Komentarze

  • Biuro bez drukarki? To wciąż science fiction

    Ocena komentarza: 0
    Pamiętam piękne, wcale nie odległe czasy, jak w pewnej dużej firmie telekomunikacyjnej obsługiwano reklamacje.
    Klienci byli zachęcani do zgłaszania reklamacji emailem, wiadomo ekologia, szybkość i ogólnie wypas.
    Maile były drukowane, potem skanowane. Taki zeskanowany, w słabej jakości email, trafiał do konsultanta. Konsultant maila drukował... Drukował też wszystkie faktury, billingi i co tam jeszcze się dało, tylko po to żeby wygodniej się czytało. Potem wszystko szło do zmielenia. No i jeszcze kopie pism i faktur, do archiwizacji, też drukowane, skanowane...
    Wydajny konsultant, wrzucał do niszczarki ryzę papieru dziennie. :)

    5