725 proc. wzrostu emisji. Mogą dorównać rosyjskiemu gigantowi węglowemu

Emisje związane z używaniem chipów Nvidia mogą być porównywalne z emisjami ze spalania węgla sprzedawanego przez rosyjską firmę Russian Coal – wynika z raportu opisanego przez Euronews. Autorzy szacują też, że emisje w łańcuchu dostaw amerykańskiego producenta wzrosły od 2020 r. o 725 proc.

Jensen Huang, chief executive officer of Nvidia Corp., speaks to members of the media following the company's "Japan AI Ecosystem" reception in Tokyo, Japan, on Thursday, July 16, 2026. Japan is planning to buy 27,500 next-generation Rubin chips from Nvidia Corp. to build a homegrown foundational AI model for robots. Photographer: Kiyoshi Ota/Bloomberg via Getty ImagesJensen Huang
Źródło zdjęć: © GETTY | Bloomberg
Nadia Sieszputowska

Dodaj Benchmark.pl jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google

Badacze oszacowali, że układy Nvidia sprzedane od 2022 r. mogły w samym 2025 r. odpowiadać za od 4 do 21 mln ton ekwiwalentu CO2, zależnie od tego, jaką energią zasilano centra danych. Jak podaje Euronews, firma nie ujawnia dziś emisji wynikających z użytkowania sprzedanych produktów, więc autorzy raportu oparli wyliczenia na łącznej sprzedaży chipów, zakładanym poziomie ich wykorzystania i wskaźnikach emisyjności sieci energetycznych.


DLA CIEBIE
Cyfrowy Polak - Wykluczenie cyfrowe

Emisje łańcucha dostaw Nvidia

Raport przygotowało osiem organizacji zajmujących się klimatem, odpowiedzialnością korporacyjną i kampaniami cyfrowymi, w tym Greenpeace International, Friends of the Earth, Beyond Fossil Fuels i Stand.earth. Według autorów wzrost emisji wynikał przede wszystkim z produkcji komponentów, materiałów i usług wytwórczych potrzebnych do budowy procesorów graficznych oraz systemów AI.

Nvidia wykazuje te dane jako Scope 3, czyli pośrednie emisje wykraczające poza własną działalność operacyjną. Zestawienie oparte na raportach spółki pokazuje wzrost z ok. 1,3 mln ton ekwiwalentu CO2 w 2020 r. do 10,7 mln ton w 2026 r. Firma projektuje procesory, które są jednym z filarów rozwoju generatywnej AI, a znacząca część produkcji odbywa się u dostawców w Azji Wschodniej. W raporcie podkreślono, że zaawansowane półprzewodniki wymagają dużych ilości energii już na etapie produkcji, a później nadal zużywają prąd po instalacji w centrach danych obsługujących modele AI.

Nvidia przekonuje, że AI może obniżać emisje

Spółka publicznie argumentuje, że sztuczna inteligencja może w ostatecznym rozrachunku ograniczać emisje. Josh Parker, szef ds. zrównoważonego rozwoju w Nvidia, mówił w maju serwisowi Heatmap, że szybko rośnie przekonanie, iż AI najprawdopodobniej doprowadzi do spadku emisji netto, zwłaszcza jeśli będzie szeroko wdrażana. Wskazywał przy tym m.in. na Międzynarodową Agencję Energetyczną, World Economic Forum, Boston Consulting Group i Grantham Institute oraz na możliwe oszczędności energii w innych sektorach.

Autorzy raportu polemizują z tym stanowiskiem. Ich zdaniem wzrost efektywności nie musi obniżać całkowitego wpływu na klimat, jeśli zapotrzebowanie na moc obliczeniową rośnie bardzo szybko. Jak opisuje Euronews, raport podważa też argument, że elastyczne zarządzanie poborem energii przez centra danych może zrównoważyć wzrost zużycia prądu.

Centra danych AI i spór o popyt na energię

W ocenie badaczy krótkie okresy ograniczania lub przesuwania zużycia energii nie rekompensują całorocznego wzrostu zapotrzebowania, który pojawia się wraz z uruchamianiem kolejnych centrów danych. Badacze apelują o większą przejrzystość raportowania emisji przez Nvidia. Oczekują ujawniania danych o emisjach związanych z użytkowaniem chipów, mocniejszych dowodów na tezę o klimatycznej korzyści netto AI, a także jaśniejszych celów ograniczania emisji w łańcuchu dostaw, w tym przez dodatkowe inwestycje w odnawialne źródła energii.

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!