (o ile takowa w rozszerzeniu się pojawia) i powolne rozwijanie postaci w nowo dodanym obszarze.

W The Elder Scrolls Online: Elsweyr takie ograniczenie nie istnieje. Jego twórcy pozostawili nam bowiem dużo większą swobodę odkrywania poszczególnych krain i kryjących się w nich tajemnic. Raz, że gra za każdym razem przeskalowuje nasz poziom do czekających nas dalszych wyzwań, a dwa – że można wyruszyć do Elsweyr każdą z posiadanych wcześniej postaci. Wystarczy skorzystać z opcji szybkiej podróży.  

Co ciekawe, w opisywanym rozszerzeniu znalazł się także tutorial, który wprowadza nowych graczy od razu w przygodę toczącą się w nowej prowincji. Ba, obejmuje on nawet pierwsze spotkanie ze smokiem.

The Elder Scrolls Online: Elsweyr - uprawa trzciny

Historia rozpisana na rok

The Elder Scrolls Online: Elsweyr to cześć mającego trwać cały rok Sezonu Smoka. Obejmuje on wydany wcześniej niewielki dodatek Wrathstone, a także dwa kolejne, które pojawią się odpowiednio w trzecim i czwartym kwartale tego roku. 

Co w nich zobaczymy? Tego jeszcze nie wiadomo. Jedno jest jednak pewne, oba będą kontynuować rozpoczęte wcześniej wątki. A skoro samo Elsweyr to przygoda na jakieś 30 godzin całość powinna wystarczyć na co najmniej tyle świetnej zabawy co kultowy już Skyrim.

The Elder Scrolls Online: Elsweyr - sezon smoka

Znajdź sobie gildię

W wielu grach MMO dostanie się do gildii graczy to nie lada problem. I w The Elders Scrolls Onilne wcale nie było lepiej. Aż do teraz. Wraz z najnowszą aktualizacją przygotowaną specjalnie na nadejście Elsweyr w grze pojawia się wyszukiwarka gildii. Niby nic takiego, a jednak niezwykle cieszy.

Z poziomu tego narzędzia możemy bowiem aplikować do dowolnej gildii. Wystarczy napisać w nim krótkie podanie, a następnie, korzystając z wyjątkowo rozbudowanej bazy i systemu filtrów, wyszukać najbardziej pasującą nam gildię, i to nie tylko pod względem lubianych przez nas aktywności, ale też stylu gry, roli w drużynie, a nawet godzin w jakich gramy najczęściej. Na koniec pozostało już tylko zgłosić do niej swoją kandydaturę.

The Elder Scrolls Online: Elsweyr - wyszukiwarka guildii

Różne wersje – różna zawartość

Weterani The Elder Scrolls Online z wyborem edycji gry z pewnością nie będą tu mieli żadnych kłopotów. Dla nich jak zwykle przygotowano 2 cyfrowe aktualizacje – standardową i specjalną, rozszerzającą wydanie do edycji kolekcjonerskiej. Nowym graczom dano podobną możliwość wyboru, z tymże w ich przypadku w obu wersjach - standardowej i kolekcjonerskiej – obok dodatku Elsweyr znalazła się też podstawowa gra The Elder Scrolls Online. 

Warto jednak wiedzieć, że decydując się na cyfrowe zamówienie przedpremierowe możemy liczyć też od razu na dwa wcześniejsze dodatki – Morrowind i Sumerset, w pakiecie. Jeśli więc myślisz o zakupie The Elder Scrolls Online: Elsweyr koniecznie rozważ i tę opcję, bo dzięki niej zyskujesz dostęp do całego świata gry.

The Elder Scrolls Online: Elsweyr - wybierz swoją wersje
Kliknij by powiększyć

Odsłon: 7385 Skomentuj artykuł
Komentarze

11

Udostępnij
  1. Lord_Krecitsqa
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2019-05-22 20:20

    W Online nie grałem.
    Oblivion grałem i mam, to były klimaty :)
    Jakby wyszło VI z grafiką na poziomie 2019r która wykorzysta 1080ti to jak najbardziej.
    Chętnie zagram

    Skomentuj

    1. cochinek
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2019-05-23 08:54

      Polecam Online, ja zaczalem jakis rok temu i konca nie widac :) Podstawka teraz kosztuje z 30zł, a contentu tyle, żę nie wyquestujesz wszystkiego ;)

      Skomentuj

      1. DrMjut
        Oceń komentarz:

        3    

        Opublikowano: 2019-05-23 13:26

        Ale wersji online sobie nie zmodujesz i pozostaje grać na tych drewnianych animacjach postaci i grafice jak z roku 2000.

        Skomentuj

        1. digitmaster
          Oceń komentarz:

          0    

          Opublikowano: 2019-05-23 13:57

          To jest pozycja dla fanów serii. Każdy obszar ma swoją linię fabularną, która poza tym że jest bardzo dobrze napisana, to w szerszej perspektywie daje dużo informacji dodatkowych o świecie. Jest też wątek główny związany z rozszerzeniem. Animacje nie są drewniane. Wizualnie i technicznie jest to Skyrim na silnych sterydach, więc nawet teraz wszystko jest na swoim miejscu.

          Skomentuj

          1. cochinek
            Oceń komentarz:

            1    

            Opublikowano: 2019-05-23 15:18

            To jest inny silnik niz Skyrim/Oblivion. Ta gra nie jest robiona przez Bethesde, tylko przez ZeniMax Online, na silniku HeroEngine (uzyty byl tez na przyklad w Star Wars: The Old Republic). Czy animacje drewniane to juz kwestia gustu, ale nalezy pamietac, ze to w koncu Elder Scrollsy, wiec maja wygladac jak Elder Scrollsy bo ludzie tego oczekuja ;)

            Skomentuj

  2. xxx.514
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2019-05-23 10:49

    Wiwerny. Nie smoki. Te drugie maja cztery kończyny + skrzydła, nie inaczej. Te pierwsze zaś mają tylko dwie kończyny w tylnej części ciała + skrzydła. Naprawdę, to nie jest trudne.

    Skomentuj

    1. Maciej Piotrowski
      Oceń komentarz:

      1    

      Opublikowano: 2019-05-23 11:18

      OK, masz rację. Nazwa smoki występuje jednak w tej serii oficjalnie więc chyba nie było sensu za bardzo mieszać.

      Skomentuj

    2. cochinek
      Oceń komentarz:

      1    

      Opublikowano: 2019-05-23 15:10

      To w grze o tron to była matka wywern, a nie matka smoków?

      Skomentuj

      1. Marucins
        Oceń komentarz:

        2    

        Opublikowano: 2019-05-24 14:34

        https://www.youtube.com/watch?v=3976wP27iVQ

        Skomentuj

      2. xxx.514
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2019-05-24 22:10

        Nie oglądam, nie znam się, jedyne co to docierają do mnie losowe plotki. Matka smokowatych może też nazywać się Mistress of Lava, Wielder of the Fork of Truth i tak dalej; irytuje mnie ta frywolność i miksowanie dwóch tak różniących się od siebie gatunków w jeden, dla mnie to sygnał kompletnego braku profesjonalizmu. Ponadto zaprzęganie w to "naszej" standardowej biologii i ewolucji nie ma sensu, bo smoki są istotami częściowo polegającymi na magii, co daje furtkę do większej liczby szkieletów niż 4ro kończynowe.

        Skomentuj

  3. pawluto
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2019-05-24 20:26

    Nie pociągają mnie takie gry.
    No ale może znajdą się chętni - Nie grają.
    Wole większą dynamikę...

    Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!

Psst... Chciałbyś przetestować naszą nową stronę? :)