Dziś po trzech latach, Matsushita zaczyna się zastanawiać czy nie przejąć kluczowej roli w panelowym trio. Mowa o potężnym rynku, który wraz z digitalizacją przekazu telewizyjnego nabierze potężnego rozpędu – zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych około 2009 roku. O ile dziś bardzo dobrze sprzedają się komputerowe LCD'ki o tyle, przed nami ciągle rewolucja cyfrowej telewizji naziemnej i konieczność zmiany milionów starych wysłużonych kineskopowych telewizorów.
Przejęcie pałeczki przez Matsushitę oznacza z jej strony wielomiliardową inwestycję w produkcję wielkoformatowych wyświetlaczy LCD. Przypomnijmy, że obecnie korporacja jest największym producentem dużych paneli plazmowych produkowanych pod szyldem Panasonic.
DLA CIEBIECyfrowy Polak - Wykluczenie cyfrowe
Zmiany oczywiście przełożą się na budowę nowych fabryk, które będą gotowe dopiero w 2010 roku. W związku z tym pojawiają się dwa problemy. Po pierwsze, czas, a raczej jego brak. Po drugie, technologie produkcji. Tu zdecydowanie przewodzi Sony, Samsung oraz Sharp. Konkurenci zapowiadają wprowadzenie 10-generacji urządzeń, a już teraz wiadomo, że fabryki Matsushity przygotowane będą na obecnie stosowaną technologię 8-generacji.
Czy Japończykom uda się wgryźć w potężny rynek produkcji wyświetlaczy LCD? Na pierwsze efekty musimy poczekać jeszcze 2-3 lata. Póki co wydaje się, że konkurencja jest zdecydowanie do przodu.