Komentarze

  • My Polacy tak mamy, że lubimy płacić zegarkami i opaskami

    Ocena komentarza: 0
    No nie wiem. Na mnie zawsze patrzą trochę dziwnie jak odwalam Inspektora Gadżeta. Z tego wniosek, że z tą popularnością to chyba jednak średnio.

    9

  • Kamery uzbrojone w sztuczną inteligencję wykryją kierowców korzystających z telefonów

    Ocena komentarza: 1
    @axelbest Jesteś w trakcie prowadzenia stalowego bolidu, rozpędzonego często do prędkości, za którymi ludzki układ nerwowy i tak już ledwo nadąża z reakcją. Cokolwiek dodatkowego robisz w trakcie tego ryzykownego zajęcia, podbija to ryzyko w postępie geometrycznym, gdzie iloraz ciągu to czyjaś śmierć lub kalectwo. Oceń teraz, czy chciałbyś być na drugim końcu tego równania, gdzie taki "wydotykacz podsufitki" właśnie odbierał telefon żeby popatrzeć w oczy dziewczyny przez 3 sekundy i przy szybkości 80 km/h zmiótł cię z przejścia dla pieszych, choć rozejrzałeś się dwa razy. Po prostu za szybko jechał, bo ograniczenia prędkości w mieście też są przecież "bezsensem" i myślał, że jak lecąc na zielonej fali podniesie jabłko, które żarł, to zrobi to szybciej niż czas między zauważeniem czerwonego światła, reakcją i drogą hamowania. Ergo - jeśli stwarzasz zagrożenie dla innych swoim nierozsądnym zachowaniem, powinieneś być reedukowany za pomocą kar lub pozbawiany prawa do prowadzenia urządzeń, których funkcjonowanie przekracza możliwości intelektualne i motoryczne. Jedyny bezsens całego systemu szkolenia kierowców tkwi w nie odbieraniu uprawnień ludziom, którzy nie rozumieją, że ich "mam kupę czasu" oraz "zdążę" nie popierają żadne testy. Ba, wszystkie mówią coś zupełnie innego. Nie dość, że się kłócą jakby mieli choć cień racji, to na domiar złego sami nawet nie sprawdzają czy posiadają daną umiejętność zanim wyruszą na drogę. Testują je na żywym organizmie, często nie własnym.

    Co do jednego się zgodzę. Nie da się zakazać bycia idiotą za pomocą ustawy, ale można stworzyć taką, która pozwoli wyeliminować przynajmniej część idiotycznych zachowań. Im ich mniej, tym bezpieczniej dla wszystkich. Nie zrozumiesz tego prawdopodobnie do momentu, w którym piewca "bezsensu ograniczeń" i "odbierania telefonu w czasie jazdy" nie wytnie takiego numeru konkretnie tobie, lub twojej dziewczynie. Będziesz mógł wtedy popatrzeć na jej trumnę dłużej niż 3 sek.

    Życzę miłego dnia.

    23

  • Kamery uzbrojone w sztuczną inteligencję wykryją kierowców korzystających z telefonów

    Ocena komentarza: 0
    A kierownice odetną im palce, samochód przejmie kontrolę, zawiezie ich do szpitala i w drodze wyśle info na bagiety, żeby zatrzymały dożywotnio prawo jazdy.

    23

  • Dziś premiera Arise: A Simple Story - może i prosta, ale jakże intrygująca historia

    Ocena komentarza: 1
    Co to jest ostatnio za moda na gry o życiu pozagrobowym i tematyce około-umieranej?

    4

  • Mystery Gamers Pack już w sklepach - pakiet, którego dokładną zawartość poznasz dopiero po zakupie

    Ocena komentarza: 2
    Czyli za 50 złotych możesz kupić kurde 2 x kieliszek, koszulkę i pudełko, których nie potrzebujesz bo:
    a) nie masz z kim pić, jesteś gamerem czyli no-lifem i przyjaciół masz tylko w sieci a do picia samemu nie trzeba szotów tylko lusterka i kubka
    b) będziesz spał w tej koszulce albo pójdziesz do spożywczaka po red bulle na nocne rajdy, równie dobrze możesz iść w innej i tak wszyscy mają w dupie w czym chodzisz
    c) pudełko bez wartości kolekcjonerskiej, żeby zbierało kurz i zawalało miejsce na półce
    A najgorsze w tym dealu będzie to, że tabuny przegrywów kupią to samo co ty, w żaden sposób cię to nie "nobilituje" i po prostu bezczelnie na tobie zarobią wietrząc magazyny. Może dorzucą plakat z jakiejś gry żeby było "Mystery". :D

    18

  • Death Stranding – wielkie zderzenie oczekiwań z rzeczywistością

    Ocena komentarza: 0
    @Maciej Piotrowski Czyli w nagrodę za noszenie paczek możesz nosić więcej paczek. :D

    24

  • Nowa Twierdza będzie wciągać jeszcze bardziej - tak zmieni się symulacja życia w zamku

    Ocena komentarza: 0
    "Greetings sire, your Stronghold awaits you"

    3

  • Wiedźmina od Netflix obejrzysz dokładnie tak jak lubisz

    Ocena komentarza: 8
    Ja się nie mogę doczekać. Ale poczekam na pierwsze opinie o dubbingu bo wszystko zależy od tego, czy będzie dobrze zrobiony. Dobrze = czy zasuną soczystą polszczyzną i żartem zrozumiałym głównie dla nas, czy będą "Netflixowo" poprawni.

    15

  • Urazy głowy związane z korzystaniem z telefonów stały się bardziej powszechne od momentu pojawienia się Iphone’a

    Ocena komentarza: 1
    Wcześniej urazy głowy dotyczyłyby głównie osób czytających gazety (lub książki) w czasie chodzenia. Jednak problem z gazetami był taki, że wygodnie można było poczytać dopiero na siedząco ze względu na rozmiar i podatność na rozerwanie. Ja na przykład nie raz przydzwonowałem w słup czytając książkę albo, uwaga, mój największy rozpraszacz - komiksy. Łatwiej je pochłaniać ze względu na obrazki, są mniejsze oraz bardziej atrakcyjne od książek ze względu na prostotę treści. Teraz te obrazki jeszcze się ruszają. Nic dziwnego, że ludzie uczą się od nowa by nie chodzić po mieście z otwartą "książką". ;)

    11

  • Co królowało na YouTube i Spotify w 2019 roku? Oto rankingi

    Ocena komentarza: 1
    Huh. Srogie. Może tak to odbieram bo "mnie" tam nie ma w ani jednym punkcie. Zawsze w takich zestawieniach najbardziej cieszy mnie fakt, że jest tylu innych twórców, tyle innej muzyki i swobodny dostęp do mediów w obecnych czasach. Że nie jestem skazany na radio i telewizję, gdzie muszę słuchać tego, co mi zaserwują. Że mogę ich w ogóle nie używać tak jak to robię od lat i nadal mieć multum rzeczy do obejrzenia i posłuchania. Że YouTube czy Spotify umożliwia tworzenie własnych list, subskrybcji i możliwość zablokowania konkretnych rodzajów twórczości, wyłączenie list na czasie i tym podobnych. Strasznie się cieszę, że w tej kwestii mam tak nieskrępowaną wolność wyboru. I dziękuję, że robicie takie zestawienia, żeby mi o tym przypomnieć. Człowiek czasem nie wie, jak bardzo mu się "upiekło". :D

    12

  • Canon IVY REC - kamera akcji, którą zawiesisz sobie na palcu

    Ocena komentarza: 0
    A jakieś przykładowe zdjęcia, filmy i ich jakość?

    1

  • Wiem dlaczego nowa Motorola Razr jara niektórych - bo tak powinno się wskrzeszać legendy

    Ocena komentarza: 0
    Gdyby nie cena, która i tak nie jest jeszcze jakaś kosmiczna (ale trochę zaporowa dla przeciętnego Janusza) to sam bym się połasił. Ale poczekamy, stanieje, kupimy jako drugi telefon i ciekawostkę.

    7

  • Chcesz kupić nowego smartfona? Najlepiej zrób to tej nocy

    Ocena komentarza: -2
    Promocje tego typu zawsze trzeba brać pod lupę, wiadomo. Ale jeśli mam zapłacić te same pieniądze w jakimś dziwnym sklepie internetowym to wolę skorzystać właśnie z tego typu promocji w sklepie sprawdzonym. Cena niby ta sama, ale pewność, że dostanę nowy telefon a nie jakiś powypadkowy złom ze zwrotów zdecydowanie większa.

    20

  • Wiedźmin od Netflix zadebiutuje w grudniu - oglądamy najnowszy zwiastun

    Ocena komentarza: 5
    Zaczynam się przyzwyczajać do czarnych driad. Plus, chyba mu ogarnęli trochę aparycję.

    10

  • Wolisz, by menedżerem był robot czy człowiek? Komu z nich bardziej ufasz?

    Ocena komentarza: 5
    No to tak. Plusy: Jeśli managerem będzie SI nikt nikogo nie posądzi o specjalne traktowanie. W miejscu pracy nie ma nic gorszego niż "przydupasy" a robot nie będzie podatny na manipulację. Zabierze to też argument leniom i nieudacznikom, że "szef się na nich uwziął", choć podejrzewam, że ukują nowe wyjaśnienie dla swoich kiepskich wyników. Najpewniej coś w stylu "durne SI ma błędy w kodzie". Nie mniej jednak trudniej będzie taką tezę przeforsować. Osobiście jestem też zdania, że SI powinna być używana nie tylko w pracy, ale również w szkołach czy urzędach lub przynajmniej powinna nadzorować w tych miejscach element ludzki. Bardzo często jest on głównym i jedynym źródłem niedopatrzeń, błędów czy nadużyć. Dodatkowo emocje są najczęściej kiepskim doradcą i im mniejszy ich udział w procesie decyzyjnym, tym lepiej. Oraz - na czyjejś empatii ludzie uwielbiają żerować licząc, że poskamlą i się wymiksują z niewygodnych dla siebie sytuacji czy czy wręcz zyskają jakieś profity.
    Minusy: Są sytuacje wyjątkowe, gdzie SI sobie nie poradzi lub jej decyzje okażą się zbyt "nieludzkie" a kompletny brak zrozumienia dla słabości pracowników może się odbić na funkcjonowaniu firmy. Oczywiście jak wyłączą prąd to trzeba będzie mieć odpowiednich ludzi by przejęli obowiązki, czyli trzeba utrzymywać i nadal szkolić specjalistów, managerów, HRowców a ci z powodu mniejszego doświadczenia będą mniej skuteczni. No i ostatnie, najbardziej niebezpieczne - SI można, jak każde oprogramowanie, przejąć, wstrzyknąć złośliwy kod czy po prostu skasować. Każde z powyższych może mieć mniejsze lub większe, ale z reguły bardzo negatywne skutki. Wystarczy sobie wyobrazić, że sprytny cracker zmienia trochę kodu i SI zwalnia nam z pracy, na przestrzeni lat, najlepszych fachowców by mogła ich przejąć konkurencyjna firma itd. Można rzecz jasna do tego samego zmusić również człowieka, ale już nie tak niepostrzeżenie. Tu nieprzewidywalność i zmienność elementu ludzkiego staje się przydatna.

    5

  • Smartfon, który imponuje baterią - test Moto G7 Power

    Ocena komentarza: 9
    Wygląda jak wygląda, ale jest to naprawdę świetne urządzenie pod względem działania. I jego długości i komfortu. Te żale o rozdziałkę wyświetlacza są zupełnie nieuzasadnione. Wszystko wygląda bardzo czytelnie i serio, nie widzę żadnego powodu, dla którego warto by było poświęcać czas działania dla cyferek w opisie ekranu. Motka jest też dość duża, ciężka i solidna, co tylko podbija w moim odczuciu walory użytkowe. Zdjęcia? Na moje oko dają radę. Za tą kasę, jeśli ktoś potrzebuje urządzenia, które wykona mu "robotę" i z którym nie będzie ciągle wisiał na kablu od ładowarki - śmiało polecam.

    9

  • Alert RCB - co to jest?

    Ocena komentarza: 0
    Bardzo dobry pomysł. Ostrzeżenia dostałem już kilka razy, z reguły dość trafne. Czekam na moment, w którym zaczną do tego dodawać reklamy w stylu "A skoro ulewa to przyda ci się parasol firmy DOOPOHRON. Tytanowej konstrukcji nie straszne porywy wiatru!"

    11

  • Samochód na wodór? BMW jest „za”

    Ocena komentarza: 1
    Koncerny paliwowe dopuszczą do pełnej przesiadki dopiero jak już same przestawią się na produkcję nowych ogniw. Wcześniej to będzie bardzo kosztowna ciekawostka i tyle.

    12

  • Włączyliśmy nową stronę benchmark.pl

    Ocena komentarza: 0
    Te dziwne kropki ni w pięć ni w dziewięć. Reszta może być, choć ogromne obrazki, które trzeba przewinąć żeby się dogrzebać do tekstu marnują czas i miejsce. Szczególnie, że już jest u góry wielki bilboard reklamowy.

    203

  • Czas na film: 6 zwiastunów z minionego tygodnia

    Ocena komentarza: 0
    Też się w sumie zastanawiam po co zrobili tego Króla Lwa.

    2

  • Gadżety na wakacje 2019 - co warto zabrać na urlop?

    Ocena komentarza: 3
    No pewnie. Głośnik na basen. Najlepiej każdy swój i niech wygra, karwasz, najgłośniejszy. Bo przecież wszyscy dookoła słuchają dokładnie tego co ty. A już na pewno wspaniale wypoczywa się przy disco-błysko. Czasem mnie korci by zajechać wtedy busem, ryknąć z tub grindpornem aż kocyki zdmuchnie i niech poczują swoje lekarstwo do szpiku kości. Tylko nie mam busa. I nie słucham grindporna. A wam na pohybel za promowanie przenośnych głośników.

    3

  • Google Family Link - smartfon dziecka pod kontrolą

    Ocena komentarza: 0
    Google Link przy próbie odinstalowania zaczyna psuć telefon. Blokuje dostęp do sklepu, blokuje możliwość przywrócenia ustawień fabrycznych, wywala komunikaty o błędach i zaczynają się cyrki nie z tej ziemi. Nie pomaga usunięcie konta ani nie możesz go później przywrócić. Próba hard resetu ucegli sprzęt na amen. Jak kupisz telefon dla dzieciaka, ale później dostanie inny i zechcesz go używać sam lub po prostu chcesz urządzenie odblokować i sprzedać, to masz problem. A dokładniej - nie masz już smartfonu. Google Link go udupia. Wiedzą o problemie bo użytkownicy zgłaszają kłopoty z tą aplikacją, ale póki co nic nie zdołali z tym zrobić.

    9

  • The Elder Scrolls Blades - mobilny Skyrim?

    Ocena komentarza: 0
    "Blades" nie różnią się absolutnie niczym od pozostałej rzeszy gier spod szyldu pay to play. I ma wszystkie wady rozwiązań "klejnocikowych". Już piszę dlaczego nie podzielam nawet tego ostrożnego entuzjazmu jaki wykazał autor recenzji.

    1. Koszt wygodnego (nie zakłócanego oczekiwaniem po kilka godzin na różne rzeczy) grania jest niewspółmiernie wysoki do walorów samej rozgrywki. Nie trzeba doktoratu z matematyki. Po zakupie największej dostępnej skrzyni klejnotów za wspomniane wcześniej 460 zł otworzymy 200 złotych skrzynek z lootem. Oczywiście zakładając, że będziemy tylko te skrzynie otwierać a są przecież jeszcze srebrne, których klepiemy w questach sporo, drewniane, budowanie budynków, tworzenie eliksirów i przedmiotów itp, itd.
    Żeby było zabawniej, na skrzynki mamy ograniczoną ilość miejsca więc musimy je rozszerzać za, uwaga, klejnoty. Inaczej po prostu nie mamy gdzie upychać ogromu nazbieranego "dobra" (większość to syf)
    2. Co do czekania - odpalenie jednego timera (na przykład otwieranie skrzyń czy tworzenie eliksirów) blokuje inne opcje w danym miejscu. Jeśli tylko coś klikniesz każda inna kosztuje już kryształy.
    3. Same kryształy można zdobywać w rozgrywce, ale jest ona tak skalibrowana, żeby przestawały "wypadać" gdy już ich trochę uzbieramy. Im więcej masz, tym mniejsza szansa na kolejne.
    3a. Generalnie ciułanie wszystkiego w zabawie trwa długo a ilość "prac" jest również ograniczona. Bardzo często lądujemy w momencie, gdzie nie ma już dla nas "roboty" bo to co zostało, przekracza możliwości postaci. Choć uwaga, można klepać questy za KLEJNOTY. Płać i płacz.
    4. Uzbierany loot można sprzedawać. Ale! Kowal/alchemik nie dość ma mało złota to czy u niego naprawimy sprzęt, czy coś kupimy - nie wzbogaca się. Trzeba czekać i znów powiększyć "plecak". Za klejnociki. Fajnie.
    5. Grafika może i wygląda ładnie. Niestety bardzo szybko zaczyna być nużąca. Odwiedzamy w kółko te same, malutkie lokacje i tych samych przeciwników.
    6. Fabuła to pierd. Nie jest to wada sama w sobie, bo to przecież gra mobilna. Nie mniej jednak błyskawicznie zaczniemy sobie zdawać sprawę, że nasz wybór nie ma znaczenia, dialogi są w sumie tylko marnującym czas ozdobnikiem a całość sprowadza się do "idź, zabij, wróć".
    7. Nie ma normalnej, pełnopłatnej wersji gry, ale pewnie bez czekania na "rzeczy" ludzie by to odinstalowywali po trzech godzinach rozgrywki. Ja wywaliłem po 11 lvlu i wydaniu jakichś 30 pln.

    15

  • Masz już iOS 10? Jesteś w większości

    Ocena komentarza: 1
    Mam i wcale mnie to nie cieszy. 9 trzymam na tablecie i wygląda po prostu lepiej

    10

  • Asus Transformer Pad 300 - cena, test, opinie

    Ocena komentarza: 1
    A mnie ciekawi jakie problemy w tym modelu wyskoczą. Pierwszy transformer się wyłączał po aktualizacji, drugi miał kłopot z WiFi i GPS. Jak jest z tym? Podobno ma jakiś problem z ekranem, jak było w przypadku testowanego egzemplarza?

    33

  • Acer Iconia Tab A510 - test, cena, opinie

    Ocena komentarza: 0
    Tyle, że ja nie mam nic do Apple. Co nie znaczy, że chcę o nim w kółko czytać przy każdej okazji. Już wszyscy pierdyliard razy napisali, że nie ma aktualnie lepszego ekranu i ok, ja to rozumiem. Nie ma. Tak jak nie ma potrzeby piłować w kółko ten temat i wszystko do tej jednej rzeczy odnosić i porównywać.

    Aha, i w kwestii ekranu - Acer nie ma Gorilla Glass na pewno. Ma nieco gorszą powłokę Soda Lime Glass czyli szkło sodowo wapniowe. Nieco łatwiej je zarysować dlatego dobrze zakupić od razu folię ochronną albo porządny pokrowiec.
    Swoją drogą TFT LCD jest słabsze niż IPS. Nawet bez tych mega rozdzielczości.

    26

  • Acer Iconia Tab A510 - test, cena, opinie

    Ocena komentarza: 3
    Czytam recencję Acera i co drugie zdanie lecą peany na temat iPada. To co to jest ja się pytam. Recenzja jednego czy reklama drugiego urządzenia? I te nawiązania - bateria trzyma długo ALE TO DLATEGO ŻE EKRAN NIE JEST TAK DOBRY JAK W iPadzie.

    No kur*** ludzie... Ja rozumiem, że tam gdzieś leży gdzie japko i czeka wyciągając rączki ale skupcie się na jednym jak coś opisujecie. Nagle nic nie jest dość dobre bo gdzie indziej lepszy ekran. Chciałem poczytać o Acerze ale ni cholery nie dacie. Muszę czytać o iPadzie. Przy dowolnej okazji. Trochę radziłbym spuścić powietrza z baloników i pisać rzetelnie bo w telewizorze mam więcej pikseli niż w dowolnym tablecie i co z tego? Lepiej na nim zobaczę? Nie, tak samo. Na laptopie który ma więcej piksów niż mój tablet czyta mi sie wręcz gorzej. Naprawdę. Sraczka, biegunka i rozwolnienie z wami. Jeszcze trochę i uwierzę, że widzicie więcej pikseli na cm2 niż jest w stanie zerejestrować ludzkie oko.

    26

  • Gigabyte P2542G - wydajny laptop dla graczy

    Ocena komentarza: 4
    Ja tam jakoś gram na laptopie i żyję. Nie rozumiem ludzi, którym się styki w mózgu grzeją bo laptop ma monitor za mały czy inne tego typu brednie (podłączeni myszki, jezusienazarejski, synapsy bolą jak czytam takie komentarze). Pragnę tylko zauważyć, że początkowo stacjonarne PC-ty miały monitor o przekątnej 14 cali z rozdzielczością 800x600 i wszyscy na takich grali aż im się płyty główne topiły. Teraz im za mało 17 z 1366x768.
    Moim zdaniem, jeśli specyfikacja sprzętowa pozwala na swobodne odpalenie gry o dość dużych wymaganiach, to jest laptop dla graczy. Bo niby kto inny się nim zainteresuje? Ten co w nic nie gra? Jeśli nie gra to kupi inny model, optymalny dla niego. Może i laptop nie będzie wystarczający dla maniaka, który musi mieć obraz na 30 calowej kobyle bo całe dnie przy tym siedzi ale dla "casualowego" gracza wystarczy aż nadto. I jeszcze jedna sprawa. Nie każdy chce mieć piętnaście urządzeń w domu. Jedno do gier, drugie do pracy, trzecie żeby się z nim wozić po McDonaldach. Optymalnym wyjściem jest takie, które pociągnie spokojnie grę bo jeśli podoła jej wymaganiom to zrobi i resztę. W końcu jest dość mocne.
    Czasem odrobina logiki, odrobina użycia mózgu i zastanowienia nad sensem swojego bełkotu, uchroniłaby was dobrzy ludzie, od robienia z siebie rozhisteryzowanych gimnazjalistek. Zluzujcie.

    25

  • Max Payne 3: fabuła gry w najnowszym zwiastunie

    Ocena komentarza: -1
    Nie rozumiem oburzenia. Jeśli komuś się nie podoba taka kontynuacja - nie kupuje. Nikt przecież nie zmusza.
    Dość zabawnym jest psioczenie na grę, tylko dlatego, że nie nawiązuje wystarczająco mocno do poprzednich części. Wystarczy liznąć odrobinę ekonomii albo po prostu użyć mózgu, by stwierdzić prosty fakt - gry robione są po to, by się sprzedały i przyniosły zysk twórcy. Niestety nie ma na to wpływu "fanowska grupa starszych wydań" tylko prawa rynku. Najwyraźniej spece od marketingu przeprowadziły badanie i wyszło im, że taka forma im się sprzeda.
    Druga sprawa jest taka - znając ludzi i ich tendencję do narzekactwa oraz owczego pędu (paru zacznie, reszta się dołączy) - wypuszczenie gry "odświeżonej" albo mocno osadzonej w tych samych klimatach co poprzednie, spotkałoby się z ogromnym rykiem o "odgrzewanych kotletach". Nie pierwszy by to był przypadek i nie ostatni.
    Dlatego nie gderajcie dobrzy ludzie. Nie ma opcji by wszystkim dogodzić, dlatego mądra firma wybiera taki wariant, na którym zarobi najwięcej. Reszta jest sprawą drugorzędną. A jeśli ktoś bardzo cierpi na nadmiar akcji i wybuchów, zawsze może odpalić starszą wersję i cieszyć się jej klimatem. ;)

    33

  • Asus Transformer Pad TF300T: specyfikacja tabletu i wydajność w NenaMark2

    Ocena komentarza: 0
    Racja. Są podobne. Głównie dlatego, że trudno zrobić "coś zupełnie innego" jeśli funkcjonalność przedmiotu narzuca jego formę. Mozna dać inne kolorki, inny materiał na spód, inne "guziczki" i zaślepki na wejścia ale nadal będzie to prostokąt o zaokrąglonych rogach przypominający kartkę lub, najprościej nawiązując - monitor. No chyba, że soft zacznie nagle być tworzony na okrągłe ekrany a filmy będziesz oglądał jak przez okrętowy bulaj ale wątpię by to było wygodne. ;)

    8

  • Dear Esther: gra zdumiewa wynikiem sprzedaży - pobierz ścieżkę dźwiękową

    Ocena komentarza: 4
    Omawiany autonomiczny mod, poza walorami wizualnymi i dźwiękowymi, nie ma w sobie nic z gry. W mojej skromnej opinii oczywiście i ktoś się może nie zgodzić. W grach chodzi generalnie o to, by wygrać lub osiągnać inny, konkretny skutek, który można uznać jako zwycięstwo. Należy w tym celu wykonać szereg czynności/zadań/questów wykazując się zdolnościami manualnymi albo intelektualnymi (lub oboma na raz). W Dear Esther nie mamy właściwie nic do zrobienia. To jest jak multimedialna prezentacja lokacji, do której twórca zapomniał dodać "questy". To, co należy odkryć, jest trywialne i nie ma właściwie celu, poza poznawaniem jakiejś tam historyjki, w gruncie rzeczy nieistotnej dla naszej postaci (bo nic z niej nie wynika).
    Mod jest krótki, pozbawiony właściwie celu i nawet jeśli nacieszy się oko to już nic poza nim. A ludzie, mam takie wrażenie, chwalą bo wywalili kasę na coś, co powinno być faktycznie tylko klimatycznym dodatkiem do konkretnej gry i teraz im trochę głupio przyznać, że dali się nabrać na reklamę. Mi niegłupio. Dałem się nabrać. Zmarnowałem pieniądze za niecałą godzinę oglądania widoczków i tak naprawdę nic a nic sobie nie pograłem. Ładne toto było, owszem, ale to nie jest gra a ja za grę płaciłem. ;)

    31

  • Sieci optyczne szybsze i tańsze - mikroczipy wewnątrz światłowodu

    Ocena komentarza: 1
    I to jest takie straszne? Moim zdaniem, nie ważne kto, nie ważne jak, nie ważne w którym kraju - ważne, że to może pchnąć sprawy do przodu. Niektóre rozwiązania technologiczne stają się ślepą uliczką i nie daja się już "bardziej rozwinąć". Dlatego trzeba szukać innych ścieżek. Dobrze, że są tacy, co potrafią myśleć "out of the box" jak to się na zachodzie popularnie mówi, czyli wychodząc poza utarty schemat.

    16

  • Toshiba Excite X10 (AT200): tablet 10" ze szkłem Gorilla Glass

    Ocena komentarza: 2
    Oczywiście, że cena jest "zaporowa" jeśli weźmiemy pod uwagę aktualną pensję przeciętnego polaka. Natomiast zupełnie nie jest "zaporowa" dla kogoś bogatego. Nie zmienia to jednak jednego, niezaprzeczalnego faktu. Ceny tabletów są na początku zawsze mocno zawyżone. Wystarczy prześledzić cenę dowolnego urządzenia, które jest dostępne od minimum roku. Na początku, ceny tabletów sięgały 3 tysięcy złotych. W tej chwili, te same urządzenia (po paru miesiącach czasem) można kupić w sklepie (nie mówię o rynku tzw "drugiej ręki" bo wiadomo, że tam sytuacja jest diametralnie inna) za połowę tego. Czy staniały tak drastycznie podzespoły? Nie. Czy różnica w działaniu jest aż tak kosmiczna? Też nie. Po prostu cena spadła do normalnego poziomu. I mogła być taka od razu bez strat dla firmy. Ale też bez takiego zysku a wiadomo co rządzi światem. Dlatego kupowanie czegoś w pierwszym miesiącu sprzedaży zawiera w sobie tzw podatek od luksusu, przez niektórych nazywany też podatkiem od lansu albo od głupoty. Mamy coś, czego nie mają inni "bo nas stać". A jeśli nas stać, to nie jest nam przykro, że za trzy miesiące, ten sam produkt kupilibyśmy o kilka stówek taniej. Natomiast przykro jest wszystkim "napaleńcom", którzy zaciągają kredyty by upatrzone cudko mieć natychmiast - a potem patrzeć jak cena jedzie w dół. Niejeden pluje sobie w brodę, że tak okrutnie przepłacił. Najlepiej ma ten, co poczeka aż producent uzna, że już się dość obłowił i można sprzęt sprzedać po normalnych cenach. ;)

    5

  • Microsoft Kinect w laptopach i urządzeniach mobilnych

    Ocena komentarza: 2
    Szybka decyzja. Możesz czy nie możesz? Bo jeśli nie ma softu to nie możesz używać - nie masz jak. Postawienie czegoś na półce i podłączenie nie jest równoznaczne z używaniem. No chyba, że rozpatrzysz Kinect jako element ozdobny, tudzież wstawisz do niego jakoś kwiatki. :]

    10

  • Toshiba BookPlace DB50: czytnik e-booków z Androidem

    Ocena komentarza: 1
    Taki sobie drugi Kindle Fire. Widocznie Toshiba pozazdrościła sukcesu.

    5

  • Fujitsu Lifebook 2013: laptop, tablet, telefon i aparat w jednym

    Ocena komentarza: 0
    Klawiatura dotykowa - nie do przyjęcia. Jakim trzeba być cepem by nie zauważyć, że tam gdzie górują klawiatury dotykowe (tablety, smartfony), wszyscy kombinują jak do nich dodać zwykłą?

    Lakierowany na wysoki połysk - nie do przyjęcia. Zaraz będzie wyświniony tłustymi śladami. Wygląda to wtedy paskudnie i ma się poczucie, że brakuje tylko jeszcze kanapki przyklejonej do ekranu. Wystarczy, że tablet i telefon będą wyszmelcowane.

    Wystający z obudowy aparat albo odstający telefon - jak to niby przenosić bez strachu, że się coś poułamuje? Dalej, jak takie schody upakować w sensowny pokrowiec?

    Nie, nie i jeszcze raz nie. Pomysł zintegrowania telefonu z laptopem już wprowadzono choćby za pomocą stacji dokującej a kable zlikwidowano dzięki komunikacji WiFi i bluetooth. W tej chwili nie ma żadnego problemu by sparować ze sobą kilka urządzeń i je zsynchronizować. Sam używam laptopa, tabletu, telefonu i aparatu fotograficznego (od czasu do czasu) i tylko do tego ostatniego potrzebuję kabla bo producent mojego lapka nie przewidział, że istnieją jeszcze lustrzanki z kartą CF więc nie skorzystam ze slotu. Reszta nie wymaga żadnych okablowań. Więc po cholerę mi dziury w laptopie i wystające z niego na wszystkie strony jakieś dodatki? ;]

    18